Reklama

Ryan Gosling: Przystojny psychopata

Choć Ryan Gosling grywa różne role, najczęściej kojarzy się go z tematyką mroczną i trudną. Taki też jest jego debiut reżyserski, który zostanie pokazany w jednej z sekcji na tegorocznym festiwalu w Cannes.

"Lost River" to opowieść o miasteczku, które kiedyś było pełne szczęścia i miłości, a teraz powoli przeistacza się w miejsce pozbawione nadziei. "Modlę się, żeby ten pierwszy film został dobrze odebrany przez publiczność. Nie chcę jej zawieść. Bardzo poważnie podchodzę do tego projektu i mam nadzieję, że nie zmarnuję danej mi szansy. Nigdy nie wiesz, czy dostaniesz kolejną - martwi się świeżo upieczony reżyser.

Reklama

"Gdy patrzysz na człowieka, nigdy nie wiesz, z kim masz do czynienia, i co, przy sprzyjających warunkach, może z niego wyjść" - mówi zafascynowany Ryan Gosling. Dlatego chętnie przyjmuje role ludzi z problemami psychicznymi, jak w "Odmiennych stanach moralności", "Fanatyku" czy "Wszystkim, co dobre".

Sam też w przeszłości do aniołów nie należał. Jako siedmiolatek zachwycił jurorów pewnego konkursu talentów, kiedy wykonał prawie erotyczny taniec do piosenki "Uptown girl" Billy'ego Joela. Chciał w ten sposób pomóc śpiewającej koleżance, ale to o nim pisały zachwycone gazety. Dzięki temu występowi dostał się do programu "Klub Myszki Miki", w którym śpiewał i tańczył w doborowym towarzystwie, m.in. Justina Timberlake'a, Britney Spears i Christiny Aguilery.

Ale tak naprawdę imponowały mu niegrzeczne gwiazdy: Billy Idol, Arnold Schwarzenegger czy wreszcie Sylvester Stallone. "Kiedy obejrzałem 'Rambo', nie mogłem o nim zapomnieć. Wydawało mi się, że to ja jestem Rambo. I któregoś dnia zabrałem do szkoły zestaw noży kuchennych i zacząłem rzucać nimi w kolegów, bo wydawało mi się ciągle, że to film. Zrobiła się afera, zawiesili mnie w prawach ucznia, no i potem mama zabroniła mi oglądać filmy dla dorosłych" - opowiadał.

Na szczęście to nie filmy dla dorosłych, a poczciwe Muppety pokazały mu jego życiową drogę. "W jednym z odcinków wystąpiła Raquel Welch. To była moja pierwsza miłość. Pomyślałem sobie wtedy: Muszę poznać tę kobietę. Ale jak? Skoro ona jest w telewizji, to i ja muszę się tam dostać. I przez to zostałem aktorem" - wyznał.

Programy dla dzieci do dziś są dla niego wskazówką. Przynajmniej w pracy. "Mam niezawodną metodę. Przed każdym filmem, w którym mam zagrać, zastanawiam się, ile mój bohater ma w sobie z królika Bugsa, a ile z kaczora Daffy'ego. Wystarczy kilka kreskówek Warner Bros i już wiem, jak grać" - żartuje. Choć na dowód swojej teorii podaje przykłady - w "Blue Valentine" jego bohater był w 80 procentach Daffym, a w "Kocha, lubi, szanuje" tylko Bugsem.

Daffy czy Bugs - jednakowo podoba się kobietom, które nie mają wątpliwości, że jest ideałem mężczyzny. W internecie istnieje coraz więcej poświęconych mu stron, zakochane fanki wystają przed jego domem, a redakcja magazynu "People", która co roku ogłasza zwycięzcę rankingu na najseksowniejszego żyjącego mężczyznę, dostaje tysiące listów z pretensjami, czemu Gosling nie doczekał się jeszcze tego ewidentnie dla niego skrojonego tytułu.

Zresztą, jak nie reagować podziwem, kiedy prasa raz po raz donosi o jego bohaterskich wyczynach. A to uratuje dziennikarkę, która omal nie wpadła pod samochód, a to wystąpi w obronie słabszych, a to w końcu interweniuje w bójce między ulicznym sprzedawcą a wściekłym klientem...

Gosling spokojnie podchodzi do tego całego szaleństwa. "Jeśli coś może się podobać kobietom we mnie, to myślę, że głównie to, że potrafię ich wysłuchać w przeciwieństwie do innych mężczyzn. Doceniam kobiety i rozumiem je" - chwali się.

Przez ostatnie trzy lata szczególną uwagę poświęca Evie Mendes, a o powadze tego związku podobno świadczy fakt, że pozwala jej wyprowadzać swojego ukochanego psa George'a...

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

To i Owo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ryan Gosling | psychopaci | role

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje