Reklama

Saoirse Ronan wyznała, że konsultowała rolę lesbijki z homoseksualnymi przyjaciółmi

Wyreżyserowany przez Francisa Lee film „Ammonite” to jeden z faworytów przyszłorocznej ceremonii rozdania Oscarów. W rolach głównych wystąpiły w nim Saoirse Ronan oraz Kate Winslet. Wcielają się one w role zakochanych w sobie kobiet. Ronan przyznaje, że przygotowując się do roli, konsultowała ją ze swoimi homoseksualnymi przyjaciółmi.

Saoirse Ronan i Kate Winslet w lesbijskiej scenie w filmie "Ammonite"

Rozgrywający się w 1840 roku w Anglii film "Ammonite" miał już premierę podczas festiwalu filmowego w Toronto. Kate Winslet wciela się w nim w prawdziwą postać Mary Anning, jednej z pierwszych brytyjskich paleontolożek oraz zbieraczek skamieniałości. Zatrudnia ją mąż bogatej Charlotte Murchison (Saoirse Ronan), który płaci jej za to, by pilnowała jego żony, gdy on przebywać będzie za granicą. Charlotte niedawno przeżyła osobistą tragedię - straciła dziecko. Pomiędzy kobietami wybucha namiętny romans.

Po seansie "Ammonite" w trakcie festiwalu filmowego w Toronto szybko pojawiły się głosy, że zarówno Ronan, jak i Winslet mogą spodziewać się za swoje role nominacji do Oscara. Winslet ma już na swoim koncie nagrodę Akademii za rolę w filmie "Lektor". W sumie nominowana do Oscara była aż siedem razy. Z kolei zaledwie 26-letnia Ronan zdobyła już za swoje role cztery nominacje do Oscara.

Jak wyznała w rozmowie z magazynem "Variety" Ronan, przed przyjęciem roli Charlotte poprosiła o rady swoich homoseksualnych przyjaciół. W odpowiedzi usłyszała, że do tej pory nie powstało wiele filmów, w których prawdziwie pokazany byłby związek lesbijski, a w szczególności jego intymna sfera. "Nie tylko aspekt erotyczny, ale związek jako całość" - tłumaczy Ronan. Jako przykład filmu, który dobrze to zobrazował, znajomi Ronan wskazali film "Nieposłuszne" z 2017 roku z Rachel Weisz i Rachel McAdams.

Reklama

Ronan wyznała też, że przyjęła rolę w filmie "Ammonite", bo wyraźnie kontrastowała z jej postacią, jaką zagrała w filmie Grety Gerwig w filmie "Małe kobietki". "Dopiero co skończyłam 'Małe kobietki' film, który był pełen życia, hałasu. W każdej scenie było pełno aktorów, dużo gadania. Z aktorskiego punktu widzenia zainteresowało mnie zagranie kogoś, kto jest dużo bardziej wycofany" - tłumaczy Ronan.

W tej samej rozmowie brał również udział reżyser filmu Francis Lee, który wyjaśnił, że od zawsze wiedział, że nie chce nakręcić filmu o Mary Anning jako zwyczajnego filmu biograficznego. Zamiast tego zdecydował się na stworzenie fikcyjnej historii badaczki, o której życiu uczuciowym wiadomo niewiele. "Chciałem zrobić wszystko, co w mojej mocy, by podnieść ją na duchu i zapewnić jej pełen szacunku związek, na który moim zdaniem zasługiwała i którego była warta" - mówi reżyser.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Saoirse Ronan | Amonit

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama