Sonia Bohosiewicz pokazała zdjęcie w ciąży. Fani rozbawieni
Ostatnio wśród gwiazd aktywnych na Instagramie modne stało się publikowanie zdjęć z okresu ciąży. Zdjęcia te są zwykle pozowane, w pięknych stylizacjach i nienagannych pozach, ale nie zawsze! Do zabawy dołączyła ostatnio Sonia Bohosiewicz. Aktorka dodała zdjęcie sprzed lat i wywołała rozbawienie wśród obserwatorów.
Sonia Bohosiewicz AKPAAKPA
Sonia Bohosiewicz wzięła udział w zabawie, która jest ostatnio popularna wśród celebrytek. Gwiazdy publikują swoje zdjęcia w ciąży, ale niekoniecznie te najpiękniejsze. Bohosiewicz postanowiła zafundować więc swoim obserwatorom podróż w czasie i dodała zdjęcie sprzed lat.
Sonia Bohosiewicz wraz ze swoim mężem Pawłem mają dwoje dzieci. Teodor urodził się 9 stycznia 2009 roku, a Leonard 22 kwietnia 2012 roku.Do fotki aktorka odniosła się z dystansem. "I jak? Zostaje królową ciążowych zdjęć?" - zażartowała.
"Zostajesz królową wszystkich zdjęć w historii zdjęć" - skomentowała Julia Oleś.
"Bardzo kocham to zdjęcie. Ale dodaj jeszcze to w futrzanej czapce fioletowej proszę" - napisała siostra aktorki, Maja Bohosiewicz.
"Jakby to powiedziała Janice z 'Przyjaciół' Oh my gooood!!!" - czytamy w komentarzach pod zdjęciem.
Ostatnio aktorkę mogliśmy oglądać w serialu "Diagnoza", w którym wcieliła się w postać ciepłej, a jednocześnie energetycznej i obdarzonej dużym poczuciem humoru siostry oddziałowej Wandy Jureczko.
"Moja bohaterka jest naprawdę przesympatyczną kobietą, bardzo ją polubiłam. Lubię przychodzić na plan, mam najpiękniejszy kolor kostiumu, sami mogliśmy go sobie wybrać, ja wybrałam totalnie różowy. Magenta - to kolor tak samo energetyczny jak postać mojej siostry oddziałowej" - aktorka mówiła agencji Newseria Lifestyle.TVN
W filmie Janusza Majewskiego "Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy" aktorkę zobaczyliśmy w roli siostry cenionego jazzmana (Maciej Stuhr). "To kobieta, która straciła bliskich, ma złamane serce i nie chce jej się żyć. Kiedy brat zaraża ją optymizmem, świat wokół niej zaczyna się zmieniać, a Wanda kwitnąć" - opowiadała aktorka, która na ekranie zaprezentowała także wokalne umiejętności.
Po sukcesie obrazu Majewskiego Bohosiewicz mogliśmy zobaczyć w musicalu "Król swingu". Półtoragodzinny spektakl był naszpikowany jazzowymi przebojami, m.in. "I'm Getting Sentimental", "On the Sunny Side of the Street", "Chattanooga Choo Choo" czy "I've Got You Under My Skin".Marcin Makowski/WFDiFmateriały prasowe
W komedii Filipa Bajona 'Panie Dulskie" Sonia Bohosiewicz wcieliła się w postać mściwej i nietolerującej niewierności femme fatale. "Zwykle w tamtej epoce zdradzone kobiety próbowały się otruć lub powiesić. Moja bohaterka jest inna. Za swoje krzywdy odpłaca kulą w łeb" - opowiadała aktorka.Marcin Makowski/WFDiFmateriały prasowe
W 2013 roku Sonia Bohosiewicz zadebiutowała jako producentka monodramem "Chodź ze mną do łóżka". Aktorka sama wybrała tekst, a także wynajęła reżysera i scenografa. Samodzielnie zajmowała się także dopełnianiem wszelkich formalności i podpisywaniem umów. Monodram otrzymał pozytywne recenzje krytyków i widzów, a Bohosiewicz za tę rolę Różę Gali 2014.
"Bardzo się cieszę, że mogłam nie tylko zorganizować sobie pracę w sensie artystycznego przeżycia, lecz także że mogłam kilku osobom oprócz siebie dać pracę. Dałam ludziom miejsca miejsca pracy, czyli to, co w Ameryce cieszy się największym uznaniem" - aktorka mówiła agencji Newseria Lifestyle.Bartosz KRUPAEast News
Aktorkę mogliśmy oglądać także w serialu "Czas honoru", w którym wcieliła się w postać namiętnej Emilki. "Ma pierwszą trwałą, jaka zaistniała w tamtych czasach w Polsce" - aktorka mówiła o swej bohaterce.
Bohosiewicz przyznała w rozmowie z magazynem "To i Owo", że praca na planie serialu TVP przyniosła jej wiele frajdy. "Zawsze dobrze bawię się na planie. Mam ten komfort, że uwielbiam swoją pracę i lubię grać, wymyślać. Dla mnie zawsze to jest wielki 'fun' i mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni" - przyznała aktorka.Marta Gostkiewicz / TVPEast News
W filmie Jerzego Stuhra "Obywatel" Sonia Bohosiewicz została ekranową żoną grającego główną rolę Macieja Stuhra. W scenie ślubu aktorkę oglądaliśmy w białej sukience ze złotymi aplikacjami, z burzą loków na głowie i wiązanką różowych gerberów w dłoni.
"Możliwość przebrania się w jakieś inne lata to jest absolutna frajda. Jestem zachwycona lokami, kostiumami. Zaczynam wchodzić w tę stylistykę" - zdradziła Sonia Bohosiewicz.Opus Filmmateriały prasowe
W nietypowej dla siebie roli Bohosiewicz zobaczyliśmy w wojennym dramacie "Obława" w reżyserii Marcina Krzyształowicza. "Jeszcze czegoś takiego nie grałam" - wyznała artystka.
Bohosiewicz wcieliła się w filmie w rolę żony zdrajcy, którego zagrał Maciej Stuhr. "Podczas zdjęć bardzo się denerwowałam. Teraz, gdy zobaczyłam to na ekranie, uważam, że reżyser doskonale mnie poprowadził. Nie pozwalał mi się rozhulać w tej roli. Teraz widzę, że było to słuszne" - stwierdziła artystka.Jacek Drygałamateriały prasowe
W kolejnym filmie Łukasza Palkowskiego - komedii "Wojna żeńsko-męska" - Sonia Bohosiewicz wcieliła się w walczącą z nadwagą dziennikarkę. Jej bohaterka miała być polską Bridget Jones. "Do tej roli musiałam mocno schudnąć, bo moja bohaterka ulegała wielkiej przemianie" - zdradziła aktorka.
Wychudzoną sylwetkę wykorzystała w kolejnym filmowym projekcie - "Syberiadzie polskiej" Janusza Zaorskiego. "Wcielałam się tam w bohaterkę, która żyje kilka lat na Syberii w biedzie, o głodzie i chłodzie. Z paroma kilogramami ciałka więcej po prostu nie byłabym autentyczna" - mówiła magazynowi "Imperium TV".Monolith Filmsmateriały prasowe
W opartym na prawdziwych wydarzeniach filmie Waldemara Krzystka "80 milionów" aktorka wcieliła się w funkcjonariuszkę SB. "Dużo rozmawiałam z reżyserem. Waldek nam wszystkim mówił, czego od nas oczekuje. Wiedział, jakie charaktery mają nasze postaci. Nie sięgałam do rozmów z byłymi paniami z SB. Szczerze mówiąc nawet nie wiem, jak miałabym je znaleźć" - aktorka wyjaśniła w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Jarosław Sosińskimateriały prasowe
Pierwszą ważną rolą Soni Bohosiewicz okazała się kreacja zmysłowej fryzjerki w reżyserskim debiucie Łukasza Palkowskiego "Rezerwat". Film był sodko-gorzką opowieścią o mieszkańcach stołecznej Pragi - dzielnicy o specyficznym i niepowtarzalnym klimacie.
Temperamentna bohaterka Bohaterka Bohosiewicz nie przebierała w słowach. "Na planie mówiłam chłopakom, żeby już tyle nie kląć na wizji. Ale okazało się, że te bluzgi się świetnie wpisują w całą historię, nie są wulgarne. Po prostu tamci ludzie tak mówią i tyle" - mówiła Interii.
Za swą kreację otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki drugoplanowej na festiwalu w Gdyni oraz wyróżnienie za najlepszy debiut aktorski na festiwalu w Koszalinie. Została także laureatką Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego.BaranowskiAKPA