Reklama

Twórca oscarowego „Moonlight” zakończył zdjęcia do serialu o czasach niewolnictwa

W dobie pandemii COVD-19 każda informacja o zakończonych zdjęciach do następnej produkcji jest na wagę złota. Kolejnym serialem, który udało się zrealizować pomimo koronawirusa, jest wyreżyserowany przez Barry’ego Jenkinsa i poświęcony tematowi niewolnictwa „The Underground Railroad”.

Barry Jenkins

Niewiele brakowało do tego, by Jenkins, reżyser głośnego filmu "Moonlight", ukończył zdjęcia do "The Underground Railroad" jeszcze na początku tego roku. Produkcja została jednak przerwana z powodu pandemii zaledwie na trzy dni przed końcem planowanych zdjęć. Realizację tego filmu Jenkins okupił wieloma łzami. "Nigdy tak często nie płakałem na planie. To najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek nakręciłem" - mówił Jenkins w jednym z wywiadów.

O zakończeniu zdjęć do serialu "The Undergorund Railroad" poinformował sam reżyser na swoim koncie na Twitterze, gdzie opublikował zdjęcie ostatniego klapsa. "Dzień 116 ze 116 gotowy. Trochę to trwało, ale zakończyliśmy zdjęcia" - napisał.

Reklama

"The Underground Railroad" to ekranizacja nagrodzonej Pulitzerem powieści "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki" Colsona Whiteheada. Jej akcja toczy się w Stanach Zjednoczonych w XIX wieku. To historia młodych niewolników, którzy uciekają z plantacji, korzystając z podziemnego systemu transportu z niewolniczych stanów południa.

Serial liczył będzie jedenaście odcinków, wszystkie wyreżyserował Jenkins. W rolach głównych wystąpili Thuso Mbedu, Chase W. Dillon, Aaron Pierre i Joel Edgerton. Nie wiadomo , kiedy "The Underground Railroad" trafi na platformę Amazon Prime, która go wyprodukowała. To kolejna przygoda Jenkinsa z formatem telewizyjnym. Poprzednio wyreżyserował jeden z odcinków serialu Netfliksa "Drodzy biali!".

Ostatnim filmem Jenkinsa był "Gdyby ulica Beale umiała mówić" z 2018 roku. Reżyser jest też autorem pomysłu filmu "Twelve", znanego także pod tytułem "Charm City Kings". Opowiadający prawdziwą historię grupy motocyklistów z Baltimore film miał premierę na tegorocznym festiwalu filmowym w Sundance, a od października będzie można zobaczyć go na platformie HBO Max.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Barry Jenkins

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje