Sylvester Stallone przesadził z dietą i... stracił pamięć
Oprac.: Tomasz Bielenia
Hollywoodzki gwiazdor w najnowszym wywiadzie opowiedział o opłakanej w skutkach metodzie przygotowań do występu w trzeciej części filmu "Rocky". Stallone zdradził, że postanowił wówczas za wszelką cenę zredukować zawartość tkanki tłuszczowej do 2,8 proc. W tym celu pił 25 filiżanek kawy dziennie i jadł niemal wyłącznie tuńczyka. Restrykcyjna dieta poważnie odbiła się na jego zdrowiu. "Zapominałem własnego numeru telefonu. Moja pamięć po prostu zniknęła" - ujawnił aktor.
Sylvester StalloneAFP
Rocky Balboa to jedna z najważniejszych postaci, jaką zagrał w swojej karierze Sylvester Stallone. Już pierwsza odsłona opowieści o nieznanym, walczącym w podrzędnych klubach pięściarzu, który przygotowuje się do pojedynku mogącego na zawsze odmienić jego życie, okazała się wielkim kinowym hitem i światowym fenomenem. W sumie powstało sześć części cyklu, które zarobiły łącznie ponad miliard dolarów.
Stallone od początku miał świadomość, że Balboa to jego życiowa rola, dlatego bardzo starannie przygotowywał się do występu w każdej kolejnej części. Czasem tracił przy tym jednak zdrowy rozsądek. Tak było podczas pracy nad filmem "Rocky 3" z 1982 roku. Hollywoodzki gwiazdor ujawnił właśnie w rozmowie z "The Wall Street Journal", że przygotowując się do powrotu do swojej legendarnej roli chciał maksymalnie wyrzeźbić sylwetkę i zredukować poziom tkanki tłuszczowej do 2,8 proc. Dla porównania, u przeciętnego mężczyzny tkanka tłuszczowa stanowi od 10 do 20 proc. masy ciała.
Aby swój cel osiągnąć Stallone nie tylko wylewał siódme poty na siłowni, ale także stosował wyjątkowo restrykcyjną i niebezpieczną dietę. "Piłem wtedy jakieś 25 filiżanek kawy dziennie. Całe moje śniadanie składało się z 10 filiżanek kawy i dwóch małych ciastek owsianych z dodatkiem brązowego ryżu. Oprócz tego jadłem tylko tuńczyka" - wyjawił aktor. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. "Zapominałem własnego numeru telefonu. Moja pamięć po prostu zniknęła. Doświadczałem wszelkich możliwych objawów fizycznego wyczerpania. Ale robiłem to dla sprawy" - zdradził filmowy Rocky.
Sylvester Stallone: Śniadanie jest najważniejsze
Nominację do Złotej Maliny w kateogrii "najgorszy aktor" przyniosły Stallone'owi w 2014 trzy role: w "Escape Plan", "Kuli w łeb" i "Legendach ringu".East News
W 2011 roku Stallone nominowany był do Złotej Maliny w kategorii "najgorszy reżyser" - za film "Niezniszczalni".East News
W filmie "Mali agenci 3D: Trójwymiarowy odjazd" (2003) Stallone wcielił się w postać Zabawkarza i jego... klonów. Nie miał więc konkurencji w zdobyciu Złotej Maliny w kategorii "najgorszy aktor drugoplanowy" - fot. Dimension FilmsEast News
Za film "Wyścig" Stallone otrzymał w 2002 roku aż trzy nominacje do Złotych Malin w kategoriach: najgorszy aktor drugoplanowy, najgorszy ekranowy duet (z Burtem Reynoldsem) i najgorszy scenariusz. Na szczęście dla Sly'a w tym roku byli jeszcze gorsi od niego... - fot. AFP
W 2001 roku Stallone musiał zadowolić sie ledwie nominacją za pierszoplanową rolę w filmie "Dopaść Cartera", rok wcześniej otrzymał jednak honorową Złotą Malinę dla najgorszego aktora stulecia ("za 99,5 % wszystkiego, co dokonał") - fot. Everett Collection
W 1997 roku Stalone znów stanął do rywalizacji o Złotą Malinę dla najgorszego aktora za rolę w filmie "Tunel". skończyło sie tylko na nominacji - fot. Universal PicturesEast News
W 1996 roku Stallone nominowany był do nagrody najgorszego aktora za dwa filmy. Pierwszym byli "Zabójcy" Richarda Donnera (na zdjęciu, z Julianne Moore)... - fot. Everett CollectionEast News
.... drugim - "Sędzia Dredd" Danny'ego Cannona. Statuetka Złotej Maliny powędrowała jednak w tym roku do Pauly'ego Shore'a za film "Sędzia kalosz" - fot.Capital PicturesEast News
To się nie mogło skończyć inaczej. Rola w filmie "Stój, bo mamuśka strzela" była pewniakiem do Złotej Maliny dla najgorszego aktora w 1993 roku - fot. Mary Evans Picture LibraryEast News
Rok wcześniej Stallone musiał zadowolić się tylko nominacją dla najgorszego aktora za rolę w komedii "Oscar".East News
W 1991 roku Stallone dodał do malinowych wyróżnień kolejne dwie nominacje - za film "Rocky V" walczył o tytuł najgorszego aktora i najgorszego scenarzysty. Wbrew powyższemu obrazkowi, tym razem nie triumfował - fot. Everett CollectionEast News
... drugim - "Tango i Cash". Co prawda w tym roku byli gorsi od niego, lecz Sly'a wyróżniono Złotą Maliną dla "najgorszego aktora dekady"! - fot. Warner BrosEast News
"Rambo 3", czyli... Złota Malina! W 1989 roku Stallone uznany został najgorszym aktorem, dołożył też nominację w kategorii "najgorszy scenariusz" - fot. TriStar/courtesy Everett CollectionEast News
"Ponad szczytem"? Tym razem odrobinę niżej... W 1988 roku Stallone był tylko nominowany do Złotej Maliny w kategorii "najgorszy aktor" za rolę w "Ponad szczytem" - fot. Warner Bros/Courtesy Everett CollectionEast News
To był największy triumf Sylvestra Stallone'a na gali Złotych Malin. Za film "Rambo 2" gwiazdor zgarnął w 1986 roku aż trzy statuetki - dla najgorszego aktora, najgorszego reżysera i najgorszego scenarzysty - fot. TriStar Pictures/Courtesy Everett Collection Kolejny malinowy dublet w filmografii Stallone'a. Za film 'Cobra" gwiazdor otrzymał w 1987 roku kolejne dwie nominacje: dla najgorszego aktora i najgorszego scenarzysty - fot. Everett CollectionEast News
W tym samym roku w kategorii "najgorszy scenariusz" nominowany był jeszcze za jeden film - "Rocky IV" - fot. MGM/Courtesy Everett CollectionEast News
Film "Kryształ górski" okazał się malinowym debiutem Sylvestra Stallone'a. W 1985 roku gwiazdor otrzymał Złotą Malinę dla najgorszego aktora, dorzucił też nominację w kategorii "najgorszy scenariusz".East News
Gwiazdor podkreślił, że to doświadczenie sporo go nauczyło. Dziś trzyma się już zdecydowanie zdrowszej i bardziej zrównoważonej diety. Pomaga mu w tym żona, Jennifer Flavin, która przykłada dużą wagę do odpowiedniego komponowania posiłków. "Musiałem ostatnio ograniczyć picie kawy, bo od razu dostaję refluksu. Według mojej żony śniadanie jest najważniejsze. Pojawiają się w nim cztery jajka, awokado, twaróg, trzy kawałki arbuza i winogrona" - wyjawił "Sly".
Fakt, że w rozmowie z "The Wall Street Journal" wspomniał o żonie może świadczyć o tym, że para zdołała przezwyciężyć kryzys. W sierpniu zeszłego roku media donosiły bowiem, że małżonkowie po 25 latach wspólnego życia zdecydowali się na rozwód. Flavin oskarżyła Stallone’a o rozrzutność i "celowe trwonienie" ich majątku. Dwa miesiące później okazało się, że małżonkowie postanowili ratować swój związek. Wszystko wskazuje na to, że im się to udało.