Reklama

Tragedia na premierze nowego Batmana

24-letni James Holmes, który wczoraj z zimną krwią zastrzelił na przedmieściach Denver 12 osób i ranił 59, zdobył broń i amunicję legalnie w ostatnich dwóch miesiącach.

Do zdarzenia doszło przed nocną premierą filmu "Mroczny Rycerz powstaje". Sprawcą tragedii był zamaskowany mężczyzna, który zastrzelił 12 osób, raniąc kolejnych 59 widzów.

Reklama

Mężczyzna otworzył ogień około pół godziny po rozpoczęciu seansu. Według doniesień mediów, mężczyzna, który był w masce przeciwgazowej, rzucił również świecę dymną lub ładunek z gazem łzawiącym między widzów.

Według świadków zdarzenia napastnik szedł w kinie "wolno po schodach, strzelając do przypadkowych ludzi".

"Ludzie, którzy brali udział w pokazie filmu, myśleli że to część premierowych atrakcji" - powiedziała Brenda Stuart z lokalnej rozgłośni radiowej. "Usłyszeli coś, co wzięli za odgłosy sztucznych ogni. Po chwili zorientowali się jednak, że to dźwięki prawdziwych pocisków".

Według policji, sprawca to dwudziestokilkuletni mężczyzna. Dotychczas nie ustalono motywów, jakimi się kierował.

Policja zabezpieczyła teren w obawie o możliwość kolejnych wybuchów. Szef policji w Denver Dan Oates poinformował, że poszkodowani zostali przewiezieni do okolicznych szpitali. 11 osób jest w stanie krytycznym.


Głównym przeciwnikiem Batmana w filmie "Mroczny Rycerz powstaje" jest zamaskowany Bane, odtwarzany przez Toma Hardy'ego.

"Jest brutalny. Brutalny" - Tom Hardy opowiedział o swoim bohaterze w rozmowie z magazynem "Empire". "Tu już nie można mówić o jakiejkolwiek walce, [gdy się pojawia] w grę wchodzi tylko rzeź" - dodał aktor, wymieniając listę potencjalnych specjalności Bane'a: "roztrzaskiwanie czaszek, miażdżenie żeber, skakanie po goleniach, kolanach, karku i obojczyku, rozdzieranie klatki piersiowej pięścią, czy wydzieranie rdzenia kręgowego".

"To maszyna do rozwałkowywania [ludzi] (...) Jest terrorystą zarówno mentalnie, jak też w działaniu. Kawał trudnej roboty [dla aktora]" - doprecyzował Hardy.

"Mroczny Rycerz powstaje" to ostatnia odsłona filmów o Batmanie. Gwiazda serii, Christian Bale przyznał, że jest już gotów pożegnać się z bohaterem filmowej adaptacji komiksów.

"Mam mieszane uczucia w związku z zakończeniem serii. Christopher Nolan jest jednak tak dobry w tym, co robi, że skoro mówi, że czas kończyć, to na pewno jest to najwłaściwszy czas" - powiedział podczas premiery odtwórca głównej roli.

"Batman to jedyna postać, którą grałem trzykrotnie. Jest tak ciekawa, że pewnie z powodzeniem można by opowiedzieć o niej jeszcze niejedna historię, ale na tyle wystarczy. Lepiej odejść, kiedy jest się na samym szczycie i zostawić widzów z pewnym niedosytem" - dodał.

Christopher Nolan, reżyser trzech ostatnich odsłon przygód Batmana potwierdza, że "Mroczny Rycerz powstaje" to jego ostatni film o superbohaterze. "Od początku zamierzałem nakręcić trylogię. Uznaję zadanie więc za wykonane" - mówił Nolan.

Film wejdzie do polskich kin 27 lipca. Obok Christiana Bale'a wystąpili w nim także m.in.: Anne Hathaway, Gary Oldman, Morgan Freeman i Liam Neeson.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mroczny Rycerz powstaje | james holmes

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje