Teresa Tuszyńska: Umarła w zapomnieniu. Bez przyjaciół i dzieci

Oprac.: Tomasz Bielenia

Teresa Tuszyńska w filmie "Do widzenia, do jutra"
Teresa Tuszyńska w filmie "Do widzenia, do jutra" Mary Evans Picture Library Agencja FORUM
Urodziła się podczas wojny, w 1942 roku. Tuż po powstaniu warszawskim wraz z matką i starszym bratem cudem uciekli z transportu do Oświęcimia. Po wojnie cała rodzina wróciła do Warszawy, odnalazł się także jej ojciec, zesłany do obozu pracy w Niemczech. Jednak Tuszyńska nie potrafiła się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Była pokorna, wyrzucano ją ze szkoły, nawet siostry zakonne odesłały ją do domu ze szkoły z internatem.

Na zdjęciu" Teresa Tuszyńska w filmie "Cała naprzód"
Urodziła się podczas wojny, w 1942 roku. Tuż po powstaniu warszawskim wraz z matką i starszym bratem cudem uciekli z transportu do Oświęcimia. Po wojnie cała rodzina wróciła do Warszawy, odnalazł się także jej ojciec, zesłany do obozu pracy w Niemczech. Jednak Tuszyńska nie potrafiła się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Była pokorna, wyrzucano ją ze szkoły, nawet siostry zakonne odesłały ją do domu ze szkoły z internatem. Na zdjęciu" Teresa Tuszyńska w filmie "Cała naprzód"archiwumAgencja FORUM
"W ogóle nie czuło się, że chce zrobić karierę" - mówił aktor Jerzy Jogałła, który grał z Teresą Tuszyńską w "Tarpanach" Kazimierza Kutza. "Odczuwałem w niej błyskotliwą drwinę do świata filmu. Ksywa, którą Kazimierz Kutz jej dał – Tetetka – to nie tylko skrót od imienia i nazwiska, ale też broń palna. Bo była wybuchowa".

Na zdjęciu: Teresa Tuszyńska i Jerzy Jogałła w filmie "Tarpany"
"W ogóle nie czuło się, że chce zrobić karierę" - mówił aktor Jerzy Jogałła, który grał z Teresą Tuszyńską w "Tarpanach" Kazimierza Kutza. "Odczuwałem w niej błyskotliwą drwinę do świata filmu. Ksywa, którą Kazimierz Kutz jej dał – Tetetka – to nie tylko skrót od imienia i nazwiska, ale też broń palna. Bo była wybuchowa". Na zdjęciu: Teresa Tuszyńska i Jerzy Jogałła w filmie "Tarpany"archiwumAgencja FORUM
Nałóg niszczył jej życie i karierę. Zagrała jeszcze co prawda w kilku filmach, ale wielu reżyserów bało się ją angażować. "Poczucie klęski zaczęła zagłuszać alkoholem. Coraz częściej nawalała w pracy. Zdarzało się, że znikała z planu nagle i bez uprzedzenia" - mówił o niej Kazimierz Kutz. Z ostatnim mężem, robotnikiem Janem Perzyną, razem stoczali się na samo dno. Ich życie to były: libacje, burdy, interwencje policji, skrajna bieda. Teresa Tuszyńska zmarła zapomniana 19 marca 1997 roku. Miała 57 lat.

Na zdjęciu: Teresa Tuszyńska w filmie "Drugi człowiek"
Nałóg niszczył jej życie i karierę. Zagrała jeszcze co prawda w kilku filmach, ale wielu reżyserów bało się ją angażować. "Poczucie klęski zaczęła zagłuszać alkoholem. Coraz częściej nawalała w pracy. Zdarzało się, że znikała z planu nagle i bez uprzedzenia" - mówił o niej Kazimierz Kutz. Z ostatnim mężem, robotnikiem Janem Perzyną, razem stoczali się na samo dno. Ich życie to były: libacje, burdy, interwencje policji, skrajna bieda. Teresa Tuszyńska zmarła zapomniana 19 marca 1997 roku. Miała 57 lat. Na zdjęciu: Teresa Tuszyńska w filmie "Drugi człowiek"archiwumAgencja FORUM
Nagrodą za wygranie konkursu był epizod w filmie Jana Rybkowskiego "Ostatni strzał" (1959). Potem, u boku Gustawa Holoubka, wystąpiła w "Białym niedźwiedziu". Najsłynniejszą rolą Tuszyńskiej pozostaje kreacja uznawana powszechnie za jej kinowy debiut - brawurowy występ u boku Zbigniewa Cybulskiego w filmie Janusza Morgensterna "Do widzenia, do jutra".

Na zdjęciu: Zbigniew Cybulski i Teresa Tuszyńska w filmie "Do widzenia, do jutra"
Nagrodą za wygranie konkursu był epizod w filmie Jana Rybkowskiego "Ostatni strzał" (1959). Potem, u boku Gustawa Holoubka, wystąpiła w "Białym niedźwiedziu". Najsłynniejszą rolą Tuszyńskiej pozostaje kreacja uznawana powszechnie za jej kinowy debiut - brawurowy występ u boku Zbigniewa Cybulskiego w filmie Janusza Morgensterna "Do widzenia, do jutra". Na zdjęciu: Zbigniew Cybulski i Teresa Tuszyńska w filmie "Do widzenia, do jutra"Mary Evans Picture LibraryAgencja FORUM
W filmie "Do widzenia, do jutra" Tuszyńska wcieliła się w postać Margueritte - uroczą Francuzkę, córkę francuskiego konsula, która zawraca w głowie romantycznemu studentowi, granemu przez Cybulskiego. Co prawda aktorka gra w tym filmie główną rolę, ale głosu jej bohaterce użyczyła żona Zygmunta Kałużyńskiego, Eleonora Griswold.

Na zdjęciu: Kadr z filmu "Do widzenia, do jutra"
W filmie "Do widzenia, do jutra" Tuszyńska wcieliła się w postać Margueritte - uroczą Francuzkę, córkę francuskiego konsula, która zawraca w głowie romantycznemu studentowi, granemu przez Cybulskiego. Co prawda aktorka gra w tym filmie główną rolę, ale głosu jej bohaterce użyczyła żona Zygmunta Kałużyńskiego, Eleonora Griswold. Na zdjęciu: Kadr z filmu "Do widzenia, do jutra"Mary Evans Picture LibraryAgencja FORUM
Po roli w filmie "Do widzenia, do jutra" miała szansę na wielką, międzynarodową karierę - otrzymywała propozycje z Francji, Włoch i Austrii. Pracę i wsparcie oferował jej też Roman Polański, który specjalnie przyleciał po nią z Paryża. Ona nic sobie z tego nie robiła, z żadnej propozycji nigdy nie skorzystała.

Na zdjęciu: Teresa Tuszyńska i Jan Machulski w filmie "Drugi człowiek"
Po roli w filmie "Do widzenia, do jutra" miała szansę na wielką, międzynarodową karierę - otrzymywała propozycje z Francji, Włoch i Austrii. Pracę i wsparcie oferował jej też Roman Polański, który specjalnie przyleciał po nią z Paryża. Ona nic sobie z tego nie robiła, z żadnej propozycji nigdy nie skorzystała. Na zdjęciu: Teresa Tuszyńska i Jan Machulski w filmie "Drugi człowiek"Romuald KropatAgencja FORUM
Jej odkrywcą był fotograf "Expressu Wieczornego" Andrzej Wiernicki, który zachwycił się nieznajomą dziewczyną podczas karnawałowego balu w warszawskim klubie studenckim Stodoła w 1958 roku. Jej zdjęcie znalazło się na okładce magazynu "Kobieta i Życie". Kiedy miała 16 lat wygrała konkurs "Piękne dziewczyny na ekrany", organizowany przez magazyn "Film".
Jej odkrywcą był fotograf "Expressu Wieczornego" Andrzej Wiernicki, który zachwycił się nieznajomą dziewczyną podczas karnawałowego balu w warszawskim klubie studenckim Stodoła w 1958 roku. Jej zdjęcie znalazło się na okładce magazynu "Kobieta i Życie". Kiedy miała 16 lat wygrała konkurs "Piękne dziewczyny na ekrany", organizowany przez magazyn "Film".Andrzej WiernickiAgencja FORUM
W życiu prywatnym też była nieprzewidywalna. Jej wielką miłością przez wiele lat był aktor Adam Pawlikowski. By zrobić mu na złość, wyszła za mąż za jego przyjaciela, hrabiego Zamoyskiego. Małżeństwo rozpadło się przez coraz silniejsze skłonności Tuszyńskiej do alkoholu. Podobny los czekał jej kolejny związek z Włodzimierzem Kozłowskim.

Na zdjęciu: Adam Pawlikowski i Teresa Tuszyńska w filmie "Drugi człowiek"
W życiu prywatnym też była nieprzewidywalna. Jej wielką miłością przez wiele lat był aktor Adam Pawlikowski. By zrobić mu na złość, wyszła za mąż za jego przyjaciela, hrabiego Zamoyskiego. Małżeństwo rozpadło się przez coraz silniejsze skłonności Tuszyńskiej do alkoholu. Podobny los czekał jej kolejny związek z Włodzimierzem Kozłowskim. Na zdjęciu: Adam Pawlikowski i Teresa Tuszyńska w filmie "Drugi człowiek"archiwumAgencja FORUM
"Dziewczyna nieprzeciętnej urody, bajecznie zbudowana, o nogach długich jak samej Marleny Dietrich. Do tego bajeczna cera, wspaniałe ciemne oczy i uśmiech, który zjednywał rzesze wielbicieli" - to charakterystyka Teresy Tuszyńskiej pióra Wiesławy Czapińskiej. Kiedy w 1963 roku zdjęcie aktorki trafia na okładkę amerykańskiego magazynu "Show", towarzyszył mu podpis: "Teresa Tuszyńska, lat 21 - najbardziej zachodnia i najbardziej utalentowana z polskich gwiazd filmowych".
"Dziewczyna nieprzeciętnej urody, bajecznie zbudowana, o nogach długich jak samej Marleny Dietrich. Do tego bajeczna cera, wspaniałe ciemne oczy i uśmiech, który zjednywał rzesze wielbicieli" - to charakterystyka Teresy Tuszyńskiej pióra Wiesławy Czapińskiej. Kiedy w 1963 roku zdjęcie aktorki trafia na okładkę amerykańskiego magazynu "Show", towarzyszył mu podpis: "Teresa Tuszyńska, lat 21 - najbardziej zachodnia i najbardziej utalentowana z polskich gwiazd filmowych".Romuald KropatAgencja FORUM

Miss "Stodoły" czaruje na ekranie

Po 1967 roku Tuszyńska wystąpiła jeszcze w dwóch filmach - czeskich "Praskich nocach", gdzie zagrała w jedynej w karierze scenie erotycznej oraz w filmie "Kto wierzy w bociany" (1970), w którym wcieliła się w matkę nastoletniego buntownika [na zdjęciu]. "Przekrój" napisał, że jak Tuszyńska gra matkę nastolatka, to "świat się kończy". "Trudno było zaakceptować takie widzenie Teresy Tuszyńskiej. Ona sama także nie chciała niszczyć wizerunku, jaki zostawiła. Zniknęła" - dodał Maciej Maniewski w artykule na łamach "Filmu".
Po 1967 roku Tuszyńska wystąpiła jeszcze w dwóch filmach - czeskich "Praskich nocach", gdzie zagrała w jedynej w karierze scenie erotycznej oraz w filmie "Kto wierzy w bociany" (1970), w którym wcieliła się w matkę nastoletniego buntownika [na zdjęciu]. "Przekrój" napisał, że jak Tuszyńska gra matkę nastolatka, to "świat się kończy". "Trudno było zaakceptować takie widzenie Teresy Tuszyńskiej. Ona sama także nie chciała niszczyć wizerunku, jaki zostawiła. Zniknęła" - dodał Maciej Maniewski w artykule na łamach "Filmu".
W filmie "Cała naprzód" Jerzego Lenartowicza Tuszyńska występuje w czterech z pięciu nowel. Gra diabolicznie piękną aktorkę (w blond peruce), portową dziewczynę, zagraniczną pasażerkę statku i jedną z żona Ekscelencji.
W filmie "Cała naprzód" Jerzego Lenartowicza Tuszyńska występuje w czterech z pięciu nowel. Gra diabolicznie piękną aktorkę (w blond peruce), portową dziewczynę, zagraniczną pasażerkę statku i jedną z żona Ekscelencji.EAST NEWS/POLFILM
W 1962 roku Tuszyńska wychodzi za mąż za grafika z hrabiowskim tytułem - Jana Rafała Floriana Zamoyskiego herbu Jelita. Małżeństwo przetrwało rok. "Ich historia ma związek z filmem 'Rozwodów nie będzie'. Wiem o niej niewiele: ot, pobrali się szybko, rozeszli też. Wszystko to prawdopodobnie stało się potem kanwą jednej z nowel filmowych w zborze 'Rozwodów..." - opowiada filmoznawca Krzysztof Trojanowski, który przygotowuje książkę o Tuszyńskiej. Domyśla się on, że autor scenariusza i reżyser - Jerzy Stefan Stawiński - inspirował się Tuszyńską pisząc historie o dziewczynie, która poznaje na prywatne chłopaka i na drugi dzień, dla zgrywy, pobierają się.
W 1962 roku Tuszyńska wychodzi za mąż za grafika z hrabiowskim tytułem - Jana Rafała Floriana Zamoyskiego herbu Jelita. Małżeństwo przetrwało rok. "Ich historia ma związek z filmem 'Rozwodów nie będzie'. Wiem o niej niewiele: ot, pobrali się szybko, rozeszli też. Wszystko to prawdopodobnie stało się potem kanwą jednej z nowel filmowych w zborze 'Rozwodów..." - opowiada filmoznawca Krzysztof Trojanowski, który przygotowuje książkę o Tuszyńskiej. Domyśla się on, że autor scenariusza i reżyser - Jerzy Stefan Stawiński - inspirował się Tuszyńską pisząc historie o dziewczynie, która poznaje na prywatne chłopaka i na drugi dzień, dla zgrywy, pobierają się.
Miała szansę na wielką, międzynarodową karierę, otrzymywała propozycje z Francji, Włoch i Austrii. Operator Jan Laskowski, który pracował z Tuszyńską na planie "Do widzenia, do jutra" wspomina, że "gdyby żyła na Zachodzie i zagrała po takim debiucie w kilku filmach, byłaby milionerką". Teresa Tuszyńska nie skorzystała.
Miała szansę na wielką, międzynarodową karierę, otrzymywała propozycje z Francji, Włoch i Austrii. Operator Jan Laskowski, który pracował z Tuszyńską na planie "Do widzenia, do jutra" wspomina, że "gdyby żyła na Zachodzie i zagrała po takim debiucie w kilku filmach, byłaby milionerką". Teresa Tuszyńska nie skorzystała.
"Wbrew pozorom ten debiut filmowy bardzo Tuszyńską skrzywdził. Przez kilka miesięcy realizacji filmu wszyscy traktowali ją jak gwiazdę. Tymczasem jej honorarium za rolę wynosiło tysiąc trzysta złotych! Kierownictwo uznało, że ma do czynienia z niezawodową aktorką, więc rozliczono ją jak statystkę!!! Potem po filmie, który przyniósł jej ogromną popularność, Tuszyńska musiała wrócić do szarej rzeczywistości, w której nie za bardzo potrafiła się odnaleźć" - opowiedział operator Jan Laskowski.
"Wbrew pozorom ten debiut filmowy bardzo Tuszyńską skrzywdził. Przez kilka miesięcy realizacji filmu wszyscy traktowali ją jak gwiazdę. Tymczasem jej honorarium za rolę wynosiło tysiąc trzysta złotych! Kierownictwo uznało, że ma do czynienia z niezawodową aktorką, więc rozliczono ją jak statystkę!!! Potem po filmie, który przyniósł jej ogromną popularność, Tuszyńska musiała wrócić do szarej rzeczywistości, w której nie za bardzo potrafiła się odnaleźć" - opowiedział operator Jan Laskowski.
Najsłynniejszą rolą Tuszyńskiej pozostaje kreacja uznawana powszechnie za jej kinowy debiut - brawurowy występ u boku Zbigniewa Cybulskiego w filmie Janusza Morgensterna "Do widzenia, do jutra". Tuszyńska wcieliła się w filmie w postać Margueritte - uroczej Franzcuzki, która zawraca w głowie romantycznemu studentowi granemu przez Cybulskiego.
Najsłynniejszą rolą Tuszyńskiej pozostaje kreacja uznawana powszechnie za jej kinowy debiut - brawurowy występ u boku Zbigniewa Cybulskiego w filmie Janusza Morgensterna "Do widzenia, do jutra". Tuszyńska wcieliła się w filmie w postać Margueritte - uroczej Franzcuzki, która zawraca w głowie romantycznemu studentowi granemu przez Cybulskiego.
Za rolę w "Białym niedźwiedziu" młoda aktorka chwalona była za ekranowy czar. "Ona, jak wszyscy zgodnie podkreślali, czaruje na ekranie. No po prostu daje radę. Są tam długie sceny z monologiem partnera - ona musi słuchać i emocje przekazywać twarzą. Gra mimiką, spojrzeniem, uśmiechem. Potrafiła partnerować Holoubkowi (...) Sprawdziła się" - przypominał w prasowym artykule Marcin Kowalski.
Za rolę w "Białym niedźwiedziu" młoda aktorka chwalona była za ekranowy czar. "Ona, jak wszyscy zgodnie podkreślali, czaruje na ekranie. No po prostu daje radę. Są tam długie sceny z monologiem partnera - ona musi słuchać i emocje przekazywać twarzą. Gra mimiką, spojrzeniem, uśmiechem. Potrafiła partnerować Holoubkowi (...) Sprawdziła się" - przypominał w prasowym artykule Marcin Kowalski.
Jej odkrywcą był bowiem fotograf "Expressu Wieczornego" Andrzej Wiernicki, który zachwycił się nieznajomą dziewczyną podczas karnawałowego balu w warszawskim klubie Stodoła w 1958. Tuszyńska była stałą bywalczynią potańcówek w tym modnym w artystycznych kręgach lokalu, zdobywają nawet tytuł "Miss Stodoły". "Rażony jak piorunem" Wiernicki proponuje dziewczynie sesję zdjęciową - wykonane w swym atelier zdjęcia zanosi do magazynu "Kobieta i Życie", którego jest współpracownikiem. Efekt? Tuszyńska trafia na okładkę wielkanocnego numeru!
Jej odkrywcą był bowiem fotograf "Expressu Wieczornego" Andrzej Wiernicki, który zachwycił się nieznajomą dziewczyną podczas karnawałowego balu w warszawskim klubie Stodoła w 1958. Tuszyńska była stałą bywalczynią potańcówek w tym modnym w artystycznych kręgach lokalu, zdobywają nawet tytuł "Miss Stodoły". "Rażony jak piorunem" Wiernicki proponuje dziewczynie sesję zdjęciową - wykonane w swym atelier zdjęcia zanosi do magazynu "Kobieta i Życie", którego jest współpracownikiem. Efekt? Tuszyńska trafia na okładkę wielkanocnego numeru!
"Dziewczyna nieprzeciętnej urody, bajecznie zbudowana, o nogach długich jak samej Marleny Dietrich. Do tego bajeczna cera, wspaniałe ciemne oczy i uśmiech, który zjednywał rzesze wielbicieli" - charakterystyka Teresy Tuszyńskiej pióra Wiesławy Czapińskiej jest wymowna. Kiedy w 1963 roku zdjęcie aktorki trafia na okładkę amerykańskiego magazynu "Show", towarzyszy mu podpis: "Teresa Tuszyńska, lat 21 - najbardziej zachodnia i najbardziej utalentowana z polskich gwiazd filmowych".
"Dziewczyna nieprzeciętnej urody, bajecznie zbudowana, o nogach długich jak samej Marleny Dietrich. Do tego bajeczna cera, wspaniałe ciemne oczy i uśmiech, który zjednywał rzesze wielbicieli" - charakterystyka Teresy Tuszyńskiej pióra Wiesławy Czapińskiej jest wymowna. Kiedy w 1963 roku zdjęcie aktorki trafia na okładkę amerykańskiego magazynu "Show", towarzyszy mu podpis: "Teresa Tuszyńska, lat 21 - najbardziej zachodnia i najbardziej utalentowana z polskich gwiazd filmowych".

Nie potrafiła się rozpłakać

Zobacz również:

    Zobacz również:

      Rozliczono ją jak statystkę

      Zobacz również:

        Niedojrzałe dziecko

        Zobacz również:

          Ostatnie role, ostatni mężowie

          Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?