Reklama

"Tenet" trafi na ekrany chińskich kin

Dobra wiadomość dla chińskich fanów Christophera Nolana, jak również dla producentów jego najnowszego filmu "Tenet". Władze Chin, które są drugim rynkiem filmowym na świecie, zezwoliły na pokazywanie go w miejscowych kinach. Istniała obawa, że taka zgoda nie zostanie udzielona, bo z powodu pandemii COVID-19 do chińskich kin dopuszczone są filmy trwające poniżej dwóch godzin. A "Tenet" znacznie przekracza ten metraż.

John David Washington w scenie z filmu "Tenet"

Nieznana jest wciąż oficjalna data premiery filmu w chińskich kinach, ale na tę okoliczność przygotowana została specjalna, chińska wersja plakatu filmu Nolana. Zastąpiono w nim hasło "time runs out" (czas ucieka) na inne, które w dowolnym tłumaczeniu brzmi: "Każda sekunda się liczy, przybywajcie do kin".

Na obecną chwilę w Chinach działa 44 proc. kin. Zaczęto je sukcesywnie otwierać od 20 lipca, w regionach z mniejszym zagrożeniem COVID-19. Panują jednak surowe obostrzenia z tym związane. W salach może być zajęte zaledwie 30 proc. miejsc, aby zapewnić właściwą odległości między widzami. O połowę zmniejszona została również zwyczajowa liczba seansów.

Reklama

"Tenet" nie będzie pierwszym ponad dwugodzinnym filmem, jaki uzyskał zgodę chińskich władz na wyświetlanie w kinach. Wśród tytułów, które już są tam pokazywane, bądź trafią do kin w najbliższym czasie, są takie filmy jak "Harry Potter i Kamień Filozoficzny", "Interstellar" czy miejscowy megahit "Operacja Morze Czerwone". Ostatecznie wszystko pozostaje w gestii kin i decyzji ich kierownictwa. Niektóre z nich wciąż odmawiają pokazywania filmów dłuższych niż dwie godziny.

Premiera filmu "Tenet" była wielokrotnie przekładana. Ostatecznie zadebiutuje on w kinach na całym świecie począwszy od 26 sierpnia. W wybranych miastach Stanach Zjednoczonych premiera filmu "Tenet" została ustalona na 3 września.

Chiny to jeden z kluczowych rynków, jeśli chodzi o dochody z dystrybucji kinowej. Studio Warner Bros., które wyprodukowało "Tenet", sporo ryzykuje, pokazując to nakręcone za 200 milionów dolarów widowisko. Nie brakuje głosów, że ważniejsze od zysku finansowego w tym przypadku jest to, by widzowie znów tłumnie wrócili do kin i ożywili przemysł kinowy. Nie zmienia to faktu, że to właśnie w Chinach filmy Nolana uzyskiwały jedne z najwyższych dochodów. "Incepcja" zarobiła tam blisko 70 milionów dolarów, "Mroczny Rycerz powstaje" 53 miliony, "Interstellar" aż 122 miliony, a ostatnia "Dunkierka" - 51 milionów dolarów.



PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tenet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje