Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Jest w czym wybierać

Na 19 lutego polscy dystrybutorzy nie przygotowali żadnych nowych premier. Nie znaczy to jednak, że na ekranach kin brakuje obecnie ciekawych produkcji. Wręcz przeciwnie, po ponownym ich uruchomieniu w zeszłym tygodniu, jest w czym wybierać. Trzeba jednak zaznaczyć, że część granych filmów zawiera śmiałe i odważne sceny, przez co skierowana jest raczej dla osób pełnoletnich.

Łączył sprzeczności. Romantyzm z perwersją, fantazję z realizmem, modę i reklamę ze sztuką. Film dokumentalny "Helmut Newton: Piękno i bestia" przybliża sylwetkę jednego z najbardziej prowokacyjnych fotografów XX wieku. Nie ma wątpliwości, że w centrum jego zainteresowania były kobiety. Bohaterki jego kultowych portretów i zdjęć w magazynach mody - od Catherine Deneuve do Grace Jones, od Charlotte Rampling do Isabelli Rossellini - nareszcie mają możliwość, aby przedstawić własną interpretację życia i twórczości tego kontrowersyjnego artysty. Portretowane portretują. Jego dzieła były szokujące, niekonwencjonalne i dywersyjne. Sposób, w jaki przedstawiał kobiety, nadal prowokuje do pytania: czy były one podmiotami, czy przedmiotami?

Reklama

Zagadkowe zniknięcie kobiety podczas burzy śnieżnej sprawi, że pięcioro nieznajomych zostanie uwikłanych w tajemnicę, która wykracza daleko poza senne górskie miasteczko we Francji. Każdy z bohaterów filmu "Tylko zwierzęta nie błądzą" Dominika Molla ma coś na sumieniu i nie chce dzielić się wszystkimi swoimi sekretami. Większość z nich to idealiści, którzy marzą o ucieczce od szarej rzeczywistości, odnalezieniu miłości czy spełnienia. Łączy ich poczucie frustracji oraz nietypowa sytuacja, w jakiej się znaleźli. Poświęcone poszczególnym bohaterom rozdziały filmu obrazują nie tylko różne punkty widzenia na temat samego zaginięcia Evelyn, ale stopniowo odkrywają też zależności między nimi. Kolejne elementy tej oryginalnej układanki zaczynają do siebie pasować. Film Dominika Molla wszedł na ekrany tuż przed zamknięciem polskich kin i miał być w nich pokazywany tylko jeden dzień, ale ze względu na spore zainteresowanie, dystrybutor zdecydował się na ponowne wprowadzenie tytułu.

Takie gwiazdy, jak Elizabeth Debicki, Claes Bang, Donald Sutherland, a nawet Mick Jagger grają główne role w "Obrazie pożądania" Giuseppe Capotondiego. Ten ostatni wciela się w nim w ekscentrycznego milionera o nazwisku Cassidy, który niespodziewanie zaprasza do swojej posiadłości nad jeziorem Como krytyka sztuki Jamesa Figuerasa (Bang). Ma wobec niego pewien plan. James pojawia się z piękną i tajemniczą Berenice (Debicki). Oboje przeżywają właśnie namiętny romans i wspólny wyjazd jest dla nich świetną okazją do bliższego poznania się. Podczas obiadu Cassidy składa Jamesowi propozycję nie do odrzucenia. Chce, by ukradł dla niego wyjątkowy obraz, którego obsesyjnie pragnie, obiecując mu w zamian sławę i karierę. James przyjmuje zlecenie nie wiedząc, że wpada w niebezpieczną pułapkę chciwości, ambicji i kłamstw, pociągając za sobą niczego nieświadomą Berenice. Oboje odkryją prawdę, której nigdy nie chcieliby znać.

Nina (Barbara Sukowa) i Madeleine (Martine Chevallier), o których opowiada komediodramat Filippa Meneghettiego "My dwie", są na emeryturze. Przez ostatnie kilka dekad ukrywały swoją miłość i nawet ich najbliżsi są przekonani, że są dla siebie tylko sąsiadkami. Nina uważa jednak, że w dzisiejszych czasach nikt nie będzie zwracał na nie uwagi. Namawia Madeleine, żeby wyjechały do Rzymu i zamieszkały w końcu razem. Madeleine jest skłonna powiedzieć o ich związku i planach swojej córce (Lea Drucker), jednak wypadki potoczą się w zupełnie nieprzewidziany sposób.

Najważniejsza polska reżyserka i zarazem jedna z najwybitniejszych autorek światowego kina powraca opartym na faktach, zrealizowanym z rozmachem "Szarlatanem", który ma duże szanse na oscarową nominację. Choć rozgrywa się w przeszłości, "Szarlatan" jest filmem jak najbardziej współczesnym - podobnie jak jego bohater, zielarz Jan Mikolášek, dla którego remedium na ludzkie cierpienie jest natura. Jej potężne moce zdolne są uzdrowić ciało, ale w filmie Holland to także przestrzeń prawdziwej wolności dla ducha. Tylko w łączności z nią możemy zrozumieć i zaakceptować to, kim naprawdę jesteśmy. Alchemiczna niemal wiedza o właściwościach ziół, jaką posiadł Mikolášek, i jego zdumiewający dar przenikania do ludzkiego wnętrza sprawiają, że do jego kliniki ciągną tysiące potrzebujących. Ale ten dar ma także swoją ciemną stronę. Przywołując legendarną postać czeskiego zielarza, reżyserka wydobywa na światło dzienne jego tajemnice, emocje i pragnienia, na które jedynym lekarstwem jest fanatyczne oddanie pracy. "Szarlatan" pokazuje, że talent bywa przekleństwem, a władza zawsze łączy się z pychą.

Oparty na faktach, wstrząsający obraz Jana Holoubka "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" opowiada o głośnej aferze, którą żyła cała Polska. Tomasz Komenda (Piotr Trojan) miał zaledwie 23 lata, kiedy jego normalne życie zostało brutalnie przerwane. Z dnia na dzień został zatrzymany, wtrącony do więzienia i oskarżony o morderstwo. Kolejne ekspertyzy potwierdziły jego udział w zbrodni, a wszelkie dowody działały na jego niekorzyść. Przez blisko dwie dekady uwięzienia był bity, zastraszany, upokarzany i zdany tylko na siebie. W końcu, po 18 latach odsiadki, na jego drodze pojawili się prokuratorzy i policjant, którzy postanowili odkryć prawdę stojącą za zagadkową sprawą zatrzymanego.

"Jak najdalej stąd" to film Piotra Domalewskiego, reżysera nagradzanej "Cichej nocy". Tym razem opowiada on o zbuntowanej nastolatce, która marzy o własnym samochodzie i większej życiowej samodzielności. Niespodziewane i tragiczne wiadomości z Irlandii, gdzie od lat pracuje jej ojciec sprawiają, że wyrusza sama w daleką podróż. Los przeznacza jej nie lada wyzwanie - w imieniu rodziny ma sprowadzić ciało zmarłego do Polski. Film jest aktorskim debiutem Zofii Stafiej. "Kluczem do naszej obsady była oczywiście postać głównej bohaterki - Oli. Produkcja ogłosiła szeroki casting adresowany do aktorek z doświadczeniem oraz tych dopiero początkujących. Otrzymaliśmy ponad tysiąc zgłoszeń i wyłoniliśmy spośród nich kilkadziesiąt osób, z którymi zrobiliśmy zdjęcia próbne. Zofia Stafiej, która ujęła nas swoją dojrzałością, pomimo młodego wieku, energią i temperamentem przeszła przez pięć etapów zdjęć próbnych" - wspomina reżyser.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL