Reklama

Reklama

"W sypialni": Usypiała mężczyzn w ich domach. Głośny film ma 10 lat

W środę mija dziesięć lat od premiery filmu "W sypialni". Produkcja była debiutem fabularnym Tomasza Wasilewskiego, twórcy, który w kolejnych latach zasłynął "Płynącymi wieżowcami" i "Zjednoczonymi stanami miłości". W "W sypialni" oglądaliśmy Katarzynę Herman, dla której była to pierwsza główna rola w karierze.

W środę mija dziesięć lat od premiery filmu "W sypialni". Produkcja była debiutem fabularnym Tomasza Wasilewskiego, twórcy, który w kolejnych latach zasłynął "Płynącymi wieżowcami" i "Zjednoczonymi stanami miłości". W "W sypialni" oglądaliśmy Katarzynę Herman, dla której była to pierwsza główna rola w karierze.
Katarzyna Herman w scenie z filmu "W sypialni" /materiały prasowe

Główną bohaterką filmu "W sypialni" jest grana przez Katarzynę Herman 40-latka, która napotkanym ludziom przedstawia się jako Edyta. Kobieta przeżywa trudny okres w życiu. Opuszcza rodzinne miasto i przyjeżdża do Warszawy. Zatrzymuje się w hotelu. Szybko zaczyna brakować jej pieniędzy - nie tylko na noclegi, ale także na jedzenie.

Edyta na chwilę staje się bezdomna. Usiłuje spać we własnym samochodzie. Kiedy nie może już tego znieść, zdesperowana, znajduje nietypowe rozwiązanie sytuacji. Pod pozorem zamieszczania seks-ogłoszeń, umawia się na randki z przypadkowymi mężczyznami poznanymi w internecie. Gdy odwiedza ich w domach, usypia "klientów", aby następnie spokojnie korzystać z ich łazienek czy kuchni, odpoczywać.

Reklama

Pewnego dnia Edyta poznaje jednak mężczyznę innego niż pozostali - Patryka, którego pragnie poznać bliżej. Między dwójką bohaterów nawiązuje się specyficzna relacja. Patryk stara się poznać sekret kobiety, dowiedzieć się, co skłoniło ją do tak desperackiego kroku.

Tomasz Wasilewski, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi oraz Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie, przed "W sypialni" miał w swoim dorobku współpracę z reżyserką Małgorzatą Szumowską. Był jej asystentem podczas prac nad głośnym filmem "33 sceny z życia" w 2008 roku.

Główną rolę w swoim debiucie postanowił powierzyć Katarzynie Herman, która dotąd w polskim kinie otrzymywała jedynie kreacje drugoplanowe lub epizodyczne.

"Nie da się ukryć, że jest to moja pierwsza główna rola. Dobrze napisana, ponieważ widzimy tę postać w różnych stanach emocjonalnych. Miałam zaufanie do reżysera i wiedziałam, że może wyjść z tego coś dobrego. Chociaż na początku wydawało mi się, że wszystko dzieje się za wolno, ponieważ mam temperament i dla mnie najlepiej byłoby, gdyby w tym filmie było więcej sensacji. Niektóre moje koleżanki mówią, że taka rola to zemsta reżysera na aktorce, ponieważ ten film obnaża emocjonalnie. Natomiast ja uważam inaczej. Cieszę się, że mogłam sobie na tak dużo pozwolić" - opowiadała Herman.

Artystka zapewniała, że nie przygotowywała się specjalnie do roli Edyty. "Gdy byłam młodszą aktorką, to bardzo dużo myślałam w domu o roli, o tym, jak ją poprowadzę. Teraz uważam, że to dopiero na planie, gdy znajdziemy się w całej otoczce i w tym, co jest dookoła, możemy się przygotować, trafić w dziesiątkę. Czasem się to udaje, czasem nie" - przekonywała.

Wyjątkowość "W sypialni" polegała na tym, że na temat granej przez Herman bohaterki właściwie nie dowiadujemy się niczego. "Na etapie realizacji wiedzieliśmy trochę więcej. Potem przy montażu Tomek doszedł do wniosku, że warto nie dopowiadać. To jest szalenie odważne z jego strony. W tym filmie jest też mało muzyki, mimo tego, że skomponował ją Leszek Możdżer. Tomek nie chciał podbijać stanu emocjonalnego piękną muzyką. To odważne, ale wydaje mi się, że to dodaje temu filmowi więcej szczerości" - opowiadała aktorka.

Herman przyznała również, że nie bała się zagrać pierwszej głównej roli w filmie debiutanta. "Podstawową cechą aktora powinna być odwaga. Lubię siebie, gdy jestem odważna. Lubię wyzwania. Oczywiście Tomek mógł okazać się nieprzygotowanym smykiem, ale na szczęście tak nie było. Jest wspaniały. Bardzo mu kibicuję" - dodała gwiazda.

W postać Patryka wcielił się z kolei Tomasz Tyndyk. Aktor będzie powracał w kolejnych filmach Wasilewskiego: "Zjednoczone stany miłości""Głupcy". "W sypialni" opisywał on jako niekonwencjonalną opowieść "o relacji damsko-męskiej, być może o rodzącej się miłości".

W obsadzie filmu znalazła się również Agata Buzek, która chwaliła scenariusz produkcji. "Byłam świadkiem powstawania tego scenariusza. Zrobił na mnie ogromne wrażenie" - powiedziała.

"Z bohaterką, którą ja gram, Edyta spotyka się tylko na chwilę. Jednak mimo tego, że się różnią, są do siebie bardzo podobne, ponieważ grana przeze mnie Klaudia także chciałaby uciec. Ten film opowiada o szukaniu siebie, dawaniu sobie drugiej szansy, o potrzebie przewietrzenia swojego życia" - opowiadała aktorka.

Muzykę do filmu "W sypialni" skomponował wspomniany Leszek Możdżer. Autorem zdjęć był Marcin "Martinez" Swystun, a producentami filmu - Michał Toczyski i Grażyna Strzałkowska.

"W sypialni" brało udział w konkursie głównym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Katarzyna Herman za kreację Edyty otrzymała Jantara za główną rolę kobiecą na festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie. Ponadto debiut fabularny Tomasza Wasilewskiego został nagrodzony przez jury festiwalu filmu polskiego we Francji Kinopolska.

"'W sypialni' urzekł nas nietypową narracją, a także oddaniem centralnej pozycji aktorce, Katarzynie Herman, zarówno poprzez reżyserię, jak i montaż" - zaznaczyła członkini jury, krytyczka filmowa Anne-Marie Guerin, która wypowiadała się w imieniu jury, pod nieobecność przewodniczącej Agnieszki Holland. - "Przyznajemy nagrodę Wasilewskiemu, bo ten film jest obietnicą rozwoju nowego sposobu filmowania w polskim kinie" - podkreślała Guerin.

Inny członek jury, krytyk literacki Jean-Pierre Salgas zauważył, że zaletą filmu Wasilewskiego jest jego otwarta problematyka "'W sypialni' jest jedynym obrazem tej selekcji, który nie wpisuje się w polską problematykę narodową. Mógłby być filmem niemieckim czy francuskim, to rzadkość w polskim filmie i generalnie w polskiej sztuce" - podkreślił Salgas, który specjalizuje się m.in. w twórczości Witolda Gombrowicza.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: W sypialni

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy