46-letni artysta, który urodził się w Nowej Zelandii, ale przyjął australijskie obywatelstwo, po raz piąty spotkał się na planie z reżyserem Ridley'em Scottem. Ich przygody zakapturzonego bohatera z lasu Sherwood otworzą w przyszłym tygodniu festiwal w Cannes.
Jak podaje australijska poczta - znaczki mają być potwierdzeniem sukcesu Crowe'a i zostaną wypuszczone tuż przed premierą długo oczekiwanego przez widzów "Robin Hooda".
"Oczekiwanie na premierę filmu o Robin Hoodzie ma zasięg globalny i pomyśleliśmy, że to dobry moment, żeby złożyć hołd temu wspaniałemu aktorowi wypuszczając serię znaczków związanych z jego nowym filmem. W ten sposób chcemy docenić jego talent, a także wkład do przemysłu filmowego" - powiedział Noel Leahy z Australian Post.
Aktor cieszy się ostatnio dobrą passą. W zeszłym miesiącu otrzymał swoją gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Sław.
Crowe i Scott współpracowali już przy filmach: "Gladiator", "Dobry rok", "American Gangster" i "W sieci kłamstw".
Artysta nie jest debiutantem jeśli chodzi o znaczki. Jego podobizna widniała już na australijskich znaczkach z serii "Legends of the Screen".
Zobacz zwiastun nowego filmu o bohaterze z lasu Sherwood:










