Reklama

Reklama

Sylvester Stallone rozwodzi się po 25 latach. Znamy powód

19 sierpnia Jennifer Flavin wniosła pozew o rozwód z gwiazdorem "Rocky’ego", którego żoną jest od 25 lat. Jak wynika z pozyskanych przez media dokumentów sądowych, małżonka Stallone’a zarzuca mu "celowe rozproszenie, uszczuplenie i marnowanie" ich wspólnego majątku. Flavin twierdzi, że rozrzutność aktora i jego niefrasobliwe podejście do zarządzania domowym budżetem doprowadziły do konieczności zaciągania kolejnych pożyczek, co zagroziło finansowemu bezpieczeństwu ich rodziny.

Informacja o rozstaniu Sylvestra Stallone’a i jego żony Jennifer Flavin zszokowała fanów aktora. Przez lata uchodzili oni bowiem za jedną z najbardziej zgodnych par amerykańskiego show-biznesu, a zaledwie kilka miesięcy temu obchodzili 25. rocznicę ślubu. "Nie ma odpowiednich słów, aby opisać, jak wiele ta niesamowicie altruistyczna, oddana i cierpliwa kobieta wniosła do mojego życia. Moim jedynym marzeniem jest przeżycie z nią kolejnego ćwierćwiecza" - napisał o swej małżonce gwiazdor "Rocky’ego" w opublikowanym na Instagramie 18 maja poście.

Reklama

Jennifer Flavin straciła cierpliwość

Cierpliwość Flavin najwyraźniej ma jednak swoje granice, które właśnie zostały przekroczone. Była modelka postanowiła bowiem zakończyć ich wieloletni związek i 19 sierpnia wniosła pozew o rozwód. "Choć przestaniemy być małżeństwem, zawsze będę pielęgnować naszą trwającą już ponad 30 lat relację. Oboje jesteśmy w pełni oddani naszym pięknym córkom" - stwierdziła lakonicznie w oświadczeniu. O kryzysie w związku Stallone’a i jego ukochanej zrobiło się głośno, gdy zagraniczne media donosiły o dość osobliwym posunięciu aktora. Jak się okazało, tatuaż przedstawiający twarz żony przykrył on wizerunkiem... ukochanego psa.

Jak wynika tymczasem z udostępnionych przez "People" dokumentów sądowych, przyczyną podjęcia przez Flavin decyzji o rozwodzie były coraz poważniejsze spory o pieniądze. W pozwie zarzuciła ona mężowi "zaangażowanie się w celowe rozproszenie, uszczuplenie i marnowanie" ich wspólnego majątku. Flavin stwierdziła również, że rozrzutność aktora i jego niefrasobliwe podejście do zarządzania domowym budżetem doprowadziły do konieczności zaciągania kolejnych pożyczek, co zagroziło ich finansowemu bezpieczeństwu.

Flavin poprosiła też sąd o przyznanie jej prawa do wyłącznego użytkowania wartej 35 milionów dolarów posiadłości w Palm Beach na Florydzie. "Układ ten jest w najlepszym interesie obu stron" - czytamy we wniosku. Sam Stallone póki co żonie niczego publicznie nie zarzuca. "Kocham moją rodzinę. Polubownie i prywatnie zajmujemy się teraz rozwiązaniem tych osobistych problemów" - napisał w oświadczeniu na temat rozwodu.

Według niektórych szacunków fortuna pary opiewa na kilkaset milionów dolarów. Pozyskane przez "People" dokumenty ujawniły, że pół roku temu sprzedali oni ekskluzywną willę w Beverly Park w Los Angeles za 58 mln dolarów. A opublikowany niedawno raport "Variety" na temat zarobków hollywoodzkich gwiazd wykazał, iż Stallone dostaje milion dolarów za każdy odcinek realizowanego właśnie dla platformy Paramount+ serialu "Tulsa King". 

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sylvester Stallone | Jennifer Flavin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL