Reklama

"Ułaskawienie" na festiwalu "Niepokorni Niezłomni Wyklęci"

Film "Ułaskawienie" Jana Jakuba Kolskiego - opowieść o tragicznych polskich losach w powojennej rzeczywistości - znalazł się wśród propozycji czwartkowego wieczoru na Festiwalu "Niepokorni Niezłomni Wyklęci" w Gdyni. Był to jeden z pokazów specjalnych.

Grażyna Błęcka-Kolska i Jan Jankowski w scenie z "Ułaskawienia"

"To ważny film, ponieważ na festiwalu opowiadamy o polskiej historii i drodze do wolności głównie w filmie dokumentalnym. Mało jest filmów, które odnoszą się do tematyki podziemia niepodległościowego i są realizowane przez twórców dużego ekranu. Jan Jakub Kolski podjął się tego tematu i jak większość z nas, twórców, szukał tych historii w swoich pamiętnikach, albumach, by jedną z nich przełożyć na obraz" - mówił tuż przed projekcją dyrektor festiwalu Arkadiusz Gołębiewski i przypomniał, że Kolski za "Ułaskawienie" otrzymał nagrodę za scenariusz na ubiegłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Reklama

"Jan Jakub Kolski zrobił ten film tym swoim wyrazistym - od strony plastycznej - językiem (...). Ten film daje dużo do myślenia. To nie jest 'pocztówka na temat', tylko film z istotną myślą przewodnią" - dodał Gołębiewski.

"Ułaskawienie" to osadzona w realiach powojennej Polski historia zmagających się z żałobą rodziców, wyruszających ze swoim synem w ostatnią podróż, opowiedziana z perspektywy ich wnuka, Jana. Syn Hanny i Jakuba, żołnierz AK Wacław "Odrowąż" Szewczyk, zostaje jesienią 1946 roku zastrzelony przez UB. Po serii upokorzeń doznanych ze strony nowej władzy, bezczeszczącej zwłoki ich dziecka, Hanna i Jakub postanawiają zapewnić synowi godny pochówek w oddalonej o 500 km Kalwarii Pacławskiej. Podróż rodziców przez wciąż pogrążoną w powojennym koszmarze Polskę staje się metaforyczną wyprawą w głąb ludzkiej duszy i próbą stworzenia na nowo definicji człowieczeństwa w świecie, w którym sąsiedzi zwracają się przeciwko sobie, a nieoczekiwanym sojusznikiem może stać się dotychczasowy wróg.

Główne role w filmie zagrali Grażyna Błęcka-Kolska, Jan Jankowski i Michał Kaleta. Autorem zdjęć jest Julian Kernbach.

"'Ułaskawienie' ma być obrazem bardzo osobistym. Chcę powołać się w tym filmie na życie moich dziadków - Anny i Jakuba. W ich losie wpisanym w panoramę losów polskich pierwszych lat po wojnie przechował się jakiś szczególnie przejmujący depozyt cierpienia, uporu, odwagi i... miłości" - mówił o filmie Kolski.

W rozmowie z PAP Kolski podkreślił, że "Ułaskawienie" jest historią o niezłomnych rodzicach. Pytany przez o to, czego dowiedział się tworząc ten film odpowiedział: "Żyję w bezpiecznym świecie, nie muszę podejmować wielkiego ryzyka. Jeśli komuś się nie spodobam, może najwyżej spróbować mi wlać i może spodziewać się, że odpowiem, bo mam dość ciężką rękę. Komuś innemu może nie spodobać się mój film, może na mnie nakrzyczeć lub mnie znieważyć. Ale co to jest za ryzyko?". Dopytywany o naukę z historii jego dziadków dodał, że nauczył się, że "nie ma takiej skośnej pozycji, z której nie można podnieść się do pionu".

"Że z kolan też można się podnieść i mieć ofertę dla innych ludzi. Od babci się tego nauczyłem" - powiedział PAP Kolski.

Festiwal Filmowy "Niepokorni Niezłomni Wyklęci", podczas którego zaplanowano konkursy filmów dokumentalnych o tematyce historycznej, wiele spotkań i dyskusji, a także wystaw i koncertów, potrwa do niedzieli. O najważniejszą nagrodę festiwalu Złoty Opornik rywalizować będzie blisko 30 filmów dokumentalnych, w tym fabularyzowanych. Uroczysta inauguracja festiwalu odbędzie się w piątek podczas gali w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej.


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ułaskawienie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje