Reklama

Wielki powrót Jodie Foster

Jest pierwszą aktorką w historii, która zdobyła dwa Oscary przed trzydziestką. Stworzyła legendarne role m.in. w "Taksówkarzu", "Oskarżonych" i "Milczeniu owiec". Ostatnio rzadziej pojawiała się na ekranie, ale 2021 rok zwiastuje jej wielki powrót. Dzięki drugoplanowej kreacji w "The Mauritanian" Jodie Foster znalazła się na liście oscarowych przewidywań "Variety".

Jodie Foster doczeka się trzeciego w karierze Oscara?

Choć właściwie nie pamięta czasów, kiedy nie była aktorką, nie dorastała w poczuciu, że chciałaby w przyszłości wykonywać ten zawód. Nie sądziła, że ma odpowiednią osobowość, bo z natury nie jest typem ekstrawertyczki. "Nie mam ochoty tańczyć na stole i skupiać na sobie uwagi. Za tym, jak postrzegam zawód aktora, stoi historia pełna miłości. Moja pierwsza miłość to słowa. Słowa, opowieść i obrazy. Podchodzę do tego zawodu jak reżyser. W ogóle uważam, że bycie reżyserem, jest o wiele istotniejsze dla osobowości i w pewnym sensie kształtowało moje aktorstwo" - powiedziała w rozmowie z młodą aktorką Saoirse Ronan, opublikowanej w "Interview Magazine".

Urodzona 19 listopada 1962 r. w Los Angeles, wychowywana przez matkę Jodie (właściwie Alicia Christian Foster) po raz pierwszy stanęła przed kamerą w wieku trzech lat. Występ w reklamie sprawił, że została dostrzeżona przez producentów, którzy obsadzali ją nie tylko w kolejnych produkcjach reklamowych, ale również w serialach m.in. "Bonanza" i "Ulica sezamkowa", a także w filmie telewizyjnym "Menace on the Mountain" Vincenta McEveety’ego. Na wielkim ekranie zadebiutowała jako 10-latka. Wystąpiła w "Napoleonie i Samancie" Bernarda McEveety'ego, wyprodukowanym przez wytwórnię Walta Disneya. Niespełna dwa lata później spotkała na swojej drodze zawodowej Martina Scorsese, który obsadził ją w roli Audrey w dramacie obyczajowym "Alicja już tu nie mieszka".

Reklama

W 1976 r. Scorsese powierzył jej rolę nastoletniej prostytutki w swoim kolejnym filmie "Taksówkarz". Dla 14-latki - nawet tak doświadczonej aktorsko jak Foster - to niewyobrażalne wyzwanie. Początkowo nikt nie wiedział, jak ją reżyserować. Towarzyszyło jej poczucie, że twórcy są z niej niezadowoleni. Budowanie roli było długim procesem, ale przyniosło niesamowite rezultaty. Jodie otrzymała nominację do Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej, a także nagrody BAFTA i Amerykańskiego Stowarzyszenia Krytyków Filmowych. Równie istotne było zyskanie świadomości, że aktorstwo to coś znacznie więcej niż praca, jaką wykonywała przed "Taksówkarzem". "Zrobiłabym ten film jeszcze tysiąc razy. Jest po prostu niezwykły. Sądzę, że był przełomowy dla naszych czasów, dla tego szczególnego okresu w historii. Czym była Ameryka po Wietnamie? Czułam, że Travis Bickle naprawdę to wyraził. Tak, jestem z tego bardzo dumna. Nie sądzę, że cokolwiek bym zmieniła" - stwierdziła na łamach "IndieWire".

Jako nastolatka zagrała także m.in. w "Bugsym Malone" Alana Parkera, "Małej dziewczynce, która mieszka na końcu drogi" Nicolasa Gessnera, "Lisicach" Adriana Lyne'a i "Karnawale" Roberta Kaylora. Mimo imponującego CV nigdy nie zdecydowała się na studia w szkole aktorskiej. Zamiast tego w 1980 r. postanowiła zgłębiać swoją pierwszą pasję. Pięć lat później odebrała dyplom z literaturoznawstwa na Yale. Wspominając okres studiów w jednym z wywiadów, podkreśliła, że doświadczenie zdobyte na studiach pomogło jej w pracy na ekranie: "Nauczyłam się, jak 'czytać głębiej', a w rezultacie jak stworzyć postać, która bardziej rezonuje z widzem".

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jodie Foster

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje