Hanks był wraz z Meryl Streep gościem wieczornego programu "Che tempo che fa" w niedzielę, 14 stycznia, w RAI1.
Aktor mówił między innymi o swej pasji do fiatów 126 p, co udokumentowano w studiu jego zdjęciami przy takich modelach aut i podkreślił, że dostał taki samochód od fanki z Polski. Żartował, że największy problem, jaki ma z nim, jest taki, że okna otwiera się ręcznie i trzeba się przy tym napracować kręcąc korbką.
Od prowadzącego program Fabio Fazio otrzymał czerwoną miniaturkę malucha, która bardzo go ucieszyła.
Tom Hanks mówił również o swej drugiej pasji kolekcjonerskiej, czyli zbieraniu maszyn do pisania, o czym napisał również książkę. Ma tych maszyn około 300. Kiedy prezenter wręczył mu czerwoną kultową maszynę Olivetti model Valentine z końca lat 60., aktor krzyknął i podskoczył z wrażenia. Otworzył walizeczkę, głaskał klawisze i był szczerze uradowany. Siedział w fotelu ściskając legendarną maszynę o wyjątkowym designie.
Gwiazdor Hollywood wyszedł ze studia trzymając z dumą dwa czerwone prezenty: miniaturkę fiata 126 i walizeczkę z włoską maszyną.
Meryl Streep otrzymała zaś prezent, który również bardzo ją wzruszył - czarno-białe zdjęcie portretowe słynnej aktorki Anny Magnani z jej odręcznym podpisem, ofiarowane przez jej syna.









