Reklama

"Słodki koniec dnia": Krystyna Janda na plakacie

"Słodki koniec dnia" ("Dolce Fine Giornata"), nowy film Jacka Borcucha z Krystyną Jandą i Kasią Smutniak w rolach głównych, za kilka dni będzie miał światową premierę podczas rozpoczynającego się w czwartek, 24 stycznia, Festiwalu Filmowego Sundance. Dystrybutor produkcji już teraz zaprezentował jednak międzynarodowy plakat filmu.

Kasia Smutniak i Krystyna Janda grają główne role w "Słodkim końcu dnia"

Festiwal Sundance to największy i najgłośniejszy festiwal kina niezależnego w Stanach Zjednoczonych i na świecie. Odbywa się corocznie w Park City w stanie Utah. Festiwal jest uznawany za kopalnię talentów i punkt wyjścia do sukcesu również w kinie mainstreamowym. Przewodniczącą tegorocznego jury jest Jane Campion. Pierwszy pokaz "Słodkiego końca dnia" odbędzie się w poniedziałek, 28 stycznia. Festiwal potrwa do 3 lutego.

- Sundance to niezwykłe doświadczenie. To jeden z najważniejszych filmowych festiwali świata. Jego klimat jest nieporównywalny z niczym, co znam. Wracam tam, jak do rodziny za oceanem, z nadzieją na dobry czas i wielkie emocje - mówi Jacek Borcuch, który już trzeci raz bierze udział w słynnym festiwalu (wcześniej prezentował tam filmy "Wszystko, co kocham" i "Nieulotne").

Reklama

Jeszcze przed pierwszym pokazem filmu, twórcy prezentują międzynarodowy plakat produkcji. Jego autorem jest Patryk Hardziej.

"Słodki koniec dnia" to historia o miłości, tęsknocie i utraconych nadziejach. O lęku przed nieznanym i pasji życia. Miejscem akcji filmu jest włoska prowincja, etruskie miasto Volterra. Tu od lat mieszka Maria - polska poetka, laureatka Nagrody Nobla, autorytet moralny. Świat bohaterów zostaje wywrócony do góry nogami, gdy otrzymują szokującą wiadomość o zamachu terrorystycznym w Rzymie. Bezkompromisowość i niepoprawność polityczna Marii okazują się mieć dramatyczne konsekwencje. 

W roli Marii zobaczymy Krystynę Jandę. W roli córki partneruje jej Kasia Smutniak. W projekt zaangażowana jest międzynarodowa obsada, m.in. Antonio Catania, Lorenzo de Moor, Vincent Riotta, Robin Renucci. 

- Jesteśmy w gorących przygotowaniach przed światową premierą w Utah, muszę przyznać że zainteresowanie filmem po ogłoszeniu selekcji festiwalu Sundance przerosło nasze najśmielsze oczekiwania, ale też możliwości. Odpisywałyśmy na maile i odbierałyśmy telefony ze wszystkich stron świata. To pokazuje, jak wspaniałą platformą do podzielenia się historią naszej bohaterki, Marii Linde, jest festiwal Sundance. Jesteśmy dumni, wdzięczni, podekscytowani i nie możemy doczekać się spotkania z widzami - podkreśla producentka filmu, Marta Habior.

Autorami scenariusza są Jacek Borcuch i Szczepan Twardoch. Dla pierwszego z nich będzie to piąty tytuł na podstawie autorskiego scenariusza (po m.in. "Wszystko, co kocham" i "Nieulotnych"). Dla Szczepana Twardocha, autora takich książek jak "Morfina" czy "Król" i laureata Nagrody Fundacji im. Kościelskich, Nagrody Nike i Paszportu "Polityki", to debiut w roli scenarzysty. Za zdjęcia odpowiada Michał Dymek ("Najpiękniejsze fajerwerki ever"), a za scenografię Elwira Pluta ("Atak Paniki", "Body/ciało").

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje