Reklama

Reklama

Rodzina Michaela Jacksona twierdzi, że Martin Bashir oszukał artystę, realizując o nim film

W wyniku przeprowadzonego śledztwa BBC, stacja przeprosiła księcia Williama za emisję wywiadu, przeprowadzonego przed laty przez Martina Bashira z księżną Dianą. Teraz rodzina Michaela Jacksona twierdzi, że dziennikarz dopuścił się nieprawidłowości, tworząc film dokumentalny, opowiadający o życiu króla popu.

Michael Jackson

Gdy Bashir przeprowadzał wywiad z księżną Dianą, a ta wyznała, że w ich małżeństwie z księciem Karolem jest trzecia osoba (Camilla Parker Bowles), nie był jeszcze znanym dziennikarzem. Rozmowa ta wyniosła go jednak na szczyty popularności. Wywiad obejrzała rekordowa publika. Według szacunków BBC były to 23 mln widzów. 

Rozmowa ta utorowała dziennikarzowi drogę do stworzenia filmu, opowiadającego o życiu gwiazdy popu, Michaelu Jacksonie. Gdy dokument ukazał się, gwiazdor w liście do stacji wyraził swoje oburzenie, twierdząc, że w materiale został przedstawiony w krzywdzącym świetle, zarówno jako ojciec i człowiek. 

Reklama

Od listopada ubiegłego roku trwało dochodzenie stacji BBC, dotyczące nieetycznych praktyk, które stosował Martin Bashir. W jego wyniku nadawca wystosował przeprosiny do syna Diany, księcia Williama. Dochodzenie wszczęto po tym, gdy brat Diany Charles Spencer przekazał, że przy pomocy podstępu został nakłoniony do przedstawienia dziennikarza księżnej Dianie. 

Reakcja rodziny Michaela Jacksona

Jak donosi portal TMZ, część członków rodziny Michaela Jacksona uważa, że Martin Bashir oszukał także gwiazdora muzyki pop, gdy współpracował z nim przy tworzeniu dokumentu "Living With Michael Jackson" w 2003 roku.

Film opowiada m.in. o relacjach Jacksona z młodymi chłopcami, a także o oskarżeniach o molestowanie seksualne, które zostały wtedy wytoczone wobec gwiazdora. Ława przysięgłych uznała jednak, ze Jackson jest niewinny. 

Po latach od powstania dokumentu bratanek i brat Jacksona twierdzą, że został on oszukany. Oskarżają Bashira o wdrażanie "nieetycznego dziennikarstwa". Ich zdaniem materiał filmowy został "zmanipulowany". Bratanek Jacksona posunął się nawet krok dalej, obwiniając Bashira za śmierć Michaela. Jego zdaniem oszustwo dziennikarza było jednym z głównych powodów, dla których "mojego wuja Michaela nie ma tu dzisiaj". Jak dodał, "proces z 2005 roku go załamał". Jego zdaniem rodzina Jacksona także zasługuje na dochodzenie i przeprosiny. 

Bashir opuścił BBC na początku miesiąca, powołując się na powody zdrowotne. Zaprzeczył, by jego wywiad z księżną Dianą w jakikolwiek sposób zaszkodził księżnej.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | księżna Diana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama