Spielberg o Bliskim Wschodzie

Steven Spielberg ("Wojna światów", "Terminal") nazwał swój nowy film "Monachium" - "wołaniem o pokój". Obraz Spielberga opowiada o porwaniu izraelskich lekkoatletów podczas Olimpiady w 1972 roku. Premiera "Monachium" zaplanowana jest na 23 grudnia.

"Nie wiem czy jakikolwiek film albo książka są w stanie oddać atmosferę wzajemnych uprzedzeń na Bliskim Wschodzie. Ale warto spróbować" - powiedział Spielberg.

Reklama

Premierę filmu zaplanowano na 23 grudnia w Nowym Jorku. Zanim trafi na ekrany kin obejrzą go na specjalnym pokazie przedstawiciele Izraela i Autonomii Palestyńskiej oraz dyplomaci z różnych krajów.

Obok Eirca Bana, znanego z głośnego filmu "Troja", w filmie wystąpią również Geoffrey Rush ("Peter Sellers: Życie & Śmierć ") i nowy odtwórca Bonda - Daniel Craig.

Aby zadbać o najmniejsze szczegóły Spielberg i scenarzysta Tony Kushner ("Anioły w Ameryce") kilkakrotnie rozmawiali z anonimowym agentem Mossadu.

Spielberg ma w planach również ciekawy projekt, którego celem ma być zbliżenie izraelskich i palestyńskich dzieci. Reżyser chce rozdać 250 dzieciom z obu stron kamery wideo, aby rejestrowały swoje codzienne życie.

"To nie mają być dramaty, ale małe dokumenty o tym kim są i w co wierzą, kim są ich rodzice, gdzie chodzą do szkoły, jakie filmy lubią, jakiej muzyki słuchają" - powiedział Spielberg.

Po nakręceniu filmów reżyser chce, aby dzieci z Izraela i Autonomii Palestyńskiej wymieniły się kamerami. Dzięki temu - zdaniem Amerykanina - lepiej się poznają i zbliżą się do siebie.

Dowiedz się więcej na temat: Steven Spielberg | \ Film | Wojna Światów | Monachium | Bliski Wschód | film | spielberg

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje