Reklama

Sekcja zwłok dziennikarza Krzysztofa Leskiego wykazała ranę ciętą szyi

- Sekcja zwłok została przeprowadzona w środę i wykazała ranę ciętą szyi. Tak wynika ze wstępnego protokołu sekcyjnego - przekazał w piątek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński. Na opinię końcową i dokładne ustalenia trzeba jeszcze poczekać. Dziennikarz Krzysztof Leski został zabity w noc sylwestrową.

Krzysztof Leski (1959-2020)

Ciało Krzysztofa Leskiego zostało znalezione w poniedziałek, 6 stycznia, w jego mieszkaniu na warszawskiej Woli. Podejrzany sam powiadomił policję, gdzie i jak doszło do zabójstwa.

Reklama

Jak informował wtedy prok. Łapczyński, 34-latek zgłosił się do funkcjonariuszy policji patrolujących Rynek Główny w Krakowie, oświadczając, że w noc sylwestrową pozbawił życia dziennikarza

Policja zatrzymała 34-letniego Łukasza B., a prokurator przedstawił mu zarzut zabójstwa; podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że zatrzymany i pokrzywdzony znali się od jesieni ubiegłego roku. Poznali się w jednej z placówek medycznych w Warszawie, a w ostatnim czasie Łukasz B. mieszkał w lokalu należącym do dziennikarza.

Krzysztof Leski karierę dziennikarską rozpoczął na początku lat 80. w prasie Niezależnego Zrzeszenia Studentów, a potem Agencji Solidarność. W stanie wojennym był internowany. Po 1989 r. publikował w "Gazecie Wyborczej", później przez wiele lat współpracował w TVP, gdzie prowadził m.in. "Wiadomości". Był korespondentem "The Daily Telegraph" i BBC. Publikował też m.in. we "Wprost", "Polityce" i "Press".

Był synem Kazimierza Leskiego, pseudonim "Bradl", żołnierza Armii Krajowej i uczestnika Powstania Warszawskiego.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Leski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama