Reklama

Timberlake zachwycony Eastwoodem

Clint Eastwood jest dla Justina Timberlake kimś więcej niż tylko idolem. Piosenkarz, który wystąpił już w wielu ekranizacjach, stanął przed kamerą u boku legendarnego aktora w dramacie "Back in the Game".

Piosenkarz nie krył fascynacji znanym aktorem. "On jest po prostu świetnym facetem. Nie mogę powiedzieć, że jest dla mnie idolem, to byłoby za mało. Nie jest tajemnicą, że marzę, by kiedyś zostać reżyserem. I dlatego może Clint i sama obserwacja jego osoby, mimo że tym razem to nie on prowadził plan, było czymś nie do opisania. On jest legendą" - ocenił Timberlake.

Reklama

Również występująca w tym filmie Amy Adams uważa, że praca z 82-letnim Eastwoodem była czymś niezwykłym.

"Uwielbiałam przyjeżdżać do pracy. Zresztą wywiązała się między nami szczególna więź. To tak jakbym była jego córką, a on moim ojcem. To było takie naturalne uczucie" - przyznała.

W filmie "Back in the Game" Eastwood wcielił się w rolę skauta, który szuka baseballowych talentów. W swojej podróży po USA towarzyszy mu jego córka, z którą do tej pory nie miał najlepszego kontaktu. Robi mu wyrzuty, że sport jest dla niego ważniejszy niż rodzina.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Clint Eastwood | Justin Timberlake | GAME | timberlake

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje