Reklama

Reklama

Spielberg opuścił ślub Clinton

Steven Spielberg był jednym z wielkich nieobecnych na ślubie Chelsea Clinton. Zamiast na uroczystości w Nowym Jorku, reżyser był na... farmie w brytyjskim hrabstwie Devon.

Powodem dla którego Spielberg zdecydował się na odrzucenie prestiżowego zaproszenia były przygotowania do najnowszego obrazu amerykańskiego twórcy - "War Horse" - do którego zdjęcia ruszają już w następnym miesiącu w Wielkiej Brytanii.

Kiedy więc weselni goście bawili się w miejscowości Rhinebeck pod Nowym Jorkiem, Spielberg zwiedział potężną farmę w Holwell w hrabstwie Devon.

"To było chaotyczne, ale warte zapamiętania spotkanie" - w rozmowie z "Daily Express" wspomina właścicielka farmy Philippa Hughes."Spielberg przyjechał w ubiegłą sobotę na rekonesans terenu. W tym samym czasie córka Billa Clintona brała ślub i cały świat myślał, że będzie on właśnie tam. Oprowadziliśmy go po farmie, pokazaliśmy mu widoki oraz zwierzęta: prosiaki i kucyki Dartmoor" - ujawniła pani Hughes.

Reklama

Będąca ekranizacją opublikowanej w 1982 roku książki Michaela Morpurgo, "War Horse" opowiada historię chłopca Devona, który w czasie I wojny światowej próbuje odzyskać swojego ukochanego źrebaka Joeya. Na podstawie "War Horse" powstało przedstawienie National Theatre, które okazało się jednym z największych hitów londyńskiej sceny ostatnich trzech lat. W następnym roku spektakl zadebiutować ma także na Broadwayu.

Główne role w filmie Spielberga zagrają: Jeremy Irvine, Emily Watson i Benedict Cumberbatch.

Steven Spielberg nie był jedynym celebrytą, który nie pojawił się na ślubie Chelsea Clinton z wieloletnim partnerem - Markiem Mezvinsky'm. Wielką nieobecną uroczystości była również Oprah Winfrey.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje