Reklama

Reklama

Świetne oceny filmu Majewskiego w USA

Z dobrym przyjęciem amerykańskiej krytyki spotyka się film Lecha Majewskiego "Młyn i krzyż", który od piątku, 14 października, wyświetlany jest w studyjnym kinie Landmark's E Street Cinema w Waszyngtonie, a wcześniej wszedł na ekrany w innych miastach USA.

W swym weekendowym wydaniu "Washington Post" ocenił go jako "bardzo dobry" i polecił amatorom ambitnego kina.

Według recenzentki dziennika - Stephanie Merry, film polskiego reżysera to "portret cierpienia i zniewolenia, który zmusza widzów do zastanowienia się nad otaczającym ich światem".

"Film Majewskiego jest urzekającym dziełem, które zainteresuje miłośników sztuki, nie mówiąc o fanach sztuki filmowej" - pisze autorka.

"Młyn i krzyż" jest filmowym "ożywieniem" słynnego obrazu Pietera Breugla starszego "Droga Krzyżowa" z 1564 r., przedstawiającego męczeństwo Jezusa Chrystusa w scenerii XVI-wiecznej Flandrii, okupowanej wtedy przez Koronę Hiszpańską.

Reklama

Rolę Rzymian - katów Chrystusa, pełni u Breugla hiszpańska milicja w czerwonych tunikach Inkwizycji. Obraz obfituje w symbole - m.in. drzewa życia i śmierci oraz górujący nad całością młyn "mielący chleb przeznaczenia", w którym młynarz - jak wyjaśnia w filmie sam Breugel - przedstawia Boga.

Przeczytaj recenzję filmu "Młyn i krzyż" na stronach INTERIA.PL!

Film Majewskiego - produkcja polsko-szwedzka - zyskał przychylne recenzje także w innych amerykańskich mediach.

Znany z renesansowej wszechstronności reżyser był jednocześnie współproducentem, współscenarzystą, współautorem muzyki i efektów specjalnych filmu.

Wychodzący w San Francisco "The Examiner" nazwał go "wspaniałym obrazem stworzonym w duchu alegorycznych panoram Breugla".

"Film prezentuje bogaty zestaw tematów, idei i technik wizualnych. Powstało w rezultacie ambitne, niezwykłe dzieło, które łączy w sobie historię, fantazję i jest wstrząsającą odą na cześć sztuki. Ze swoją oryginalnością i aspiracjami tak rzadkimi we współczesnym kinie, jest filmem zasługującym na obejrzenie" - pisze recenzentka dziennika, Anita Katz.


INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Młyn i krzyż | \ Film | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje