Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Dogonić marzenia

Aż 11 filmów, w tym oscarowe "La La Land" i "Manchester by the Sea", zadebiutuje na ekranach polskich kin w piątek, 20 stycznia.

Damien Chazelle, reżyser obsypanego nagrodami "Whiplash", tym razem przedstawia muzyczną opowieść w znacznie lżejszym tonie. W "La La Land" na tle kolorowego i tętniącego życiem Los Angeles rozgrywa się romantyczna historia dwojga marzycieli, którzy próbują zrealizować swoje sny o karierze w show-biznesie. Mia (Emma Stone) jest początkującą aktorką, która w oczekiwaniu na szansę pracuje jako kelnerka. Sebastian (Ryan Gosling) to muzyk jazzowy, który zamiast nagrywać płyty, gra do kotleta w podrzędnej knajpce. Gdy drogi tych dwojga przetną się, połączy ich wspólne pragnienie, by zacząć wreszcie robić to, co kochają. Miłość dodaje im sił, ale gdy kariery zaczynają się wreszcie układać, coraz mniej jest czasu i sił dla siebie nawzajem. Czy uda im się ocalić uczucie, nie rezygnując z marzeń? Nagrodzony siedmioma Złotymi Globami film uznawany jest za oscarowego pewniaka. Do historii kina z pewnością przejdzie kilka scen z "La La Land" - m.in. wokalno-taneczna sekwencja na autostradzie.

Reklama

Nowy film Kennetha Lonergana ("Margaret") "Manchester by the Sea" - głęboko przejmująca, chwilami nieoczekiwanie zabawna eksploracja mocy rodzinnej miłości, wspólnoty, poświęcenia i nadziei - przedstawia historię Chandlerów, przeciętnej rodziny z klasy robotniczej, od pokoleń mieszkającej w wiosce rybackiej w Massachusetts. Po śmierci Joe'go (Kyle Chandler), starszego brata, Lee Chandler (Casey Affleck), zaszokowany wiadomością, że brat powierzył mu opiekę nad swoim synem Patrickiem (Lucas Hedges), wraca w rodzinne okolice. Tym samym zmuszony jest zmierzyć się z wydarzeniami z przeszłości, które sprawiły, że rozstał się z żoną - Randi (Michelle Williams) i opuścił miasteczko, w którym dorastał... W ręce Caseya Afflecka trafił już Złoty Glob i nagroda Critics Choice, dlatego z całą pewnością oscarowej gali też nie opuści bez statuetki.

Jedyną polską premierą jest w tym tygodniu "Las, 4 rano", nowy film Jana jakuba Kolskiego dedykowany jego tragicznie zmarłej córce. Forst (Krzysztof Majchrzak) jest zamożnym, dobrze zorganizowanym człowiekiem. Kiedy go poznajemy, wydaje się królem życia. Któregoś dnia porzuca korporację w której jest wiceprezesem. Zniszczenia jakie po sobie zostawia, nie dają nadziei na powrót. Las, 4 rano kilka lat później. Na wpół zdziczały dziad leśny; zarośnięty, brudny, w łachmanach - zakłada wnyki na zwierzęta. Rozpoznajemy, to ten sam człowiek - Forst. Mężczyzna mieszka w lesie, w wybudowanej przez siebie ziemiance. Za towarzystwo ma trójnogiego psa. Żywi się mięsem upolowanej zwierzyny, żyje w zgodzie z przyrodą. Któregoś dnia przed drzwiami jego samotni staje 13-letnia dziewczynka Jadzia (Maria Blandzi). Forst musi po raz kolejny zmieniać swoje życie...

Tytułowe pytanie "Dlaczego on?" stawia sobie Ned (Bryan Cranston) - nadopiekuńczy, lecz sympatyczny ojciec rodziny z małego amerykańskiego miasteczka - który przyjeżdża wraz z żoną i kilkunastoletnim synem ze świąteczną wizytą do studiującej w Kalifornii córki. Na miejscu musi stawić czoło swemu największemu koszmarowi - poznaje bowiem chłopaka córki, Lairda (James Franco) - serdecznego, ale szalonego milionera z Krzemowej Doliny, który nie uznaje żadnych zasad i szokuje otoczenie na każdym kroku. Konserwatywny Ned uważa, że nieprzewidywalny Laird nie pasuje do jego córki i nie powinien się z nią wiązać. Robi wszystko aby nie doszło do ślubu, a sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, bo w świecie wielkich pieniędzy i zwariowanych imprez Ned czuje się jak ryba wyjęta z wody.

Thriller "Split", według scenariusza i w reżyserii M. Nighta Shyamalana, to wielki powrót tego twórcy do znakomitej formy. Krytycy nazywają produkcję "najbardziej przerażającym filmem Shyamalana", zwracając uwagę, że nawiązuje klimatem do kultowych dzieł twórcy: "Szóstego zmysłu", "Niezniszczalnego" i "Znaków". Choć w ciele Kevina (James McAvoy) kryją się zdiagnozowane 23 pełnowymiarowe osobowości, właśnie rodzi się kolejna. Taka, która może zdominować je wszystkie! Mężczyzna w swoim przypominającym bunkier domu przetrzymuje trzy nastolatki, w tym uważną i inteligentną Casey (Anya Taylor-Joy), tocząc wewnętrzną wojnę z samym sobą. Kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku?

Doskonały Burghart Klaußner wciela się w filmie "Fritz Bauer kontra państwo" w rolę słynnego sędziego i prokuratora, który odegrał decydującą rolę w drugim procesie oświęcimskim we Frankfurcie. Niemcy, rok 1957. Prokurator Generalny Fritz Bauer otrzymuje kluczowy dowód w sprawie miejsca pobytu podpułkownika SS Adolfa Eichmanna. Zbrodniarz odpowiedzialny za masowe deportacje Żydów ukrywa się w Buenos Aires. Bauer, sam pochodzenia żydowskiego, nie ufa niemieckim władzom, wówczas niechętnym rozliczaniu nazistów, dlatego informację o Eichmannie przekazuje izraelskiemu Mosadowi. W następstwie grozi mu oskarżenie o zdradę stanu i ujawnienie jego skrywanego homoseksualizmu. Jedynym sojusznikiem Bauera okazuje się młody prokurator Karl Angermann. Film Laursa Kraume ukazuje najbardziej fascynujący fragment biografii niezłomnego prawnika, który często musiał działać nawet wbrew oporowi własnych podwładnych.

Alain Guiraudie, reżyser "Nieznajomego nad jeziorem", akcję swojego nowego filmu - "W pionie" - umieścił w surowym krajobrazie wyludnionego, pasterskiego departamentu Lozère na południu Francji. Przekazywane z ust do ust, stare legendy o bestii z Gévaudan prowokują młodego filmowca do wyprawy w poszukiwaniu inspiracji do wciąż nienapisanego scenariusza. Zadłużony Leo, bez powodzenia próbujący dogonić niedotrzymane terminy, poddaje się płynącemu nurtowi zdarzeń. Spotyka samotnie wychowującą dwóch synów, energiczną pasterkę Marie. Owocem ich romansu będzie nie tylko kolejne dziecko, ale i seria przygód jakby wyjętych z sennego majaka. Dziewczyna w depresji po porodzie ucieka do miasteczka, a Leo musi stawić czoło wyzwaniu ojcostwa oraz kręcącym się wokół niego mężczyznom.

Seok Woo jest przepracowanym menedżerem w dużej seulskiej korporacji. Odeszła od niego żona, a z córeczką ma chłodne relacje. W dniu urodzin dziewczynki Woo wybiera się z nią do mieszkającej w Pusan matki dziecka. Wsiadają do szybkiego pociągu KTX i ruszają w drogę. Tymczasem w kraju wybucha epidemia zombie. Koreę Południową ogarnia chaos, a kolejne ofiary dołączają do hord żywych trupów. Zarażeni trafiają także do pociągu. Podróż momentalnie staje się koszmarem i dramatyczną walką o przetrwanie. "Zombie Express", tak jak większość szanujących się horrorów, nie jest tylko filmem dostarczającym dobrą rozrywkę, lecz także skrywa w sobie głębszy przekaz - krytykę korporacyjnego establishmentu oraz opowieść o poświęceniu podczas apokalipsy.

11-letnia Felicja - główna bohaterka animacji "Balerina" - od zawsze marzyła o tym, by zostać baleriną w paryskiej operze. Razem z najlepszym przyjacielem, spryciarzem Wiktorem ucieka z sierocińca, by spróbować swych sił w paryskiej szkole baletu. Dzięki swej pasji, urokowi i talentowi trafia pod opiekuńcze skrzydła dawnej gwiazdy baletu Madame Odetty, która otworzy przed Felicją magiczny świat tańca i muzyki. Wielkie plany dziewczynki może pokrzyżować jej największa rywalka - podstępna Kamila, której matka nie cofnie się przed niczym, by utorować córce drogę do kariery. Na szczęście Felicja zawsze może polegać na Wikttorze i Madame Odetcie, którzy nie pozwolą jej zwątpić w siebie i w swoje marzenia.

"Monster Trucks" to nowy film familijny Chrisa Wedge'a, twórcy "Epoki lodowcowej". Jedynym marzeniem Trippa jest ucieczka od codzienności i trudnych warunków, w jakich przyszło mu dorastać. Zafascynowany motoryzacją chłopak z części złomowanych aut konstruuje swoją własną wersję popularnego Monster Trucka. W pobliskiej rafinerii dochodzi tymczasem do wypadku; z podziemnych głębin na powierzchnię ziemi wydostaje się niezwykłe stworzenie. Silne, szybkie i inteligentne. Dzięki niemu Tripp znajduje sposób wydostania się z miasta w towarzystwie niezwykłego nowego przyjaciela...

"Poszukuję 10 dzielnych podróżników chętnych przejść 1000 kilometrów w 40 dni. Dotarcie do celu nie jest zapewnione. Obiecuję cierpienie i na przemian przejmujące zimno i nieznośny upał. Najprawdopodobniej nabawisz się kontuzji, obolałych mięśni i pęcherzy na stopach. Zniechęcenie i pokusa zrezygnowania zapewnione codziennie. Snu - niewiele, czasem na zimnej ziemi. Nieuniknione przypadki zabłądzenia. Jednak... nagrodą może być odnalezienie siebie...". Tak zaczynają się "Ślady stóp" - film drogi, inny niż wszystkie do tej pory - elektryzujący, klimatyczny, wciągający widzów w fizyczną i duchową przygodę. Za jego sprawą widz staje się pielgrzymem i wraz z bohaterami dostaje szansę na odkrycie swojej drogi życia, swojego Camino.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje