Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Przekraczać granice

Opowiadający o wyuzdaniu XVIII-wiecznej francuskiej arystokracji film "Liberte", będący odą do wyrafinowanej dekadencji; australijski "Babyteeth", opowiadający o nastolatce która uczy się przekraczać wszelkie granice w ekstremalny sposób; szwedzki dramat "Nie tak miało być" - opowieść o kobiecie, której ograniczono prawo do widywania się z własnymi dziećmi po tym, jak rozwiodła się z mężem - to trzy z pięciu filmów, które w piątek trafiają na kinowe ekrany. Listę premier uzupełniają: "Włoskie wakacje" z Liamem Neesonem i francuska animacja dla najmłodszych "Samsam".

"Liberte" to uhonorowana Nagrodą Specjalną Jury na festiwalu w Cannes oda do wyrafinowanej dekadencji, która - jak twierdzi reżyser Albert Serra - ma wyjątkowo europejskie korzenie. Bo tylko tu społeczeństwo za sprawą libertariańskich wartości odważyło się postawić estetykę przyjemności wyżej niż moralność. Nocą w leśnej głuszy jak na scenie wśród dekoracji spotykają się przedstawiciele XVIII-wiecznej francuskiej arystokracji i ich zagraniczni goście, by oddać się rozpisanej na role orgii. Pogrążeni w mroku, pośród szeptów i jęków, zmierzą się z własną i cudzą zachłannością, skonfrontują z obnażeniem, przymusem i pragnieniem. W drodze do "pełnego życia" przekroczą kolejne granice.

Reklama

Australijski film "Babyteeth" to słodko-gorzki portret nastolatki, która uczy się przekraczać wszelkie granice w ekstremalny sposób. Milla, poważnie chora nastolatka, zakochuje się w Mosesie - chłopaku z problemami, drobnym handlarzu narkotyków. To zmienia ją i jej rodzinę. Rodzice dla ukochanej córki zrobią wszystko, pozwolą nawet Mosesowi z nimi zamieszkać. Okazuje się, że wraz z pierwszymi pocałunkami w Millę wstępuje nieznane dotąd pragnienie życia. Milla pokazuje rodzicom, Mosesowi i wszystkim wokół jak żyć, kiedy nie masz nic do stracenia.

Szwedzki dramat "Nie tak miało być" opowiada historię kobiety, której ograniczono prawo do widywania się z własnymi dziećmi po tym, jak rozwiodła się z mężem. Alice, bo tak ma na imię główna bohaterka, postanawia zabrać swoją córkę i syna na wakacje bez zgody męża, który jako pełnoprawny opiekun zgłasza porwanie. To film o konsekwencjach wyborów, które podejmujemy. Reżyserka stroni tutaj od jednoznacznej oceny swoich bohaterów, raczej bacznie się im przygląda, a werdykt odnośnie słuszności ich zachowań pozostawia nam.

"Włoskie wakacje" to pełnometrażowy debiut reżyserski Jamesa D’Arcy’ego, w którym udało mu się skompletować wymarzoną obsadę - niesforny duet ojca i syna, w których role wcielili się Liam Neeson i jego syn Michael Richardson. Główny bohater Robert i jego syn Jack przyjeżdżają do Włoch, by jak najszybciej sprzedać rodzinną willę. Okazuje się jednak, że dom wymaga gruntownego remontu, ich przymusowe wakacje potrwają dłużej niż zakładali, a w malowniczej Toskanii... wszystko można zacząć od nowa.

Bohaterem francuskiej animacji "Samsam" jest tytułowy chłopiec, który ma prawie wszystko, o czym może marzyć kosmiczny bohater: kochających super-bohaterskich rodziców, grupę super przyjaciół oraz własny latający spodek do odkrywania i zwiedzania kosmosu... Do szczęścia brakuje mu tylko jednego, czyli supermocy. Bo ta, nie wiedzieć czemu, jeszcze się nie ujawniła! Pewnego dnia Mega - nowa tajemnicza koleżanka z klasy Samsama oznajmia chłopcu, że potrafi nauczyć go ponadludzkich zdolności. Zaciekawiony propozycją Samsam wyrusza wraz z Megą w międzygalaktyczną podróż. W jej trakcie odkryje, że przyjaźń i odwaga są najlepszymi supermocami, jakie można zdobyć.

 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL