Reklama

Reklama

Sharon Stone o poronieniach. "Straciłam dziewięcioro dzieci"

"My, jako kobiety, nie mamy forum, na którym można by dyskutować o głębi tej straty" - skomentowała post magazynu "People" na Instagramie Sharon Stone, jednocześnie przyznając się aż do dziewięciu poronień.

"My, jako kobiety, nie mamy forum, na którym można by dyskutować o głębi tej straty" - skomentowała post magazynu "People" na Instagramie Sharon Stone, jednocześnie przyznając się aż do dziewięciu poronień.
Sharon Stone /Gisela Schober /Getty Images

64-letnia Sharon Stone zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie pod postem na instagramowym profilu magazynu "People", promującym ekskluzywny wywiad z Petą Murgatroyd, australijską tancerką znaną widzom przede wszystkim z występów w amerykańskiej edycji programu "Taniec z gwiazdami", która opowiedziała o swoich traumatycznych doświadczeniach związanych z utratą ciąży.

Kilka dni po tym, jak Murgatroyd otrzymała pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, zasłabła w swoim domu. Jej pięcioletni syn był świadkiem, jak karetka zabierała ją do szpitala. "Nie miałam siły, nie mogłam oddychać. Bałam się o życie. To był prawdziwy dramat" - wyznała. Mąż tancerki, pochodzący z Ukrainy choreograf i instruktor tańca Maks Chmerkovskiy, przebywał wówczas w ogarniętej wojną ojczyźnie.

Reklama

"My, jako kobiety, nie mamy forum, na którym można by dyskutować o głębi tej straty. Przez poronienie straciłam dziewięcioro dzieci" - ujawniła w swoim wpisie Stone, która jest matką trzech synów: Quinna Kelly'ego, Lairda Vonne'a i Roana Josepha. Wszystkich adoptowała.

"To nie jest błahostka, ani fizycznie, ani emocjonalnie, ale czujemy, że jest to coś, co można znieść samotnie i potajemnie z jakimś poczuciem porażki" - dodała gwiazda.

"A przecież powinnyśmy otrzymać współczucie, empatię i leczenie, których tak bardzo potrzebujemy. Kobiece zdrowie i dobre samopoczucie pozostawione opiece męskiej ideologii, stały się w najlepszym razie zaniedbane, w rzeczywistości zignorowane i brutalnie stłamszone w wysiłkach" - podsumowała aktorka.

Sharon Stone: Byłam tęgą wiejską dziewuchą

Przypomnijmy, że Sharon Stone urodziła się w 1958 roku w Meadville w stanie Pensylwania. Ze względu na wysoki iloraz inteligencji (154 IQ) władze szkolnego okręgu Saegetown nalegały na przyspieszenie edukacji Sharon. Do szkoły zaczęła chodzić w wieku 5 lat. Po jej ukończeniu uczyła się w liceum Saegertown. W 1973 roku, będąc jeszcze w szkole średniej, zaczęła brać udział w zajęciach na Edinboro University of Pennsylvania - wybrała tam literaturoznawstwo (później, jako drugi przedmiot studiów, zdecydowała się na architekturę nowożytną).

W 1975 roku Sharon wystartowała w okręgowym konkursie piękności i wzięła udział w wyborach Miss Pensylwanii. Nie zajęła w nich żadnego punktowanego miejsca, jednak jeden z jurorów zasugerował, że powinna rozpocząć karierę modelki. W efekcie pod koniec 1976 roku zapisała się do Agencji Modelek Eileen Ford w Nowym Jorku. Tego doświadczenia nie wspominała jednak najlepiej: "Poddano mnie ścisłemu reżimowi. Kazano pić tylko czystą wodę, a jeść wyłącznie krakersy. Cóż, byłam tęgą wiejską dziewuchą, a oni próbowali zbić ze mnie cały ten tłuszcz".

Zarobione w modelingu i na występach w kilkudziesięciu reklamach pieniądze Stone zainwestowała w kursy aktorskie. W 1979 roku zrezygnowała z pracy modelki i zamieszkała w Los Angeles. Postanowiła podbić świat filmu.

W 1980 roku zadebiutowała - jako "piękna dziewczyna w pociągu" - w filmie "Wspomnienia z gwiezdnego pyłu" w reżyserii Woody'ego Allena. Nie wypowiedziała ani jednego słowa, całowała tylko głównego bohatera, Sandy'ego Batesa (granego przez samego Allena), przez szybę wagonu.

Rok później wystąpiła w "Śmiertelnym błogosławieństwie" Wesa Cravena. A zauważona w filmie Allena przez francuskiego reżysera Claude'a Leloucha zagrała epizodyczną rolę w jego dramacie "Jedni i drudzy". Cały czas podnosiła też swoje kwalifikacje aktorskie... Po raz pierwszy zwróciła na siebie uwagę w filmie "Różnice nie do pogodzenia" (1984), gdzie zagrała początkującą gwiazdeczkę filmową, która rozbija małżeństwo głównych bohaterów. To była jej najlepiej przyjęta przez krytyków rola w latach 80. XX wieku.

Po występie w filmie telewizyjnym "Gra o wszystko w Las Vegas" Stone wyjechała do Zimbabwe, gdzie miano kręcić nową adaptację powieści H. Ridera Haggarda "Kopalnie króla Salomona". Zdjęcia rozpoczęły się w styczniu 1985 roku. Od razu postanowiono nakręcić dwa filmy - obok "Kopalni króla Salomona" realizowano jego kontynuację zatytułowaną "Allan Quatermain i zaginione miasto złota".

Stone wcieliła się w obu w postać Jasse Huston, która - szukając swojego ojca, zaginionego w Afryce profesora archeologii - wynajmuje łowcę przygód, tytułowego Allana Quatermaina, granego przez Richarda Chamberlaina. Scenariusze obu filmów okazały się jednak kiepskie. Poza tym ekipa filmowa miała do czynienia z licznymi problemami: niepokojami politycznymi w Zimbabwe, nienotowanymi od dawna gwałtownymi burzami, wiszącą nad filmowcami groźbą malarii. Za rolę w "Allanie Quatermainie..." artystka otrzymała pierwszą w swojej karierze nominację do Złotej Maliny.

"Nagi instynkt", czyli noga na nogę

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych życie zawodowe Stone nie wyglądało najlepiej. Zgłosiła swoją kandydaturę do zagrania głównych w: "Fatalnym zauroczeniu", "Batmanie" i "Dicku Tracym", ale za każdym razem casting wygrywał ktoś inny. Mimo trudności, starała się występować w możliwie największej liczbie filmów. Ze Steve'em Guttenbergiem zagrała w czwartej odsłonie popularnej serii "Akademia policyjna".

Rok później zagrała w "Nico" (1988), w którym partnerował jej debiutujący na ekranie Steven Seagal. Po kolejnej nieudanej roli - Casey Cantrell w "Łzach w deszczu" (1988) - otrzymała tak zjadliwe recenzje, że wiele osób przysłało jej pocieszające listy, kwiaty i podarunki.

Została dostrzeżona przez krytykę i publiczność dopiero w 1990 roku za sprawą występu w filmie science-fiction "Pamięć absolutna", gdzie grała obok Arnolda Schwarzeneggera. Co ciekawe, początkowo chciała odrzucić ofertę zagrania w tym filmie, jednak przekonało ją nazwisko reżysera Paula Verhoevena.

W ciągu dwóch lat po sukcesie "Pamięci absolutnej" Sharon zagrała w pięciu niskobudżetowych filmach. Prawdziwym przełomem w jej karierze okazała się rola biseksualnej pisarki Catherine Tramell w "Nagim instynkcie" (1992) , kolejnej produkcji Verhoevena. Do historii przeszła scena przesłuchania, kiedy w tyleż zmysłowy, co wyuzdany sposób założyła nogę na nogę. Stone została doceniona przez krytykę (m.in. nominacje do Złotego Globu i Saturna), ale także okrzyknięto ją symbolem seksu (m.in. MTV przyznało jej tytuł "Najatrakcyjniejszej Kobiety Roku 1993").

Rok później zagrała w kolejnym skandalizującym thrillerze erotycznym zatytułowanym "Sliver". Tym razem partnerował jej w nim William Baldwin. Z kolei z Sylvestrem Stallone'em zagrała w filmie akcji "Specjalista" (1994) i dostała za swój występ aż dwie Złote Maliny (w kategoriach: najgorsza ekranowa para i najgorsza aktorka).

W 1995 roku Stone zadebiutowała jako producentka filmem "Szybcy i martwi" w reżyserii Sama Raimiego. Zagrała w nim też rolę Ellen, chcącej zemścić się na Herodzie, granym przez Gene'a Hackmana szeryfie miasteczka Redemption.

Jedną z najważniejszych w jej karierze jest rola Ginger McKenny - luksusowej prostytutki i hazardzistki, którą aktorka zagrała w filmie "Kasyno" (1995) w reżyserii Martina Scorsese. Otrzymała za nią Złoty Glob oraz nominację do Oscara.

Królowa Złotych Malin

Pod koniec lat 90. kolejne jej filmy spotykały się z chłodnym przyjęciem krytyki. Role w remake'u "Widma" Henri-Georges'a Clouzota zatytułowanym "Diabolique", w którym zagrała z Isabelle Adjani oraz dramacie "Cena nadziei" w reżyserii Bruce'a Beresforda przyniosły jej kolejne nominacje do Złotych Malin.

W 1999 roku gwiazda wystąpiła w remake'u słynnej "Glorii" Johna Cassevetesa, tym razem przeniesionej na ekran przez Sydneya Lumeta. Wcieliła się w kobietę, która po trzyletniej odsiadce wraca do Nowego Jorku, by rozprawić się z przeszłością. Tu przez przypadek staje się opiekunką upartego sześciolatka, którego rodzina została zlikwidowana przez jej znajomych kryminalistów. Chłopiec posiada druzgocące informacje mogące zniszczyć przestępcze imperium... 

Po kilku latach przerwy i występów w telewizyjnych produkcjach Stone powróciła do ról kinowych w filmie "Kobieta-Kot" (2004), który okazał się jednak artystyczną i komercyjną porażką.

Kolejny rok należał już jednak do udanych w karierze aktorki. Zagrała w "Broken Flowers" Jima Jarmusha, zbierając za ten występ pochlebne recenzje; otrzymała także nagrodę specjalną za wkład w rozwój światowego kina na festiwalu filmowym w Karlowych Warach.

W 2006 roku aktorka wystąpiła w długo oczekiwanym "Nagim instynkcie 2". Produkcja w reżyserii Michaela Caton-Jonesa nie przyniosła jednak spodziewanych zysków (39 milionów dolarów dochodów przy budżecie wynoszącym 70 milionów), została surowo oceniona przez krytyków, a Stone przyniosła kolejną w karierze Złotą Malinę.

Sharon Stone i "Nagi instynkt 3"?

"Nie jestem już piękną małolatą. Dojrzałam i nie mam ochoty być już symbolem seksu. A ludzie nadal chcą, bym rozbierała się przed kamerą" - gwiazda mówiła kilka lat temu.

W 2019 roku aktorka zdumiała widownię, w tym 19-letniego wówczas syna, podczas odbywającej się w Berlinie gali wręczenia nagród Men of the Year, przyznawanych przez czasopismo "GQ". Zanim gwiazda zabrała głos, by podziękować za wyróżnienie, ku zdumieniu widowni poprosiła o krzesło, po czym powtórzyła pamiętną scenę z "Nagiego instynktu".

Sharon Stone wciąż pojawia się na ekranie. W ostatnich latach można było ją oglądać w takich filmach, jak: "Spisek" (2011), "Granica" (2012), "Casanova po przejściach" (2013), "Królowa XXX" (2013), "Disaster Artist" (2017), "Czego życzy sobie kobieta" (2017), "Pralnia" (2019", a także w serialu "Ratched" (2020).

W marcu poinformowano, że gwiazda wystąpi w ekranizacji DC Comics. Wcieli się w rolę czarnego charakteru Victorii Kord w nowej produkcji zatytułowanej "Blue Beetle" ("Niebieski żuk").

Będzie to pierwszy komiksowy film z latynoskim superbohaterem. Zagra go znany z serialu "Cobra Kai" Xolo Mariduena. Aktor wcieli się w Jamiego Reyesa, którego superbohaterskim wcieleniem jest właśnie tytułowy Blue Beetle, mściciel z wszczepionym na kręgosłupie skarabeuszem, który daje mu ogromne moce oraz zdolność emitowania niebieskiej energii.

Z kolei Victoria Kord, którą zagra Stone, to nowa postać wymyślona specjalnie dla filmu. Dla aktorki będzie to druga w karierze rola komiksowej łotrzycy. Wcześniej pojawiła się w innej produkcji DC Comics - wspomnianym filmie "Kobieta-Kot"  z 2004 roku.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sharon Stone

Reklama

Reklama

Reklama