Reklama

Reklama

Wiesław Gołas: Mija rok od śmierci artysty. Wielki aktor, legenda kabaretu

Mija rok od śmierci Wiesława Gołasa. Jeden z najbardziej lubianych polskich aktorów, wykonawca słynnych piosenek "W Polskę idziemy" i "Tupot białych mew", odtwórca ponad 120 ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych, bohater takich produkcji, jak "Żona dla Australijczyka", "Ogniomistrz Kaleń" czy "Poszukiwany poszukiwana", zmarł 9 września 2021 roku. Wzruszał i śmieszył kolejne pokolenia widzów.

Mija rok od śmierci Wiesława Gołasa. Jeden z najbardziej lubianych polskich aktorów, wykonawca słynnych piosenek "W Polskę idziemy" i "Tupot białych mew", odtwórca ponad 120 ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych, bohater takich produkcji, jak "Żona dla Australijczyka", "Ogniomistrz Kaleń" czy "Poszukiwany poszukiwana", zmarł 9 września 2021 roku. Wzruszał i śmieszył kolejne pokolenia widzów.
Wiesław Gołas zmarł 9 września 2021 roku /Niemiec /AKPA

Wiesław Gołas: Jeden z ulubionych aktorów Polaków

"Ja mam piękne życie i zawsze wychodziłem bez szwanku z opresji" - powiedział w jednym z wywiadów Wiesław Gołas.

Aktor znany był z ról w tak lubianych przez Polaków produkcjach, jak "Czterej pancerni i pies", "Żona dla Australijczyka", "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Kapitan Sowa na tropie", "Ogniomistrz Kaleń", "Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy", "Miłość ci wszystko wybaczy" czy "Brunet wieczorową porą".

Kinowym debiutem Gołasa był epizod niemieckiego żandarma w "Pokoleniu" (1954) Andrzeja Wajdy, potem oglądaliśmy go jeszcze w małych rolach w "Lotnej" (1959) Wajdy (jako żołnierz łapiący kury) i "Zezowatym szczęściu" (1960) Andrzeja Munka (oficer UB); popularność przyniósł mu jednak dopiero występ w "Mężu swojej żony" (1960) Stanisława Barei, w którym ekranową partnerką Gołasa była Elżbieta Czyżewska.

Reklama

Z Elżbietą Czyżewską i reżyserem Stanisławem Bareją Gołas spotkał się znów w 1963 roku na planie "Żony dla Australijczyka", w którym zagrał zamożnego farmera polskiego pochodzenia, który przyjeżdża do Polski w poszukiwaniu żony.

W filmach Barei Gołas pojawiał się regularnie - oglądaliśmy go w klasykach mistrza polskiej komedii: "Poszukiwany poszukiwana" (1972), "Nie ma róży bez ognia" (1974) oraz "Brunet wieczorową porą" (1976).

W 1961 roku Gołas stworzył jedną ze swych najlepszych ról filmowych - Hipolita Kalenia w "Ogniomistrzu Kaleniu" w reżyserii Ewy i Czesława Petelskich.

Na początku lat 60. Gołasa na kinowych ekranach oglądaliśmy jednak głównie w epizodach. W "Jak być kochaną" (1962) Wojciecha Jerzego Hasa zagrał brutalnego gestapowca, w głośnym "Rękopisie znalezionym w Saragossie" (1965) tego samego reżysera wcielił się w postać gitarzysty na ślubie ojca głównego bohatera - van Wordena, zaś w "Przygodzie noworocznej" (1963) Stanisława Wohla przypadła mu w udziale rola sprzedawcy baloników.

Wiesław Gołas: Wyjątkowe poczucie humoru

Wiesław Gołas miał wyjątkowe poczucie humoru. Współpracował z Kabaretem "Dudek i Kabaretem Starszych Panów. Był również współtwórcą kabaretu Koń. Wylansowane przez niego w latach 60. XX wieku przeboje - "W Polskę idziemy", "Tupot białych mew", "W co się bawić" czy "Upiorny twist" - należą do klasyki gatunku. 

Wiesław Gołas pojawiał się w kultowych serialach. Zagrał główną rolę w kryminalnym serialu Stanisława Barei "Kapitan Sowa na tropie" (1965). Pod koniec lat 60. cała Polska oglądała aktora w serialu "Czterej pancerni i pies", w którym wcielił się w postać Tomka Czereśniaka. Wystąpił również w roli Krzeszowskiego w "Lalce" (1968) Wojciecha Jerzego Hasa.

Na początku lat 80. występował w serialu "Alternatywy 4". Kinową karierę aktor zakończył w 1995 roku występem w "Szabli od komendanta" Jana Jakuba Kolskiego.

Wiesław Gołas: Problemy ze zdrowiem

Gołas chorował na serce. W 2008 roku przeszedł poważny zawał i od tego czasu musiał się oszczędzać. Regularnie przyjmował leki. Miał także problemy z chodzeniem. Rzadko opuszczał domowe zacisze. Najlepiej czuł się w swoim fotelu.

Kilka dni po 90. urodzinach (w październiku 2020 roku) aktor doznał udaru. Cztery miesiące później Maria Krawczyk-Gołas wyjawiła, że jej mąż czuje się dobrze, ale ma problemy z mówieniem. 4 września 2021 roku aktor trafił do szpitala po drugim wylewie. Pogotowie zabrało go z Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, gdzie tymczasowo przebywał.

Aktor zmarł 9 września 2021 roku w wieku 90 lat. Wiesław Gołas został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim w rodzinnym grobie. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.

 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wiesław Gołas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL