O tym, że Taika Waititi mógłby stanąć za kamerą kolejnej odsłony "Gwiezdnych wojen" mówi się od stycznia, kiedy wyreżyserował finałowy odcinek odcinek serialu "The Mandalorian", gdzie wcielał się też w postać droida IG-11. "The Mandalorian" to pierwszy z kilku zapowiedzianych seriali umiejscowionych w świecie stworzonym przez George'a Lucasa.
Teraz Disney i Lucasfilm oficjalnie potwierdzili angaż nowozelandzkiego reżysera.
Nie wiadomo, kiedy planowany film miałby trafić na ekrany kin, Disney ma jednak zakontraktowane terminy premier trzech filmów z serii "Star Wars": w grudniu 2022, 2024 i 2026.
Waititi niedawno zakończył zdjęcia do swojego nowego filmu "Next Goal Wins", w którym zobaczymy Michaela Fassbendera, Elisabeth Moss i Armiego Hammera.
Laureat Oscara szykuje się także do reżyserii filmu "Thor: Love and Thunder".
"Czwarty 'Thor' będzie filmem mocno przesadzonym, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Przy nim 'Ragnarok' będzie wyglądał niczym 'bezpieczne' kino. Czwórka wyglądać będzie tak, jak gdyby dziesięciolatek powiedział nam, co powinno znaleźć się w filmie, a my zgodziliśmy się na wszystkie jego pomysły" - zapowiedział nowozelandzki reżyser.
Rozchwytywany reżyser nakręci też dwa animowane seriale oparte na motywach twórczości Roalda Dahla, autora książki "Charlie i fabryka czekolady". Sam napisze do nich scenariusze, wyreżyseruje je, a także wyprodukuje. Obie animacje pokaże Netflix.









!["Minionki i straszydła" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MSCGMIDCOBM4Q-C401.webp)