Reklama

Wenanty Nosul: "W butach Dziwisza"

Dopóki na polskie ekrany nie trafiły dwa filmy o Janie Pawle II, o polskim aktorze Wenantym Nosulu mało kto w Polsce słyszał. W "Karolu - człowieku który został Papieżem" zagrał on jedynie niewielki epizod, ale w najnowszej produkcji "Jan Paweł II" trafiła mu się rola Stanisława Dziwisza, najbliższego przyjaciela polskiego papieża. O tym, jak przygotowywał się do tej kreacji, mieszkający przez kilkanaście lat w Australii aktor opowiedział portalowi INTERIA.PL.

- Robiąc "research" o papieżu, znajdzie się bardzo dużo materiałów. W przypadku Dziwisza jest tego niewiele - aktor rozpoczął naszą rozmowę od ukazania trudności w dotarciu do materiałów źródłowych o arcybiskupie Dziwiszu.

Reklama

Nosul przyznał, że propozycja roli w "Janie Pawle II" nadeszła zupełnie nieoczekiwanie.

- Jak najszybciej chciałem się spotkać z Dziwiszem, trochę też dlatego, że dosyć niespodziewanie dostałem tę rolę. Pierwszy dzień na planie, wskoczyłem "w buty Dziwisza" i od razu robiliśmy pierwsze zdjęcia - powiedział aktor, który już 10 lat temu wrócił do Polski.

Nosul przyznaje, że nad rolą zaczął pracować dopiero w trakcie realizacji filmu w reżyserii Johna Kenta Harrisona.

- Po tym pierwszym dniu miałem dwa tygodnie przerwy i zacząłem przygotowywać się, bo chciałem rozgryźć tego Dziwisza. Więc poprosiłem o spotkanie i przez 40 minut rozmawialiśmy. I powiem szczerze, że nie rozgryzłem go do końca...- uśmiecha się Nosul.

Polski aktor zdradził nam jednak, w jaki sposób zagrał przyjaciela papieża.

- Arcybiskup Dziwisz jest taki tajemniczy... Naturalną rzeczą stało się dla mnie, że i ja muszę być taki na planie. To był punkt wyjścia. Po prostu Dziwisz nie chciał mi nic powiedzieć, więc ja musiałem tak samo się zachowywać, być bardzo dyskretnym - powiedział odtwórca roli arcybiskupa Dziwisza

Nosul wyznał również, którą ze scen filmu "Jan Paweł II" uważa za kluczową.

- Najważniejszą sceną dla mnie, o której rozmawiałem z Dziwiszem, jest scena zamachu [otwierająca film - przyp red.]. Ta scena jest ważna, bo w bohaterze, którego gram, musiała nastąpić zmiana w środku.

- W tym czasie widzi on - w moim mniemaniu - nadchodzącą śmierć. Dlatego tak bardzo chciałem znać jego myśli, bo to jest moment, którego się nie zapomina.

- I w tym momencie Dziwisz otworzył się i opowiedział mi o swoich uczuciach, o strachu oraz o decyzjach, które musiał podjąć. I to mi bardzo pomogło - powiedział Nosul.

Polski aktor powiedział, że w kreacji Dziwisza bardzo pomógł mu także Jon Voight, odtwórca roli papieża. Przy okazji zdradził, że wystąpił już u boku słynnego aktora w amerykańskim serialu NBC "Uprising".

Co ciekawe, w produkcji tej, opowiadającej o powstaniu w getcie żydowskim, zagrał także... Cary Elwes, który w "Janie Pawle II" wciela się w postać Karola Wojtyły.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Paweł | Jan Paweł II | film | aktor | Jan Paweł II | Wenanty Nosul

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje