Reklama

Wielki powrót "Mulan". Kultowa wojowniczka Disneya znów w akcji

Nowa filmowa Mulan to prawdziwa bohaterka na miarę trudnych czasów. Wdzięk, spryt, siła i odwaga pozwalają jej walczyć o siebie oraz troszczyć się o bliskich. Właśnie za to pokochali ją fani. 11 września do kin weszła nowa aktorska wersja kultowej animacji Disneya!

Yifei Liu w scenie z "Mulan"

Niezapomniana animacja z 1998 roku podbiła serca milionów widzów na całym świecie. Teraz nadszedł czas na zupełnie nową jakość starochińskiej ballady. W aktorskim wydaniu jej rozmach zapiera dech w piersiach. Setki statystów, olbrzymie sceny batalistyczne, około cztery tysiące sztuk broni stworzone wyłącznie na potrzeby nowej produkcji Disneya - to tylko niewielki ułamek imponującej strony wizualnej filmu.

Twórcy czerpali inspiracje dla dekoracji, charakteryzacji, broni, ubiorów i architektury z różnych epok kultury chińskiej, zapożyczając wiele elementów z czasów dynastii Tang rządzącej Chinami w latach 618-907. Autorka zdjęć Mandy Walker oraz kostiumografka Bina Daigeler długo podróżowały po Państwie Środka, by wybrać najlepsze lokacje i jak najwierniej odtworzyć wszelkie szczegóły - od ubrań, biżuterii i broni przez budynki i dekorację wnętrz, aż po pola bitew i obozowiska walczących.

Reklama

Dopieszczony realizm nie został jednak pozbawiony rozmachu. O spektakularne sceny akcji zadbały setki statystów, kaskaderów i prawdziwych mistrzów sztuk walki. - Szczególnie zapamiętałam z planu, kiedy zobaczyłam po raz pierwszy na żywo umiejętności walki Donnie Yena. Jako dowódca pokazuje rekrutom, jak posługiwać się mieczem. Szczękę musiałam zbierać z podłogi. Ruchy jego ciała, błyskawiczne ciosy - dosłownie nie nadążałam. Wszystko działo się tak szybko, że musiałam nagrać go w zwolnionym tempie, aby zobaczyć, co właściwie zrobił. Jest niesamowity - wyznała reżyserka Niki Caro.

Ważnym walorem filmowej "Mulan" jest również wyraźnie obecny wątek kobiecej siły. Tytułowa bohaterka to najstarsza córka szanowanego wojownika, która decyduje się zająć miejsce chorego ojca, gdy cesarz Chin wydaje dekret, zgodnie z którym jeden mężczyzna z każdej rodziny musi służyć w armii. Skrywająca swą damską tożsamość dziewczyna na każdym kroku poddawana jest trudnym testom i musi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, by sprostać wyzwaniom, które stawia przed nią los. Ta epicka podróż zmienia ją w honorową wojowniczkę i pozwala jej zdobyć szacunek wdzięcznego narodu oraz... dumnego ojca.

Mulan, podobnie jak kiedyś tytułowa "Pocahontas", księżniczka Elsa z "Krainy lodu" czy Moana z animacji "Vaiana: Skarb oceanu", okazuje się silniejsza, niż wielu mogło przypuszczać. Mimo początkowych trudności staje się pewną siebie, zdecydowaną liderką.

- Mulan przełamuje kulturowe bariery i zdaje sobie sprawę, że zasługuje na swobodę bycia taką, jaką chce. Mam nadzieję, że dzięki niej inne kobiety przestaną skupiać się tylko na tym, co przynosi im życie, i zaufają swoim instynktom. Muszą być tak szczere wobec siebie, jak Mulan. Tylko wtedy mogą się same czymś zaskoczyć - twierdzi odtwórczyni roli tytułowej, Yifei Liu.

O przebojowe tło muzyczne najnowszej produkcji Disneya zadbała w polskiej wersji Zuza Jabłońska. Jedna z czołowych gwiazd młodego pokolenia zaśpiewała piosenkę "Wierna, odważna, prawa".

- Wzięłam udział w tym projekcie, ponieważ bohaterka "Mulan" to taka trochę ja. Jest waleczna i odważna, ale stoi też przed ciężkimi wyborami - wyznała utalentowana wokalistka. - Utwór "Wierna, odważna, prawa" mówi o tym, że mimo porażek i zawahań zawsze po deszczu wychodzi słońce. Czuję się bardzo wyróżniona i zaszczycona, że zostałam zaproszona przez Disneya do zaśpiewania tego utworu - dodała Zuza Jabłońska.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mulan (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje