Reklama

"Tenet": Chcesz rozwalić samolot?

Wiele informacji płynących z planu najnowszej produkcji Christophera Nolana wskazywało na to, że reżyser kręcił swoje dzieło z ogromnym rozmachem. Potwierdzają to najnowsze doniesienia na temat realizacji filmu "Tenet". Okazuje się, że w trakcie zdjęć do jednej z kluczowych scen w powietrze wysadzony został prawdziwy samolot Boening 747.

W filmie "Tenet" nie brakuje bardzo widowiskowych scen

"Chcesz rozwalić samolot? - pyta jeden z bohaterów filmu "Tenet" grany przez Johna Davida Washingtona w opublikowanym niedawno nowym zwiastunie filmu Nolana. "Nie z powietrza. Nie rób dramatu" - odpowiada mu postać, w którą wcielił się Robert Pattinson. "Duży ten samolot?". "Z tej kwestii można robić dramat" - słyszymy dalej, a dialogowi towarzyszą sceny z Boeningiem 747 uderzającym w budynek.

"Planowałem do tego wykorzystać modele oraz miniatury i nakręcić to za pomocą kombinacji efektów wizualnych i całej reszty. Kiedy jednak wizytowaliśmy lokacje w Kalifornii, natrafiliśmy na miejsce z ustawionymi w szeregu starymi samolotami. Zaczęliśmy wszystko podliczać i okazało się, że o wiele bardziej wydajne będzie kupienie prawdziwego samolotu i zrealizowanie tej sekwencji naprawdę, zamiast budowania miniatur i używania efektów specjalnych" - powiedział Christopher Nolan w wywiadzie dla magazynu "Total Film".

Reklama

Zdradził też, że był bardzo zadowolony z efektu. "Wypadło to znakomicie. Scenę nadzorował nasz specjalista od efektów specjalnych Scott Fisher oraz scenograf Nathan Crowley. To oni wymyślili, jak uwiecznić tę wielką scenę okiem kamery. Bycie częścią tego procesu było bardzo ekscytujące" - wspominał dalej Nolan.

Wysadzenie w powietrze prawdziwego samolotu sprawia, że bardziej czytelne staje się to, co mówił wcześniej o filmie Robert Pattinson. "Jest zwariowany. W każdym z krajów, gdzie kręciliśmy, czekała na nas imponująca scenografia, która zwykle byłaby sceną finału 'normalnego' filmu" - powiedział aktor w wywiadzie dla magazynu "GQ". Ekipa filmowa realizowała zdjęcia w Danii, Estonii, Indiach, Norwegii, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i we Włoszech.

"Nie przyszłoby ci nawet do głowy, że scena wybuchu Boeninga 747 może zostać zrealizowana naprawdę. To tak odważne, że aż niedorzeczne. Pamiętam, że gdy to kręciliśmy, myślałem: 'Czy coś takiego kiedykolwiek w ogóle zostanie powtórzone w jakimś filmie?'" - wyznał teraz Pattinson w wywiadzie dla "Total Film".

Premierę filmu "Tenet" zaplanowano na 17 lipca. Ale to, czy się odbędzie w tym terminie, będzie uzależniona od liczby kin, jakie będą otwarte w połowie lipca. Jeśli będzie ich niewystarczająco dużo, premiera zostanie przesunięta.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tenet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje