Reklama

W Rzymie wystawa poświęcona Marcello Mastroianniemu

Wystawa, której bohaterem jest najsłynniejszy włoski aktor Marcello Mastroianni otwarta jest od piątku, 26 października, w Rzymie. Do 17 lutego w salach muzeum Ara Pacis nad Tybrem można obejrzeć dziesiątki jego zdjęć, osobistych pamiątek i recenzje filmów, w których zagrał.

Marcello Mastroianni to jedna z największych gwiazd w historii kina

Ekspozycji towarzyszy hasło "Życie w nawiasie" . Jak się przypomina, właśnie tak sam Marcello Mastroianni (1924-1996) określał swoje życie - między jednym planem filmowym a drugim oraz między scenami teatralnymi i wciąż nowymi rolami.

Reklama

Wystawa dedykowana zmarłemu 22 lata temu aktorowi, nazywanemu gigantem włoskiego kina, przedstawia kolejne etapy jego życia począwszy od skromnego dzieciństwa syna stolarza w miasteczku Fontana Liri, w stołecznym regionie Lacjum oraz nauki w technikum budowlanym. Kolejne części ekspozycji opisują początki jego kariery. Zaczęła się ona od statystowania w filmach, które reżyserował Vittorio De Sica. Właśnie to statystowanie stanowiło impuls do rozpoczęcia nauki aktorstwa w Rzymie.

Miłośnicy kina mogą prześledzić kolejne etapy pracy Mastroianniego na planach filmowych. Łącznie w ciągu pół wieku zagrał w około 150 filmach. Największą światową sławę przyniosły mu role u Federico Felliniego , przede wszystkim w "Słodkim życiu" i "Osiem i pół" oraz w duecie z Sophią Loren. Ukoronowaniem tej pracy był prawdziwy deszcz nagród, wśród nich te dla najlepszego aktora na festiwalach w Cannes i Wenecji.

Kuratorzy wystawy na czele z dyrektorem kinoteki w Bolonii Gian Lucą Farinellim podkreślają, że choć Marcello Mastroianni przeniknął na stałe do zbiorowej wyobraźni, to wiele można jeszcze można się o nim dowiedzieć.

Zaprezentowane zdjęcia, wśród nich najpiękniejsze portrety aktora, konfrontuje się ze słowami z wywiadu, jakiego w 1971 roku udzielił dziennikarce i pisarce Orianie Fallaci. Powiedział wtedy: "Nie podobam się sobie. Nigdy się sobie nie podobałem.  Im częściej o tym myślę, tym częściej zadaję sobie pytanie, jak to możliwe że zarabiam na życie taką twarzą".


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marcello Mastroianni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje