Reklama

​Twórcy "Bad Boys for Life" o muzułmańskiej rodzinie w Belgii

Urodzeni w Belgii filmowcy pochodzenia marokańskiego - Adil El Arbi i Bilall Fallah - zdobyli na początku roku międzynarodowy rozgłos dzięki filmowi "Bad Boys for Life". Nazwiska tego duetu reżyserów wiązane były potem z kolejną częścią serii "Bad Boys", a także filmem "Gliniarz z Beverly Hills 4". Te ewentualne projekty będą musiały jednak poczekać. Twórcy wrócą teraz do Belgii, gdzie wyreżyserują dramat "Rebel".

Will Smith i Martin Lawrence w "Bad Boys for Life"

Bohaterem filmu "Rebel" będzie pochodzący z Maroka trzynastoletni Nassim, który mieszka w belgijskim mieście Molenbeek. Po śmierci ojca chłopiec zaczyna szukać swojego miejsca w życiu. Jego matka, Leila, za wszelką cenę chce powstrzymać go przez kontaktami ze starszym bratem Karimem, który jest miejscowym gangsterem. Pomimo młodego wieku, Nassim już teraz będzie musiał podjąć decyzje, które będą miały wpływ na całe jego życie.

Reklama

"Film 'Rebel' to projekt zrodzony z uczucia. Możliwość opowiedzenia historii o naszym pokoleniu i ludziach, którzy szukają własnej tożsamości, jest dla nas bardzo osobistym doświadczeniem. Zebraliśmy świetny kreatywny zespół i jesteśmy podekscytowani tym, że pokażemy tę historię na dużym ekranie" - poinformowali we wspólnym oświadczeniu Adil i Bilall. Są oni również współautorami scenariusza filmu "Rebel". Napisali go razem z Janem Van Dyckiem i Kevinem Meulem.

W rolach głównych w filmie "Rebel" wystąpią Amir El Arbi, Aboubakr Bensaihi oraz Lubna Azabal. Ważną rolę w tej produkcji pełnić będzie muzyka i taniec. Choreografię do filmu stworzy Sidi Larbi Cherkaoui, kompozytorem muzyki będzie Hannes De Maeyer, a autorem zdjęć Robrecht Heyvaert.

Nie wiadomo, kiedy rozpoczną się prace na planie, ale biorąc pod uwagę luzowanie w Europie obostrzeń związanych z pandemią COVID-19, niewykluczone, że jeszcze w tym roku.

Poprzedni film duetu Adil & Bilall, "Bad Boys for Life", w którym do wykreowanych przez siebie w dwóch poprzednich częściach serii powrócili Will Smith i Martin Lawrence, na obecną chwilę pozostaje najbardziej dochodowym filmem 2020 roku.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje