Reklama

Reklama

Trzydziestolatka portret własny

Jacy są współcześni trzydziestolatkowie? Jakie mają marzenia, co ich cieszy a co przeraża? Portret młodych ludzi, próbujących zmierzyć się dorosłością, pokaże nam w swoim debiucie fabularnym "Jak żyć?" Szymon Jakubowski. Młodemu reżyserowi pomogą w tym m.in. Anna Cieślak ("Masz na imię Justine") i Krzysztof Ogłoza.

Ekipa filmowa pracuje od 18 września. Film w całości powstaje w Krakowie i okolicach. Prace na planie podczas jednego z dni zdjęciowych mogli obserwować zaproszenie dziennikarze.

O czym będzie "Jak żyć?" tłumaczył dziennikarzom Krzysztof Ogłoza - główny bohater opowieści:

- Historia właściwie zawiera się do tego, że chłopak poznaje dziewczynę, która zachodzi w ciążę. Będą rodzicami i szukają teraz sposobu na to, jak być dobrymi rodzicami. Historia wydaje się być bardzo banalna. Co dla mnie jest odkrywcze w tej pracy to, że w momencie kiedy my się zderzamy z poszukiwaniem emocji tych ludzi (fikcyjnie) - ja po raz pierwszy jako 28-letni człowiek, pomyślałem sobie, że mnie taka sytuacja w życiu czeka i to jest nieprawdopodobnie intrygujące. Właściwie każdego z nas taka sytuacja czeka i to jest fascynujące - szukanie emocji, które wtedy człowiekowi towarzyszą. To może banalnie brzmiący etap w życiu, kiedy się o tym opowiada jeśli chodzi o film... a z drugiej strony chyba jeden z najbardziej istotnych momentów w życiu człowieka. Absolutnie zmienia relacje między dwójką ludzi, absolutnie zmienia nasz sposób myślenia i pogląd na świat. Dziecko w każdym przypadku absolutnie determinuje myślenie każdego z rodziców, bo jest to moment, który odwraca w ogóle to, jak żyjemy.

Reklama

Zarówno reżyser jak i aktorzy zapewniają, że ich intencją nie jest danie odpowiedzi na postawione w tytule odważne pytanie. Dziennikarze pytali, czy nie boją się tego tytułu.

- Myślę, że się bardzo boimy. Sam miałem takie skojarzenie z tym, że jest to dosyć banalne, ale mam nadzieję, że to o czym będziemy opowiadać, nie będzie miało (zabrzmi to paradoksalnie) nic wspólnego z tym tytułem. Chciałbym po prostu, aby to pytanie samo się nasuwało, a nie żebyśmy dawali jakąś odpowiedź. Myślę, że to, czego my szukamy to pewnego sposobu na opowiedzenie tego, co się dzieje w ogóle z ludźmi. I co to znaczy żyć, znaleźć się w danych okolicznościach, a nie dawać odpowiedź na to "jak żyć" - mówi Krzysztof Ogłoza.

Jakubowski tłumaczył natomiast, że swoim filmem nie chciał odnosić się do dokumentu Marcela Łozińskiego "Jak żyć?" z 1977 roku, a nawiązanie do tytułu nie jest świadome.

- Mamy zupełnie inną konwencję, zupełnie inny film robimy. Zupełnie inne tematy nas dotyczą i interesują. Skupiamy się na naszym pokoleniu, na realistycznych sytuacjach. Po prostu chcemy znaleźć się w sytuacji, w której znajduje się przede wszystkim większość z nas, trzydziestolatków, którzy próbują po swojemu interpretować życie. Mają prace, próbują wynajmować mieszkania za własne pieniądze, próbują się odkleić od rodziny, próbują być sobą. I tak naprawdę mogą równie dobrze mieszkać w Krakowie, Warszawie, w Pradze czy Berlinie. Robimy film o pewnym pokoleniu i pewnych problemach, które są uniwersalne dla każdego. A nasz problem jest znany od kiedy pojawił się pierwszy człowiek na Ziemi, bo robimy film o tym jak trudno być rodzicem. W obecnych czasach pojawiają się emocje tak samo mocne jak kiedyś, a teraz jeszcze nawet jest trudniej, bo jak wszyscy wiemy, młodym ludziom nie jest łatwo się przebić i być sobą. Jest za dużo źródeł nacisku.

- Punktem wyjścia była taka sytuacja, kiedy z każdej strony jesteśmy epatowani tysiącem reklam, w każdych mediach mówią nam jak żyć, co mamy jeść, czym mamy myć włosy, w jakich ciuchach mamy chodzić, kiedy będziemy modni, piękni i wspaniali i wszyscy temu ulegają. A tak naprawdę warto sobie zadać pytanie, czy takiej odpowiedzi nie znajdzie się w sobie samym - takie jest moje zdanie - dodał młody reżyser.

Z pomocą anegdotki tytuł filmu wyjaśniła zaś odtwórczyni roli Ewy, znana nam z obrazu "Masz na imię Justine", Anna Cieślak:

- Mam na ten temat anegdotę... dwa dni temu kręciliśmy zdjęcia, teren był zabezpieczony. Ja wychodzę z garderoby, a tu podchodzi dwóch pijaczków po pięćdziesiątce i pyta:

- A co wy tu robicie?

Ja mówię:

- Film kręcimy.

- O! A jaki tytuł?

- "Jak żyć?". Jak żyć, wie pani jak żyć?

- Jak?

- No tak, żeby przeżyć!

Szymon Jakubowski jest absolwentem filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. Na swoim koncie ma już reżyserię filmów krótkometrażowych, dokumentalnych, programów telewizyjnych, teledysków i reklam. Jest zdobywcą wielu nagród festiwalowych. Jego film krótkometrażowy "A Ty?", zdobył: I miejsce oraz nagrodę publiczności na Gliwickim Festiwalu Filmów Niezależnych 2004, Grand Prix na III Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Niezależnych w Opolu, Srebrną Iluzję na Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Niezależnych ILUZJE w Szczecinie, III-e miejsce na goEAST Festiwal Wiesbaden w Niemczech. Także szkolny dyplom Szymona "Bar na rogu" został doceniony przez publiczność jak i Jury V Rybnickiego Festiwalu Filmów Niezależnych REPEFENE 2006, gdzie zdobył I miejsce. "Jak żyć?" to jego debiut fabularny.

Podczas wizyty dziennikarzy ekipa szykowała się do kręcenia sceny "Ognisko". To jedna z początkowych scen, w której poznajemy głównych bohaterów i ich przyjaciół.

- Dużo scen dzieje się we wnętrzach. Chcieliśmy dać odpocząć oczom, wejść w jakąś przestrzeń. Ognisko z przyjaciółmi, gdzie odbywa się gra w kalambury, wszyscy się dobrze bawią. Wszyscy się lubią i wszyscy chcą ze sobą spędzać czas - tłumaczył Szymon Jakubowski.

Reżyserowi zależy na stworzeniu obrazu, który w sposób uniwersalny opowie o życiu. Jakubowski przyznaje, że całą konstrukcję filmu zapisał jako swoistą przypowieść.

Anna Cieslak dodaje:

- Proste sytuacje, ale nie banalne, bo właśnie takie jest życie. Składa się z drobnych elementów, zdarzeń, które dzieją się między ludźmi. Budowanie relacji, chęci utrzymania związku, co w dzisiejszych czasach nie jest wcale proste. Chyba w całym tytule zawiera się pytanie: tak naprawdę ile trzeba zrobić (aż lub tylko tyle) aby być szczęśliwym.

A kim jest główny bohater opowieści, Kuba?

- Na to pytanie sobie odpowiadamy wszyscy razem, ja też. Co wiemy o Kubie - mamy do czynienia ze zwyczajnym, beztrosko żyjącym chłopakiem, w którego życiu jednym z ważniejszym momentów była utrata ojca, co ukształtowało go jako człowieka wrażliwego i chyba dosyć naiwnego. Często spotykają go takie, a nie inne okoliczności i on tak a nie inaczej reaguje na nie. Chłopak, który w pewnym momencie dowiaduje się, że zostanie ojcem, stara się do tego podejść z ogromnym poczuciem odpowiedzialności i to poczucie odpowiedzialności determinuje właściwie całe jego działanie. Do czego to doprowadzi... zobaczymy. Wiem, ze bardzo chce znaleźć receptę na szczęśliwe życie, bardzo tego chce, być może nawet z przerostem ambicjonalnym - mówi Krzysztof Ogłoza.

Debiut Jakubowskiego znalazł już dystrybutora, jest nim firma Vision. "Jak żyć?" najprawdopodobniej trafi do kin jesienią przyszłego roku.

Hanna Krzyżanowska, Kraków

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama