Słynne filmy: Tego mogliście nie zauważyć

Wydaje się, że niektóre filmy znamy tak dobrze, że niczym nas już nie zaskoczą. Kino jest jednak tak piękne, że utalentowani twórcy potrafią "przemycić" w swoich dziełach ukryte znaczenia albo odniesienia do swoich poprzednich filmów (w Ameryce nazywa się to "Easter Eggs", czyli "Wielkanocne jaja"). Oto kilka filmów, które są wyrazistymi przykładami tego, że nie wszystko jest takie, jakie wydaje się być na pierwszy rzut oka.

Kolacja w "Pulp Fiction"

"Pulp Fiction" jest filmem, który zna każdy, a wielu uważa, że to najlepsze dzieło Quentina Tarantino w karierze. Jednak na pewno nie wszyscy zwrócili uwagę, że Tarantino opisał w nim fabułę jednego ze swoich późniejszych filmów - "Kill Bill" (2003). Podczas pamiętnej sceny w restauracji, Vincent Vega rozmawia z żoną swojego szefa. Mią. Kobieta wspomina, że przed laty występowała w serialu "Fox Force 5". W skrócie opisuje bohaterów tej produkcji, którzy... do złudzenia przypominają ekipę z filmu "Kill Bill".

Dowiedz się więcej na temat: Toy Story | Lśnienie | Merida Waleczna | Wall-E | E.T.

Reklama

Reklama

Reklama