Reklama

Twórcy wspominają Andrzeja Żuławskiego: Był reżyserem odważnym bez granic

"Prywatnie był ujmującym człowiekiem, szalenie sympatycznym i przyjacielskim, fantastycznym towarzyszem od wszystkiego; był erudytą, miał bardzo dużą wiedzę" - powiedział o Andrzeju Żuławskim prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski. "Andrzej Żuławski był artystą nowatorskim w swym myśleniu i reżyserem odważnym bez granic" - dodał Dariusz Jabłoński, prezydent Polskiej Akademii Filmowej. "Przekraczał granice tradycyjnego kina" - przyznał Feliks Falk.

Andrzej Żuławski (1940-2016)

Jeden z najwybitniejszych polskich twórców filmowych, autor "Opętania", "Szamanki" i nagrodzonego w 2015 r. w Locarno "Kosmosu", zmarł w środę, 17 lutego.

Reklama

"Andrzej Żuławski to jeden z kilku polskich reżyserów, którzy zdobyli światową sławę. Większość swoich filmów nakręcił we Francji, która była jego drugą ojczyzną - tam się wychował, tam chodził na studia" - wspominał w rozmowie z PAP Jacek Bromski.

Jak przypomniał Bromski, we Francji Żuławski został ponadto po tym, jak w PRL przerwano produkcję jego filmu "Na srebrnym globie" - "i w jakimś sensie wręczono mu wilczy bilet, jeśli chodzi o jego przyszłą twórczość w Polsce; musiał wyjechać i kręcić filmy we Francji".

"Nawet kiedy był we Francji, czynnie włączał się jednak w sprawy w Polsce. Był członkiem Stowarzyszenia Filmowców Polskich, często polskim delegatem na międzynarodowe spotkania reżyserów" - opowiadał prezes SFP. "Potem wrócił do Polski już po rozwodzie z Sophie Marceau" - mówił Bromski. Małżeństwo z Marceau, "szalenie popularną aktorką, w jakimś stopniu też przyczyniło się do sławy Żuławskiego we Francji" - dodał.

Żuławski był artystą bardzo awangardowym, filmom starał się zawsze nadawać oryginalną formę twórczych poszukiwań - mówił Bromski. "Lubił pokazywać ekstremalne sytuacje psychologiczne, ekstremalne cechy w człowieku, epatować drapieżną formą" - powiedział o Żuławskim prezes SFP.

Pytany, jaki Żuławski był prywatnie, Bromski opowiadał: "Był bardzo ciekawym człowiekiem o szerokim wachlarzu zainteresowań. Miał bardzo dużą wiedzę, był erudytą. Oprócz kina studiował filozofię na Sorbonie".

"Znaliśmy się ponad 40 lat. Był bardzo uroczym człowiekiem w bezpośrednim kontakcie, ujmującym, szalenie sympatycznym, przyjacielskim. Bardzo inteligentny. Bardzo przystojny. Był bon vivantem, fantastycznym towarzyszem od wszystkiego - od podróży, zwiedzania, wspólnego spędzania czasu. Dobrze gotował; robiliśmy sobie współzawodnictwo kulinarne, kto lepiej coś ugotuje" - wspominał.

Andrzej Żuławski był artystą nowatorskim w swym myśleniu i reżyserem odważnym bez granic - powiedział o zmarłym w środę twórcy Dariusz Jabłoński, prezydent Polskiej Akademii Filmowej.

"To bardzo przygnębiająca wiadomość. Smutny dzień dla polskiego kina. Andrzej Żuławski był jedną z osobnych postaci, niezwykle oryginalnych, idących własną drogą" - powiedział PAP o wybitnym polskim filmowcu Dariusz Jabłoński.

Jabłoński podkreślił, że swoją twórczością reżyser wykraczał daleko poza Polskę. "Był twórcą światowym. Wszystkie jego filmy były bardzo odważne, bardzo nowatorskie w formie i treści. To był rodzaj intelektu, który był zawsze w awangardzie kina" - zauważył.

"Jedyne, co mnie dzisiaj pociesza to, że zdążył przed śmiercią zrobić jeszcze jeden swój film" - dodał Jabłoński, nawiązując do "Kosmosu", ostatniego filmu Andrzeja Żuławskiego. Ekranizacja powieści Witolda Gombrowicza była pierwszym filmem polskiego reżysera po blisko 15 latach. W sierpniu 2015 r. Żuławski otrzymał za "Kosmos" nagrodę dla najlepszego reżysera na 68. Festiwalu Filmowym w Locarno.

Prezydent Polskiej Akademii Filmowej dodał jednak, że żałuje, iż Polska nie znalazła się w gronie tych, którzy wsparli twórcę przy realizacji tego filmu i musiał on szukać pomocy zagranicą.

"'Kosmosem' zamknął swoją księgę twórczości. Każdy wielki twórca powinien odchodzić z ostatnim słowem. I ten film jest taką ostatnią wypowiedzią artystyczną, ostatnim słowem Andrzeja Żuławskiego" - mówił Jabłoński.

"Żuławski był członkiem Polskiej akademii Filmowej, z którego Akademia była bardzo dumna" - dodał.

Odszedł artysta bardzo znaczący dla polskiej kultury, którego twórczość przekraczała granice tradycyjnego kina; charakteryzowała go odwaga - powiedział PAP o Andrzeju Żuławskim reżyser Feliks Falk.

"Bardzo szanowałem jego twórczość. I jego odwagę. A także - jego szaleństwo. Większość jego filmów przekraczała granice tradycyjnego myślenia o kinie. Żuławski bardzo często bazował na literaturze, ale też operował formą" - mówił Falk.

Przypomniał, że za sprawą niektórych swoich filmów Żuławski miał w czasach PRL problemy z cenzurą.

Falk zwrócił uwagę, że Andrzej Żuławski odszedł w momencie, kiedy "otwierał się dla niego nowy okres". "Po kilkunastu latach przerwy zrobił nowy film, 'Kosmos'" - przypomniał Falk. W ubiegłym roku Żuławski otrzymał za "Kosmos" nagrodę dla najlepszego reżysera na festiwalu w Locarno. "A jeśli jest sukces jakiegoś dzieła, prowadzi on przecież do następnych realizacji" - mówił Falk.

Mówiąc o przekraczaniu przez Żuławskiego granic tradycyjnego kina, Falk podkreślił, że Żuławski "starał się opowiadać kino po swojemu i to nie było klasyczne kino". "Zawsze było to kino opowiadane z wielką energią, emocją i działające na emocje. Żuławskiemu na tym najbardziej zależało - na swego rodzaju krzyku. Może czasem przesadnym" - dodał Falk.

Mistrzem Andrzeja Żuławskiego był Fiodor Dostojewski - przypomniał Falk.

Pytany, jaki Żuławski był prywatnie, Falk odparł: "Był skandalistą. Nie chodził na kompromisy. Nie był grzecznym chłopcem. Znamy relacje na jego temat z wielu różnych stron. Znamy jego książki".


INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Żuławski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje