Reklama

Siostra Sharon Tate: Będę cierpieć przez lata

Debra Tate wyznała, że nigdy nie dojdzie do siebie po utracie swojej siostry Sharon. Minęło właśnie 45 lat od morderstwa byłej żony Romana Polańskiego.

Debra Tate miała zaledwie 16 lat, kiedy jej siostra, Debra - aktorka i żona reżysera Romana Polańskiego została zamordowana przez sektę Charlesa Mansona. Wydarzenie miało w sierpniu 1969 roku, kiedy aktorka przebywała w towarzystwie czterech przyjaciół w swoim domu w Beverly Hills. Sharon była wtedy w 8 miesiącu ciąży.

Reklama

Mimo że minęło 45 lat od tej tragedii, Debra nadal nie może pogodzić się ze stratą siostry. Na łamach magazynu "America's People" wyznała: "Trudno jest mi określić, czy to jawa, czy sen".

Tate stwierdziła również, że ona także jest ofiarą tej tragedii: "Jesteśmy tutaj, aby cierpieć przez lata". "Ludzie, których straciliśmy w tym zdarzeniu, byli prawdziwi, mieli swoje życia i rodziny. Ogromnie za nimi tęsknimy" - dodała.

Siostra Sharon, mająca obecnie 61 lat, otwarcie prowadzi kampanie na rzecz praw ofiar. Mówi także, że ta tragedia sprawiła, że stała się inną osobą, mającą inny cel w życiu.

Debra robi też wszystko, aby mordercy nie zostali warunkowo zwolnieni z więzienia. Wyjawiła, że da to jej ogromną satysfakcję, jeśli pozostaną za kratkami do końca życia.

W 2012 roku już po raz dwunasty odmówiono liderowi grupy Mansona zwolnienia warunkowego. Kalifornijskie władze więzienne uznały, że mężczyzna nadal stwarza zbyt duże niebezpieczeństwo dla otoczenia.

Debra Tate niedawno wydała książkę zatytułowaną "Sharon Tate: Recollection". Poświęciła ją życiu siostry. Autorem wstępu jest Roman Polański.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje