"Szczęki": "Doświadczenie śmierci" Stevena Spielberga

"Szczęki" promowało hasło: "Zobacz to, zanim pójdziesz pływać"
"Szczęki" promowało hasło: "Zobacz to, zanim pójdziesz pływać"East News

Sztuczny rekin za 300 tys. dolarów

Kiedy Spielberg zaczynał pracę nad filmem, nie miał ani w pełni gotowego scenariusza, ani rekina, ani skompletowanej obsady i przygotowanego planu. Wszystkie te skumulowane czynniki pomnożone przez ambitną koncepcję kręcenia filmu na otwartych wodach spowodowały, że cała produkcja kosztowała ponad 8 milionów dolarów, co oznaczało dwukrotne przekroczenie zakładanego budżetu.
Kiedy Spielberg zaczynał pracę nad filmem, nie miał ani w pełni gotowego scenariusza, ani rekina, ani skompletowanej obsady i przygotowanego planu. Wszystkie te skumulowane czynniki pomnożone przez ambitną koncepcję kręcenia filmu na otwartych wodach spowodowały, że cała produkcja kosztowała ponad 8 milionów dolarów, co oznaczało dwukrotne przekroczenie zakładanego budżetu. East News
Dokładnie 40 lat temu na ekrany kin wszedł film "Szczęki" Stevena Spielberga. Reżyser najpierw ponad dwukrotnie przekroczył budżet, następnie opóźnił premierę o pół roku, na koniec nazwał swoją pracę nad obrazem "doświadczeniem bliskim śmierci".
Dokładnie 40 lat temu na ekrany kin wszedł film "Szczęki" Stevena Spielberga. Reżyser najpierw ponad dwukrotnie przekroczył budżet, następnie opóźnił premierę o pół roku, na koniec nazwał swoją pracę nad obrazem "doświadczeniem bliskim śmierci". East News
Specjaliści od marketingu wpadli na pomysł, aby zaplanować premierę na sam początek lata. Cel był prosty - zadziałać na wyobraźnię ludzi, którzy zaraz po seansie planowali wsiąść do samochodu i ruszyć na nadmorski wypoczynek. Cały zamysł doskonale oddawało hasło reklamujące film: "See it before you go swimming" ("Zobacz to, zanim pójdziesz pływać"). Zdecydowano się także zerwać z tradycyjnym zwyczajem wyświetlania filmów w największych metropoliach i stopniową ekspansją na mniejsze miasta. "Szczęki" miały swoją premierę równolegle w całym kraju - oczywiście priorytetem były nadmorskie kurorty.
Specjaliści od marketingu wpadli na pomysł, aby zaplanować premierę na sam początek lata. Cel był prosty - zadziałać na wyobraźnię ludzi, którzy zaraz po seansie planowali wsiąść do samochodu i ruszyć na nadmorski wypoczynek. Cały zamysł doskonale oddawało hasło reklamujące film: "See it before you go swimming" ("Zobacz to, zanim pójdziesz pływać"). Zdecydowano się także zerwać z tradycyjnym zwyczajem wyświetlania filmów w największych metropoliach i stopniową ekspansją na mniejsze miasta. "Szczęki" miały swoją premierę równolegle w całym kraju - oczywiście priorytetem były nadmorskie kurorty.East News
Krytycy i publiczność byli zachwyceni. Recenzentka "New Yorkera" Pauline Kael napisała: "Najbardziej beztrosko perwersyjny thriller, jaki zrobiono" . Widzowie w całym kraju podskakiwali w fotelach, a zdanie "Już nigdy więcej nie wejdę do wody" można było usłyszeć wyjątkowo często po wyjściu z sali. Pół roku później film został doceniony przez Akademię otrzymując 3 statuetki Oscara (najlepszy montaż, najlepsza muzyka oryginalna, najlepszy dźwięk). Jednak jego kulturowy wpływ był znacznie większy. W 2005 roku Amerykański Instytut Filmowy stworzył listę 100 najbardziej pamiętnych cytatów, umieszczając "You are going to need a bigger boat" na 35. miejscu.
Krytycy i publiczność byli zachwyceni. Recenzentka "New Yorkera" Pauline Kael napisała: "Najbardziej beztrosko perwersyjny thriller, jaki zrobiono" . Widzowie w całym kraju podskakiwali w fotelach, a zdanie "Już nigdy więcej nie wejdę do wody" można było usłyszeć wyjątkowo często po wyjściu z sali. Pół roku później film został doceniony przez Akademię otrzymując 3 statuetki Oscara (najlepszy montaż, najlepsza muzyka oryginalna, najlepszy dźwięk). Jednak jego kulturowy wpływ był znacznie większy. W 2005 roku Amerykański Instytut Filmowy stworzył listę 100 najbardziej pamiętnych cytatów, umieszczając "You are going to need a bigger boat" na 35. miejscu. East News
Spielbergowi udało się namówić do powrotu z emerytury Boba Matteya - człowieka, który w latach 50. zasłynął z budowy gigantycznej ośmiornicy - "gwiazdy" filmu "20 000 mil podmorskiej żeglugi". Po kilku tygodniach oczom Spielberga ukazał się owoc pracy Matteya. Dla młodego reżysera musiało to być bolesne rozczarowanie. Mimo długich przygotowań i zainwestowania prawie 300 tysięcy dolarów rekin wyglądał fatalnie. Zęby były zbyt białe, oczy wyglądały dziwnie i nierealistycznie i - co najważniejsze- jego szczęki źle się domykały.
Spielbergowi udało się namówić do powrotu z emerytury Boba Matteya - człowieka, który w latach 50. zasłynął z budowy gigantycznej ośmiornicy - "gwiazdy" filmu "20 000 mil podmorskiej żeglugi". Po kilku tygodniach oczom Spielberga ukazał się owoc pracy Matteya. Dla młodego reżysera musiało to być bolesne rozczarowanie. Mimo długich przygotowań i zainwestowania prawie 300 tysięcy dolarów rekin wyglądał fatalnie. Zęby były zbyt białe, oczy wyglądały dziwnie i nierealistycznie i - co najważniejsze- jego szczęki źle się domykały.East News
Spielberg nie miał łatwego życia ze swoimi dwoma głównymi aktorami. Z uwagi na to, że scenariusz nie był w pełni gotowy w momencie rozpoczęcia zdjęć, opracowano inną metodykę pracy. Plan zakładał, że aktorzy pracować będą z reżyserem nad poszczególnymi scenami, podczas gdy trwały jeszcze prace nad wykonaniem sztucznego rekina. Długie godziny wspólnych prób, pewnego rodzaju izolacja od bliskich i rodziny, dały się ekipie we znaki. Nie jest tajemnicą, że między Richardem Dreyfussem, grającym oceanografa Hoopera i Robertem Shawem, który wcielił się w rolę rybaka Quinta, dochodziło do spięć. Jak wspomina po latach sam Dreyfuss: "Między nami była pewnego rodzaju walka (...) To było z jednej strony i zabawne, ale z mojego punktu widzenia także rozpaczliwe. Shaw wiedział, jak ci dopiec, więc i ty musiałeś się nauczyć, jak mu odszczekać. Potrafił być bardzo wredny, a jego poczucie humoru było naprawę cięte".
Spielberg nie miał łatwego życia ze swoimi dwoma głównymi aktorami. Z uwagi na to, że scenariusz nie był w pełni gotowy w momencie rozpoczęcia zdjęć, opracowano inną metodykę pracy. Plan zakładał, że aktorzy pracować będą z reżyserem nad poszczególnymi scenami, podczas gdy trwały jeszcze prace nad wykonaniem sztucznego rekina. Długie godziny wspólnych prób, pewnego rodzaju izolacja od bliskich i rodziny, dały się ekipie we znaki. Nie jest tajemnicą, że między Richardem Dreyfussem, grającym oceanografa Hoopera i Robertem Shawem, który wcielił się w rolę rybaka Quinta, dochodziło do spięć. Jak wspomina po latach sam Dreyfuss: "Między nami była pewnego rodzaju walka (...) To było z jednej strony i zabawne, ale z mojego punktu widzenia także rozpaczliwe. Shaw wiedział, jak ci dopiec, więc i ty musiałeś się nauczyć, jak mu odszczekać. Potrafił być bardzo wredny, a jego poczucie humoru było naprawę cięte". East News
Historia, która stoi za powstaniem "Szczęk", sama może być materiałem do przeniesienia na ekran. Jak widać, mamy tu iście filmową historię - młody reżyser zmaga się ze wszystkimi przeciwnościami losu, aby ostatecznie, mimo otaczających go sceptyków, odnieść spektakularny sukces i zostać supergwiazdą. Jednak Spielbergowi udało się osiągnąć coś dużo bardziej znaczącego. Stworzył film, który przeniknął do społecznej świadomości kulturowej. Praktycznie każda osoba jest w stanie skojarzyć motyw muzyczny ze "Szczęk" i pobieżnie zna jego fabułę. A ten wyczyn udaję się naprawdę nielicznym.
Historia, która stoi za powstaniem "Szczęk", sama może być materiałem do przeniesienia na ekran. Jak widać, mamy tu iście filmową historię - młody reżyser zmaga się ze wszystkimi przeciwnościami losu, aby ostatecznie, mimo otaczających go sceptyków, odnieść spektakularny sukces i zostać supergwiazdą. Jednak Spielbergowi udało się osiągnąć coś dużo bardziej znaczącego. Stworzył film, który przeniknął do społecznej świadomości kulturowej. Praktycznie każda osoba jest w stanie skojarzyć motyw muzyczny ze "Szczęk" i pobieżnie zna jego fabułę. A ten wyczyn udaję się naprawdę nielicznym. East News

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło

Ekipa "Szczęk" na planie
Ekipa "Szczęk" na planieEast News

"Zobacz to, zanim pójdziesz pływać"

Najbardziej beztrosko perwersyjny thriller, jaki zrobiono

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?