Gene Wilder urodził się jako Jerome Silberman w 1933 roku w rodzinie żydowskich imigrantów z Rosji. Studiował aktorstwo na Uniwersytecie Iowa, który ukończył w 1955 roku. Naukę kontynuował w brytyjskiej Bristol Old Vic Theatre School (1956-1958). Po powrocie do USA podjął pracę w teatrze, jednakże nie jako aktor, a jako kierowca samochodu i nauczyciel fechtunku.
Gene Wilder: Dlaczego zmienił imię i nazwisko?
W wieku 26 lat zmienił imię i nazwisko na Gene Wilder, ponieważ jego własne nie brzmiało dla niego zbyt dobrze. Imię zaczerpnął od Eugene'a Ganta, bohatera książek autorstwa Thomasa Wolfe'a, natomiast nazwisko od amerykańskiego powieściopisarza i dramaturga Thortona Wildera.Karierę aktorską zaczynał na mniejszych scenach Broadwayu, dopiero po jakimś czasie zadebiutował na głównej jego scenie. Najlepszym dla niego rokiem w tym okresie był 1961, gdy za role w przedstawieniach "The Complaisant Lover" i "Roots" otrzymał nagrodę Clarence Derwent.
Wilder zadebiutował przed kamerą w epizodycznej roli w "Matce Courage i jej dzieciach" (1964), filmie którego gwiazdą była Anne Bancroft. Jego kariera nabrała znacznego przyspieszenia, gdy poznał przypadkiem Mela Brooksa, który polubił Wildera i chętnie obsadzał go w swoich produkcjach.
Pierwszy dużą rolą Wildera była postać zakładnika w słynnym gangsterskim obrazie "Bonnie i Clyde" (1967) Arthura Penna. Najgłośniejsze kreacje artysty to Leo Bloom w "Producentach" (1969) Mela Brooksa i tytułowy bohater w filmie "Willy Wonka i fabryka czekolady" (1971) Mela Stuarta. Za pierwszą z nich był nominowany do Oscara w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy. Szansę na statuetkę miał także w 1974 roku za sprawą "Młodego Frankensteina" - tym razem w kategorii najlepszy scenariusz adaptowany. Ważną rolą w filmografii Wildera był także George Caldwell z komedii akcji "Transamerican Express" (1976) Artura Hillera (był za nią nominowany do Złotego Globu).
Gene Wilder i Richard Pryor: Kultowy duet
Oprócz kreacji w "Producentach", zagrał u Mela Brooksa w równie słynnych komediach: "Młody Frankenstein" (1974) - parodii kina grozy, oraz "Płonące siodła" (1974) - parodii westernów.
W latach 70. i 80. artysta wystąpił ponadto w kilku filmach z Richardem Pryorem, tworząc z nim jedną z najbardziej charakterystycznych par w historii kina. Jednakże ich relacja nie była tak sympatyczna, jak sądzili widzowie i jak wynikałoby z filmów. W swej autobiografii Wilder napisał wiele gorzkich słów o Pryorze. Widzowie mogą ich pamiętać m.in. z komedii: "Czyste szaleństwo" (1980) Sydneya Poitiera, "Transamerican Express" i "Nic nie widziałem, nic nie słyszałem" (1989) wspomnianego Arthura Hillera oraz "Sobowtóra" (1991) Maurice'a Phillipsa.
Zobacz również:
Niewiele osób wie, że Wilder był nie tylko aktorem, ale stawał również po drugiej stronie kamery. Wyreżyserował, a przy okazji zagrał główne role w komediach: "Przygody najsprytniejszego z braci Holmesów" (1975), Największy kochanek świata" (1977), "Kobieta w czerwieni" (1984), "Miłość wilkołaka" (1986), a także jeden z wątków w nowelowych "Niedzielnych kochankach" (1980).
Jeśli chodzi o życie osobiste to Wilder był aż czterokrotnie żonaty! Jego pierwszymi dwiema żonami były Mary Mercier (1960 - 1965) i Mary Joan Schutz (1967 - 1974). W 1984 roku Wilder ożenił się z aktorką Gildą Radner, ale zaledwie pięć lat później owdowiał - Gilda zmarła na raka jajnika. Odtąd Wilder zaczął aktywnie wspierać profilaktykę chorób nowotworowych. Sam zresztą był hospitalizowany w związku z odmianą białaczki w 1999 roku. W 1991 roku aktor ożenił się powtórnie, tym razem z wykładowczynią, Karen Boyer, której mężem był aż do śmierci.
W 2005 roku Wilder wydał bardzo osobisty pamiętnik-autobiografię "Kiss Me Like A Stranger".
Zmarł w 2016 roku w wieku 83 lat na skutek komplikacji wywołanych chorobą Alzheimera.
Gene Wilder: "Byłeś geniuszem"
Na wieść o śmierci artysty zareagowało wiele gwiazd z branży filmowej. Russell Crowe przyznał, że Wilder był jednym z jego idoli w dzieciństwie. "Widziałem 'Płonące siodła' w kinie siedem razy z moimi szkolnymi przyjaciółmi" - wspominał Crowe. "Gene Wilder - byłeś geniuszem. Spoczywaj w pokoju" - dodał aktor.
Zobacz również:
Odejście Wildera skomentował także komik Jim Carrey, wieloletni miłośnik jego talentu: "Gene Wilder miał jedną z najzabawniejszych i najsłodszych energii, jaką może mieć człowiek. Jeśli istnieje niebo, on ma tam zapewniony 'Złoty Bilet'" - stwierdził Carrey.
W podobnym tonie wypowiadał się aktor Rob Lowe: "Gene Wilder był jednym z moich najwcześniejszych bohaterów. 'Płonące siodła', 'Willy Wonka' - to klucz do komediowego aktorstwa. Smutno słyszeć o jego śmierci" - napisał Lowe.
Gene'a Wildera wspominał również reżyser i aktor Mel Brooks, który pracował z komikiem wielokrotnie. Był twórcą filmów "Młody Frankenstein", "Płonące siodła" i "Producenci", w których Wilder zagrał swoje najwybitniejsze role. "Jeden z największych talentów naszych czasów odszedł" - zaczął Brooks. "Błogosławił każdy film, nad którym wspólnie pracowaliśmy, swoją specjalną magią. Błogosławił moje życie swoją przyjaźnią. Będę za nim bardzo tęsknił" - wyznał gwiazdor.
"To był niesamowity człowiek" - napisał aktor i piosenkarz Harry Connick Jr, a komik Ricky Gervais zacytował postać Willy'ego Wonki, którą w filmie z 1971 roku wykreował Wilder, pisząc: "Udanego dnia, sir! Gene Wilder, odpoczywaj w pokoju". "Dziękuję ci za te wszystkie szczęśliwe godziny, które spędziłem, oglądając twoje filmy. Żegnaj komediowy geniuszu" - dodał brytyjski aktor Stephen Fry.
Hołd Wilderowi złożyły na swoich profilach w mediach społecznościowych również takie sławy, jak Josh Gad, Olivia Wilde, Elizabeth Banks, Alyssa Milano, Josh Groban, David Boreanaz, Michael McKean i Uzo Aduba. Aktorka znana z serialu "Orange is the New Black" nazwała Wildera "wielkim". "Geniusz, talent, aktor, osobowość, artysta, ikona, wielki, wielki, wielki Gene Wilder" - napisała Aduba.



































!["Złudzenia z Yakushimy" [trailer]](https://i.iplsc.com/000N9GA06Q93N2AC-C401.webp)
!["Renoir" [trailer]](https://i.iplsc.com/000N9G65P6P25JC3-C401.webp)
