Reklama

Robert Więckiewicz: Wystarczy myśleć, to metoda na życie

"Dużo myślałem o Teodorze Szackim i w ten sposób przygotowywałem się do roli. W ogóle dobrze jest myśleć. Myślenie to jedna z moich metod na życie" - mówi Robert Więckiewicz, który w filmowej adaptacji powieści Zygmunta Miłoszewskiego "Ziarno prawdy" wcielił się w kultowego polskiego prokuratora.

"Po wyprowadzce z Warszawy schudł piętnaście kilo. Tutaj go nie znali, myśleli, że zawsze był chudzielcem. Ale garnitury na nim wisiały, przy kołnierzykach pojawił się nadmierny luz, w paskach musiał wypalić rozgrzanym nad gazem gwoździem dodatkowe dziurki. Myślał, żeby rzucić się w wir pracy, ale tutaj nie było tyle pracy. Myślał, żeby wrócić do Warszawy, ale nie miał do czego wracać. Myślał, żeby znaleźć do towarzystwa kogoś, kto nie byłby jedynie wkładem do łóżka, ale nie miał na to siły. Dużo leżał, dużo rozmyślał" - czytamy w powieści "Ziarno prawdy".

Reklama

"Dużo myślałem o Teodorze Szackim i w ten sposób przygotowywałem się do roli. W ogóle dobrze jest myśleć. Myślenie to jedna z moich metod na życie. Okazała się metodą kluczową w czasie pracy nad rolą" - podkreśla Robert Więckiewicz, który w filmowej adaptacji powieści Zygmunta Miłoszewskiego wcielił się w nowego kultowego polskiego prokuratora.

"Próba wykreowania postaci Szackiego nie była czymś spektakularnym. Zresztą zawsze praca nad rolą to dosyć intymny proces, który polega na tym, że aktor kombinuje w swojej głowie, szuka rozwiązań i pomysłów. Aktorstwo to nie jest praca biurowa; trudno o nim opowiadać, bo to proces, który nie jest do końca definiowalny" - tłumaczy aktor, który ma na koncie wybitne kreacje aktorskie w świetnych polskich filmach ostatnich lat.

W 2011 bawił publiczność jako Pucio w filmie "Baby są jakieś inne" Marka Koterskiego i wcielił się w Leopolda Sochę w odnoszącym międzynarodowe sukcesy filmie "W ciemności" Agnieszki Holland. Dwa lata później oszołomił widzów ożywiając na ekranie język Lecha Wałęsy w filmie Andrzeja Wajdy. W 2014 zachwiał światem jako bohater "Pod Mocnym Aniołem" Wojciecha Smarzowskiego - adaptacji powieści Jerzego Pilcha.

Kryminalną historię diabelnie inteligentnego prokuratora, głęboko zranionego mizogina, zgorzkniałego i samotnego czterdziestolatka, który przeprowadza się z Warszawy na prowincję przeniósł na ekran reżyser świetnego "Rewersu" (2009) - Borys Lankosz. W powieści Zygmunt Miłoszewski opisuje Szackiego z dozą ironii, krytyki, czułości i zrozumienia, jakim mogą się darzyć tylko kumple, którzy przeżyli razem lata wzlotów i upadków.

"Podoba mi się to, że Teodor Szacki jest konkretny. Mówi, działa i zachowuje się konkretnie. Nie bije piany. Jest zdecydowany, stanowczy. To facet, który ma jaja i to lubię w nim najbardziej" - śmieje się Więckiewicz. "Filmowy Szacki ma specyficzny stosunek do kobiet, który bardzo mi się podobał, choć sposób, w jaki Teo się zachowuje, nie jest specjalnie sympatyczny. On ma jednak ku temu swoje powody" - tłumaczy swojego bohatera aktor.


"Bardzo dużo rozmawialiśmy z Borysem Lankoszem - zarówno przed zdjęciami, jak i w ich trakcie oraz po ich zakończeniu. Analizowaliśmy charakter Szackiego i motywacje, które sprawiały, że zachowuje się tak, a nie inaczej i podejmuje takie, a nie inne decyzje. Te dyskusje stały się podstawą do ulepienia postaci" - dodaje.

Dla twórców i miłośników kryminałów tego typu bohater nie jest nikim wyjątkowym. Oschły, zraniony i na przekór wszystkim pielęgnujący samotność detektyw to dziś postać niemal ikoniczna. Znajdziemy ją w większości kryminalnych powieści i filmów - nie tylko współczesnych. Więckiewicz przyznaje, że kryminały nie są mu obce i zdarzało mu się w nich zaczytywać zanim skandynawska proza zalała światowy rynek.

"Kiedyś uwielbiałem historie Agathy Christie, klasykę kryminału, czyli powieści Arthura Conan Doyle'a i Raymonda Chandlera" - opowiada aktor i uśmiecha się na myśl o swojej mamie. "Moja mama uwielbiała kryminały i do dziś pamiętam, że na półce w domu było masę francuskich powieści Georgesa Simenona i różnych polskich kryminałów. To były czasy, kiedy ukazywały się Kolorowe Zeszyty o bohaterskich wyczynach policji obywatelskiej [zapewne popularna seria polskich komiksów, których bohaterem był kapitan Jan Żbik - przyp. red.]. Moja mama się w nich zaczytywała! Pamiętam też początek lat dziewięćdziesiątych i wysyp książek Roberta Ludluma, choć te, prócz "Tożsamości Bourne'a", nieszczególnie mnie interesowały. Czytam za to współczesne skandynawskie kryminały - powieści Jo Nesbo i książki autora cyklu 'Millennium'".


Zapytany o porównanie Szackiego z powieści z postacią filmową, Więckiewicz mówi, że interesował go przede wszystkim scenariusz, który - w stosunku do książki - jest bytem zupełnie osobnym.

Czy zgodzą się z tym fani prozy Miłoszewskiego? Powinni, bo dobry film zawsze obroni się sam, a porównywanie go z powieścią może być co najwyżej wisienką na torcie. Pytanie tylko, czy dla powieściowego Szackiego kariera filmowa może być jak "nowe wspaniałe życie; jak podrywanie dziewczyn w klubach, bieganie co rano nad Wisłą, rozkoszowanie się powietrzem, przeżywanie przygód i uniesień"?

Z Robertem Więckiewiczem rozmawiały Anna Bielak i Małgorzata Steciak.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Film "Ziarno prawdy" w reżyserii Borysa Lankosza zadebiutuje na ekranach polskich kin 30 stycznia 2015 roku. Mroczny kryminał zapowiada teledysk Katarzyny Nosowskiej. Autorką zdjęć i reżyserką teledysku jest Beata Bogucka. Muzykę napisał Paweł Krawczyk, gitarzysta zespołu HEY, który od samego początku wspólnie z Katarzyną Nosowską pracował przy produkcji i komponowaniu piosenki.


Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Ziarno prawdy | Robert Więckiewicz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama