Reklama

Whoopi Goldberg ma rwę kulszową. Porusza się przy pomocy chodzika

Po tygodniowej nieobecności Whoopi Goldberg wróciła do współprowadzenia programu „The View”. Powodem jej absencji były problemy zdrowotne – aktorka cierpi na rwę kulszową. Po krótkim pobycie w szpitalu stan jej zdrowia poprawił się na tyle, że mogła wrócić do pracy. „Muszę używać chodzika, co trochę mnie przeraziło, bo nie przypuszczałam, że będę go potrzebować. Ale po zrobieniu pierwszego kroku zrozumiałam, że teraz to mój najlepszy przyjaciel” – wyznała Goldberg.

Whoopi Goldberg

Jedna z najsłynniejszych amerykańskich aktorek komediowych od 2007 roku współprowadzi znany talk-show "The View" w stacji ABC. Goldberg wraz z innymi prowadzącymi omawia najgorętsze tematy dnia, wśród których dominują wiadomości o charakterze społeczno-politycznym oraz doniesienia ze świata show-biznesu. Przeprowadza też wywiady z zaproszonymi do studia celebrytami i politykami. Przez ostatni tydzień aktorka nie przychodziła jednak na plan programu. A gdy pojawiła się w nowym odcinku, miała przy sobie chodzik, który ochoczo zaprezentowała widzom.

Goldberg ujawniła, że powodem jej absencji były problemy zdrowotne, a konkretnie dolegliwości związane z rwą kulszową. "Tak, to ja, wróciłam. Nie było mnie tu ostatnio, ponieważ miałam do czynienia z czymś, co określa się jako rwę kulszową. Polega to na tym, że wypukły dysk znajdujący się w plecach oddziałuje na nerw kulszowy, co powoduje silny ból w nodze. Bardzo irytująca dolegliwość - to trochę tak, jakby były chłopak nagle wrócił, żeby ze mną zadzierać. Próbowałam poruszyć nogą, ale nie mogłam. Okropnie bolało, ale naprawdę cieszę się, że do was wróciłam" - wyjawiła aktorka.

Reklama


W poruszaniu się pomaga jej obecnie chodzik rehabilitacyjny. Choć wizja używania go początkowo była dla Goldberg przerażająca, to bardzo szybko doceniła ona ów sprzęt, gdyż dzięki niemu znacząco poprawiła swój komfort życia. "Muszę używać chodzika, co, nie ukrywam, trochę mnie przeraziło, bo nie przypuszczałam, że będę go potrzebować. Ale po zrobieniu pierwszego kroku zrozumiałam, że teraz to mój najlepszy przyjaciel. Dzięki niemu po prostu szybuję. Cóż, zamieniłam się w małą czarną staruszkę. To naprawdę dziwne, ale co począć" - stwierdziła żartobliwie 65-letnia gwiazda.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Whoopi Goldberg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje