Reklama

Reklama

​Ryan Reynolds ma ogromną słabość do... Mariah Carey

"Mamy obsesję na jej punkcie. Kochamy ją" - przyznał Ryan Reynolds, wyznając, że jest wielkim fanem Mariah Carey. Zdradził również, że to on zasugerował, aby jej przebój z 1995 roku "Fantasy" włączyć do nowego filmu z jego udziałem zatytułowanego "Free Guy".

Ryan Reynolds

Ryan Reynolds zdradził, że od dawna jest wielkim fanem piosenkarki. Tę pasję podziela z żoną Blake Lively, zatem siłą rzeczy do grona fanów diwy zaliczają się również dzieci aktorskiej pary. Reynolds bez wahania przyznał, że jest częścią grupy jej wiernych fanów, których piosenkarka nazywa "Lambily".

"Mamy obsesję na jej punkcie. Kochamy Mariah. Uwielbiamy muzykę, celebrację i to, jakie emocje budzi jej muzyka" - przyznał w rozmowie z serwisem "ET". Zdradził również, że pomysł na włączenie utworu Carey do jego najnowszego filmu "Free Guy" był jego.

Reklama

Ryan Reynolds: Kocham Mariah Carey

"Od lat jestem wielkim fanem Mariah. Zwykle i tak pracuję przy muzyce, tak było i tym razem, poprawialiśmy scenariusz i odruchowo sięgnąłem po utwór The Outfield zatytułowany 'Your Love' , to klasyk z lat 80. Jest świetny, ale brakowało mu tej niesamowitej skali, której szukałem. A potem na mojej playliście wybrzmiał utwór 'Fantasy' i wszystko wskoczyło na swoje miejsce" - wspomina aktor cytowany przez "Variety".

Reynolds skontaktował się z Carey w sprawie wykorzystania jej piosenki. "Musiałem porozmawiać z Mariah powiedziałem jej, jaki wpływ na nasz proces twórczy miał ten utwór. Okazała się niesamowitą osobą" - dodał.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Ryan Reynolds | Mariah Carey

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje