Reklama

Shia LaBeouf: Niegrzeczny chłopiec Hollywood

W piątek amerykański aktor Shia LaBeouf obchodzi 35. urodziny. W ostatnich latach częściej niż o jego kinowych dokonaniach słyszymy o aferach z jego udziałem.

Shia LaBeouf

LaBeouf ukończył Alexander Hamilton High School, a następnie został przyjęty na Yale University, jednak szybko porzucił studencką karierę. Aktorskie szlify zdobywał jako komik. Był odtwórcą głównej roli w amerykańskim serialu młodzieżowym "Świat nonsensów u Stevensów". Wcielał się tu w postać najmłodszego członka rodziny, gimnazjalistę obdarzonego dużym poczuciem humoru i pełnego najróżniejszych, często szalonych, pomysłów. Aktor pojawiał też się gościnnie w popularnych serialach ("Z Archiwum X", "Ostry dyżur", "Dotyk anioła").

Reklama

Na dużym ekranie zadebiutował w 2003 filmem "Kto pod kim dołki kopie...", gdzie zagrał niesłusznie oskarżonego o kradzież i osadzonego w zakładzie poprawczym nastolatka.

Rok 2007 przyniósł mu główną rolę w inspirowanym "Oknem na podwórze" Hitchcocka filmie "Niepokój". To historia nastolatka, który w czasie odbywania domowego aresztu obserwuje swoich sąsiadów i zaczyna podejrzewać, że jeden z nich jest mordercą.

Prawdziwy rozgłos przyniosła mu jednak dopiero rola w serii filmów "Transformers" (2007), gdzie wystąpił u boku takich gwiazd, jak Jon Voight i Megan Fox. Grany przez niego licealista Sam Witwicky ma za zadanie zapobiec eskalacji konfliktu pomiędzy dwiema zwaśnionymi frakcjami Transformerów, czyli inteligentnych maszyn, które swój rodowód wzięły z popularnego serialu animowanego i serii komiksów.

Aktor wystąpił w trzech filmach serii: "Transformers", "Transformers: Zemsta upadłych" i "Transformers 3". "Nie sądzę, że mógłbym z tą postacią coś więcej zrobić" - przyznał aktor. "Nauczyłem się wielu rzeczy od Michaela [Baya] zarówno jako człowiek, oraz jako aktor. To nie tak, że nie podoba mi się praca z nim. Uwielbiam kręcić z nim filmy. Zrobiłbym każdy film, który Michael chciałby ze mną nakręcić. Uważam jednak, że z [postacią] Sama już skończyłem" - pokrętnie wytłumaczył LaBeouf.

W 2008 roku LaBeouf pojawił się u boku Harrisona Forda w kontynuacji serii przygód podróżnika Indiany Jonesa "Królestwo Kryształowej Czaszki". Dwa lata później mogliśmy go zobaczyć w sequelu słynnego filmu Olivera Stone'a z lat 80. - "Wall Street: Pieniądz nie śpi". Aktor wcielił się tu w postać młodego maklera giełdowego, wciągającego do współpracy skompromitowanego w pierwszej części Gordona Gekko (Michael Douglas).

Kryzys przyszedł w 2012 roku. Aktor nie był zadowolony ze swojej pracy i zaczął nadużywać alkoholu. Kilka razy został aresztowany za pijackie awantury, stracił także rolę w spektaklu. Próbował rozwinąć się artystycznie jako reżyser, jednak jeden z jego krótkometrażowych filmów spotkał się z zasłużonymi oskarżeniami o plagiat. Shia postanowił także zrezygnować z pracy z dużymi studiami filmowymi, gdyż, jak stwierdził "brakuje tam przestrzeni dla wizjonerów", a zamiast tego skupił się na rolach w filmach arthouse'owych.

Świetnie sobie poradził, czego dowodzi bardzo dobry występ w erotycznej "Nimfomance" Larsa von Triera. "Pierwsza rzecz, o którą mnie poproszono - nigdy tego nie zapomnę, ponieważ wszyscy moi współpracownicy zareagowali z niekłamanym strachem - a więc pierwsza rzeczą, o którą mnie poproszono, były zdjęcia mojego penisa" - powiedział LaBeouf, uściślając, że autorem prośby nie był sam von Trier, tylko osoby związane z produkcją obrazu. Nie musimy dodawać, że aktor spełnił prośbę producentów "Nimfomanki".

Sławę prowokatora zyskał po konferencji prasowej towarzyszącej pokazowi filmu "Nimfomanka" na Berlinale, którą opuścił po udzieleniu odpowiedzi na zaledwie jedno pytanie, na czerwony dywan wkroczył w eleganckim smokingu i... papierowej torbie na głowie, opatrzonej hasłem: "Nie jestem już sławny".

Niedługo po tym incydencie zorganizował performance artystyczny #imsorry, który był odtworzeniem "artystki obecnej" Mariny Abramović i polegał na kilkuminutowych spotkaniach twarzą w twarz z fanami.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Shia LaBeouf

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje