Reklama

"Rocketman": Ukryty za kostiumami

Kostiumy często bywają drugoplanowymi aktorami. Jednak w filmie "Rocketman" stanowią one ważne tło do opowiedzenia historii Eltona Johna.

Taron Egerton w scenie z "Rocketmana"

Rzadko zdarza się, aby kostiumy zajmowały centralne miejsce w filmie, najczęściej uzupełniają akcję, ożywiają bohaterów. Jednak w przypadku filmu "Rocketman", który miał swoją premierę na zakończonym niedawno festiwalu w Cannes, stroje są nierozerwalną częścią fabuły. W końcu życie Eltona Johna jest równie barwne, co jego sceniczny wizerunek.

Reklama

Nie da się ukryć, że przez lata Elton John stał się jedną z najbarwniejszych estradowych gwiazd, a jego wizerunek mieszał ze sobą ekstrawagancję i przesadę. Zatem projektant Julian Day miał trudne zadanie - sportretować kostiumowy element biografii piosenkarza.

Inspiracją okazały się przechowywane przez Eltona Johna stroje, szczególnie te z wczesnych lat 70. Sam Day przyznał, że choć większość inspiracji czerpał z oryginalnych kostiumów, starał się, aby kostiumy wykraczały poza oczywisty schemat. Inspiracją okazała się w dużej mierze wizualna estetyka Davida LaChapelle'a i Tima Walkera.

"Jedyne, co jest pewne w estetyce i strojach Eltona Johna, to przesada. Zazwyczaj o swoim stroju decyduje 20 minut przed wyjściem na scenę, a potem staje się Eltonem Johnem" - przyznaje projektant.

Pierwszym strojem, jaki zaprojektował do filmu był jasnopomarańczowy kostium diabła, w którym Elton zjawia się na odwyku. "Rozmawialiśmy o tym, jak Elton wchodzi na odwyk. Gdy to się dzieje, musi mieć na sobie coś spektakularnego" - zdradza projektant. Zwraca również uwagę na pewne szczegóły tego stroju. "Ma okulary w kształcie serca, nakrycie głowy ma kształt serca, skrzydła również - tak więc chodzi o to, by był tym mrocznym bohaterem, ale także wyrażał swoje wołanie o miłość, pragnienie, by ludzie go słuchali" - dodaje.

Sam projektant przyznaje, że stroję często podkreślają również absurd sytuacji. Przykładem jest kostium, którego elementem jest czapka z irokezem z piór. To scena, w której Elton domaga się szacunku, ma żal do ludzi, że nie traktują go poważnie. "Ubrany jak kurczak domaga się szacunku od ludzi" - wspomina Day.

Kostiumem, który został wiernie odtworzony był ten, który muzyk miał na sobie w trakcie koncertów na stadionie Los Angeles Dodgers w 1975 roku. "To był jeden z niewielu kostiumów Eltona, które bezpośrednio odtworzyliśmy i myślę, że musieliśmy to zrobić, ponieważ jest najbardziej kultowy. Ale pomyślałem, zróbmy z niego naszą własną wersję, a zamiast cekinów użyliśmy kryształów. Cały garnitur składa się ze 140 000 kryształów Swarovskiego" - wspomina.

"Myślę, że pod pewnymi względami Elton chował się za kostiumami" - ocenia Day. Sam artysta przyznał, że stroje sceniczne były swego rodzaju zbroją. W wywiadzie dla magazynu "W", Elton John wspomniał, że stroje były dla niego kolejną formą wyrażania siebie. "Pozwoliły mi także zatuszować ekstremalną nieśmiałość, którą musiałem ukryć jako wykonawca" - dodaje Day.

"Rocketman", w reżyserii Dextera Fletchera, to historia życia Eltona Johna ukazująca artystę od jego najmłodszych lat w Królewskiej Akademii Muzycznej. Film został zaprezentowany na festiwalu filmowym w Cannes. Słynny muzyk i grający go Taron Egerton zostali nagrodzeni przez publiczność owacjami na stojąco. Film wejdzie do polskich kin 7 czerwca.


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rocketman (2019)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje