Reklama

Reklama

​Tomasz Oświeciński: Wilk w owczej skórze

Popularność zdobył dzięki roli "Stracha" w filmie "Pitbull", swoją pozycję umocnił kreacją "Daruli" w "Botoksie". Jeden z ulubionych aktorów Patryka Vegi, w jego najnowszym filmie "Kobiety mafii", jest gangsterem-psychopatą o powierzchowności dżentelmena.

Tomasz Oświeciński w scenie z "Kobiet mafii"

"Chcieliśmy pokazać, że Tomasz Oświeciński potrafi zagrać kogoś innego niż 'Darulę' z 'Botoksu' czy 'Stracha' z 'Pitbulla'. Wcielam się w człowieka, który wygląda na eleganckiego, wydaje się być kulturalny i ułożony, a tak naprawdę jest psychopatą. Z daleka wygląda gościu na bardzo kulturalnego, ułożonego, natomiast wewnętrznie jest psychopatą. Myślę, że udało mi się stworzyć nowy typ postaci" - mówi PAP Life Tomasz Oświeciński.

"Kobiety mafii" to spojrzenie w głąb Grupy Mokotowskiej, która była jedną z największych organizacji przestępczych w Polsce. Tym razem Patryk Vega przyjął w swoim filmie perspektywę kobiet - żon, córek, partnerek i kochanek najgroźniejszych ludzi Warszawy. "Milimetr", kreowany przez Oświecińskiego, jest bliskim współpracownikiem bossa Grupy Mokotowskiej "Padrina" (Bogusław Linda). Poznajemy go przez pryzmat działalności gangsterskiej, ale również w kontekście rozpadającego się małżeństwa (Aleksandra Popławska).

Reklama

"Przygotowując się do roli, rozmawiałem z psychiatrami, którzy mówili mi, że nie jest tak, że psychopatę rozpoznasz na ulicy. To często są ludzie dobrze wyglądający, tak jak mój bohater 'Milimetr', często ludzie na wysokich stanowiskach" - opowiada Oświeciński. Aktor przyznaje, że najtrudniejsze były dla niego sceny seksu połączonego z przemocą.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje