Reklama

Sandra Bullock z dystansem o sobie

Podczas promocji swojego najnowszego filmu "Nie otwieraj oczu", Sandra Bullock została spytana o sekret swojego idealnego wyglądu. Aktorka odpowiedziała z właściwym dla siebie poczuciem humoru.

Sandra Bullock

Zdobywczyni Oscara za obraz "Wielki Mike. The Blind Side" wpierw ze śmiertelną powagą przyznała, że za wszelką cenę stara się unikać wszelkich czynników wpływających na rozwój nowotworów. "Sypiam w specjalnym pojemniku, który jest odseparowany od rakotwórczych substancji". Zaraz dodała jednak: "Dajcie spokój!".

Reklama

Następnie przyznała, że jej wygląd jest wynikiem wielu godzin przygotowań. "Widzicie mnie tylko podczas premier. Wiecie, ile mi zeszło na ułożenie włosów i makijaż? Dwie i pół godziny!". Bullock dodała, że bez tak długiego czasu przygotowań najprawdopodobniej nie zdecydowałaby się na udział w uroczystości. Zaznaczyła także, że jest to dla niej rutyna: "Wieczorem wrócę do domu, wezmę prysznic, a jutro o ósmej rano wszystko zacznie się od początku."

Pytana o pracę z dziecięcymi aktorami na planie "Nie otwieraj oczu", Bullock przyznała, że czerpała ze swoich własnych doświadczeń jako matki. Dzięki temu łatwiej było jej zrozumieć postępowanie jej bohaterki, starającej się za wszelką cenę ochronić swoje dzieci. "Przez strach wychodzi z ciebie bestia... Stajesz się osobą, której nie lubisz, ale tylko tak możesz bronić swe dzieci".

"Nie otwieraj oczu" opowiada o postapokaliptycznym świecie, zdziesiątkowanym przez nieznaną siłę. Sam jej widok zmusza do odebrania sobie życia. Wśród uciekających przed tajemniczym niebezpieczeństwem jest Malorie (w tej roli Bullock), matka dwójki dzieci. Chcąc je uratować, zabiera je w podróż wzdłuż rzeki. Dla bezpieczeństwa wszyscy troje muszą przez całą przeprawę mieć zasłonięte oczy. Film zadebiutuje w serwisie Netflix 21 grudnia.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sandra Bullock

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje