Reklama

Sekretny projekt Tildy Swinton

Pandemia COVID-19 sprawiła filmowcom na całym świecie ogromne problemy, ale też w niektórych przypadkach pobudziła kreatywność. Co chwilę słychać bowiem o kolejnym projekcie, który powstał w tajemnicy w trakcie pandemii i lockdownu. Kolejną taką produkcją jest film w reżyserii Joann Hogg („Pamiątka”) z Tildą Swinton w roli głównej.

Tilda Swinton

O tym, że Tilda Swinton związała się z Joanną Hogg kolejnym projektem, opowiedziała ona sama w wywiadzie dla brytyjskiego "Vogue'a". Już wcześniej było wiadomo, że popularną aktorkę zobaczymy w drugiej części "Pamiątki" Hogg, ale w wywiadzie wspomniany został jeszcze jeden tytuł. Jest nim film zatytułowany "The Eternal Daughter" ("Wieczna córka").

Jak się okazuje, zdjęcia do filmu "The Eternal Daughter" już zostały zakończone. Obok Swinton wystąpili w nim również Carly-Sophia Davies oraz Joseph Mydell. Nieznane są żadne szczegóły odnośnie tej produkcji.

"The Eternal Daughter" i "The Souvenir: Part II" ("Pamiątka 2") to niejedyne produkcje, w których niedługo zobaczymy Tildę Swinton. Jak podaje "The Sydney Morning Herald", gwiazda zagra też w nowym filmie Christophera Doyle’a "Immunodeficiency" ("Niedobór odpornościowy"). Aktorka wystąpi w nim u boku Joego Odagiriego. Będzie to opowieść o pszczelarzu, który przylatuje do Australii, gdzie zostaje zakładnikiem ogarniętej obsesją młodej kobiety.

Reklama

Do listy projektów Tildy Swinton dodać też należy film George Millera "Three Thousand Years of Longing" ("Trzy tysiące lat tęsknoty"). Niewiele wiadomo na temat jego fabuły, poza tym, że ma to być romantyczny film popularno-naukowy, którego jednym z bohaterów będzie dżin. Obok Swinton wystąpi w nim Idris Elba. Produkcja z budżetem planowanym na 60 milionów dolarów ma za sobą już pierwsze zdjęcia, które nakręcono w Australii. Film ma być gotowy jesienią tego roku.

"Mogę powiedzieć, że nie będzie to kolejny 'Mad Max'. Jego atutem będzie warstwa wizualna, ale będzie on przeciwieństwem 'Na drodze gniewu'. Jego akcja będzie rozgrywać się we wnętrzach i będzie w nim dużo gadania. Można powiedzieć, że będzie to taki anty-mad-max" - mówi o filmie jego reżyser George Miller, twórca Szalonego Maksa, postaci, w którą wcielali się Mel Gibson oraz Tom Hardy.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje