Reklama

"Stan zagrożenia": Ewa Stankiewicz wraca do tematu katastrofy smoleńskiej

20 stycznia TVP1 wyemituje dokumentalny film Ewy Stankiewicz "Stan zagrożenia". Produkcja ma ukazać nowe informacje na temat katastrofy smoleńskiej.

Ewa Stankiewicz w 2020 roku podczas wiecu poparcia dla prezydenta Andrzeja Dudy

Ewa Stankiewicz zaprezentowała na Twitterze zwiastun swego nowego filmu "Stan zagrożenia". Reżyserka przyznała, że materiały do produkcji, podsumowującej wiedzę o śmierci polskiego prezydenta na terenie Rosji, gromadziła przez 10 lat.

Reklama

W ubiegłorocznej rozmowie z Polskim Radiem Stankiewicz ujawniła, że tytuł filmu nawiązuje do osoby Lecha Kaczyńskiego. "On bardzo dobrze umiał zdiagnozować potrzeby Polski i największe niebezpieczeństwa dla nas. Do zagrożeń włączył m.in. odradzające się imperium służb rosyjskich" - mówiła reżyserka.

To nie pierwszy raz, kiedy Stankiewicz porusza w swej twórczości temat katastrofy smoleńskiej. W 2010 roku reżyserka wspólnie z Janem Pospieszalskim zrealizowała dokument "Solidarni 2010".

Autorzy weszli z kamerą w zgromadzony przed Pałacem Prezydenckim tłum. Filmowali wypowiedzi i emocje ludzi, którzy dzielili się swoimi odczuciami na temat żałoby, przedstawiali swoje wersje i wizje wydarzeń i domniemania, co i kto jest winny tragedii.

Dokument wywołał spore poruszenie w społeczeństwie; sprzeciw wobec sposobu relacjonowania przez Pospieszalskiego w TVP 1 przeżyć ludzi przychodzących w dniach żałoby pod Pałac Prezydencki wyraziła Rada Etyki Mediów.

Rok później Stankiewicz w duecie z Pospieszalskim zrealizowali "Krzyż", w którym opowiedzieli o wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu, które przez wiele tygodni rozgrywały się wokół krzyża pod pałacem prezydenckim.

Ewa Stankiewicz jest także reżyserką filmów fabularnych. Zadebiutowała w 2003 roku zrealizowanym wspólnie z Anna Jadowską "Dotknij mnie. W 2010 roku powstał jej pierwszy samodzielny film - "Nie opuszczaj mnie".

Firma Gutek Film, która miała wprowadzić film Stankiewicz do kinowej dystrybucji, po telewizyjnej premierze "Solidarnych 2010" wycofała się jednak z wcześniejszych planów.

"Nie chcemy ani oceniać jakości artystycznej filmu Nie opuszczaj mnie Pani Ewy Stankiewicz, ani komentować medialnej wrzawy wokół jego autorki, jaka pojawiła się po emisji jej dokumentu Solidarni 2010. Zastrzegamy sobie jednocześnie prawo, jako prywatna firma, do podejmowania autonomicznych decyzji dotyczących naszego filmowego repertuaru" - napisał w specjalnym oświadczeniu Roman Gutek.

 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Stankiewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje