Reklama

Sylvester Stallone w "Małej Ameryce"

Powiększa się lista tytułów, z którymi związany jest Sylvester Stallone. Popularny Sly kończy właśnie zdjęcia do filmu "Samaritan", reżyserowanego przez twórcę "Operacji Overlord" Juliusa Avery'ego, a na horyzoncie widać coraz wyraźniej czwartą część "Niezniszczalnych". Ale to nie koniec, bo 73-letni gwiazdor kina akcji wystąpi też w wyprodukowanym przez Michaela Baya filmie "Little America".

Sylveter Stallone wciąż nie ma dość kina akcji

Akcja filmu "Little America" rozgrywać się będzie w bliżej nieokreślonej przyszłości. Stany Zjednoczone bankrutują, co doprowadza do tego, że cały kraj zamienia się w strefę wojny. Stallone wcieli się w rolę byłego żołnierza elitarnej jednostki wojskowej US Army Rangers, który zostaje wynajęty przez chińskiego miliardera.

Reklama

Jego zadaniem będzie odnalezienie zaginionej córki bogacza. Nie wyruszy na tę misję sam. Towarzyszyć będzie mu siostra zaginionej dziewczyny, mająca specjalne umiejętności - jak można przypuszczać, wiązać się będą z biegłością w sztukach walki. Oboje zagłębią się w świat tytułowej "Małej Ameryki", otoczonego murami miasta położonego w samym środku Hong Kongu, do którego zbiegło wielu Amerykanów.

Fabuła filmu przypomina więc tę znaną z thrillera science-fiction "Ucieczka z Nowego Jorku" nakręconego przez Johna Carpentera. Główną rolę, "Snake'a" Plisskena, zagrał w nim Kurt Russell.

"Little America" wyprodukuje Michael Bay, specjalista od sensacyjnych widowisk filmowych. Jest autorem filmu "Bad Boys", serii "Transformers" oraz nakręconego ostatnio dla Netfliksa "6 Underground". Autorem scenariusza filmu "Little America" jest Rowan Athale, który też go wyreżyseruje. O projekcie mówiło się już od jakiegoś czasu, jednak dopiero teraz pojawiły się dotyczące go konkrety. Zdjęcia do "Little America" mają rozpocząć się latem tego roku.

W ubiegłym roku Stallone'a można było oglądać w dwóch produkcjach - przeznaczonym do obiegu streamingowego "Escape Plan: The Extractors" oraz w kontynuacji przygód kultowego bohatera Johna Rambo, czyli filmie "Rambo: Ostatnia krew".

Ten ostatni jest jednym z największych faworytów tegorocznych Złotych Malin - nagród dla najgorszych produkcji roku. Stallone został nominowany w kategorii "najgorszy aktor", a film zebrał w sumie aż osiem nominacji. Nagrody zostaną rozdane w trakcie transmitowanej na żywo ceremonii. Będzie to pierwszy taki przypadek w 40-letniej historii nagród.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sylvester Stallone

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje