Nie żyje Raquel Welch, gwiazda takich filmów, jak "Milion lat przed naszą erą" czy "Fantastyczna podróż". Słynna aktorka, która uznawana była za jedną z najpiękniejszych kobiet w Hollywood, zmarła w wieku 82 lat w wyniku nieujawnionej jak dotąd choroby. Pożegnać legendę ekranu postanowiło wielu jej sławnych kolegów po fachu.
Branża filmowa opłakuje dziś Raquel Welch, legendarną gwiazdę kina lat 60. Aktorka znana z takich produkcji, jak "Milion lat przed naszą erą", "Roztańczone lato", "Dusza na sprzedaż", "Trzej muszkieterowie" czy "Fantastyczna podróż", zmarła w środę o poranku po "krótkiej", bliżej nieokreślonej chorobie. O śmierci Welch poinformował menadżer gwiazdy, Steve Sauer. "Jej kariera trwała ponad pięć dekad. Raquel zagrała w przeszło 30 filmach i 50 serialach. Pozostawiła w żałobie dwoje dzieci - syna Damona i córkę Tahnee" - ujawnił agent laureatki Złotego Globu w rozmowie z "People".
Gwiazdy żegnają Raquel Welch
Pożegnać słynną aktorkę postanowiło wielu jej sławnych kolegów po fachu, m.in. Reese Witherspoon, która zagrała u jej boku w kultowej komedii "Legalna blondynka" z 2001 roku. "To potwornie smutne, że Raquel Welch odeszła. Uwielbiałam z nią pracować. Była wytworna, profesjonalna i niewiarygodnie czarująca. Olśniewała każdego. Niech aniołowie zaniosą ją do domu" - napisała na Twitterze zdobywczyni Oscara.
"Była życzliwa i zabawna. Podkochiwałem się w niej przez większość swojego dzieciństwa. Straciliśmy prawdziwą ikonę" - dodał reżyser Paul Feig.
W podobnym tonie śmierć aktorki skomentował Eugenio Derbez, który partnerował Welch w jej ostatnim filmie, komedii "Latynoski ogier" z 2017 roku. "Świat znał ją jako międzynarodowy symbol seksu, ale dla mnie była po prostu niezwykle ciepłą i zabawną osobą. Na plan przychodziła doskonale przygotowana. Zawsze żartowała z samej siebie i miała najwspanialsze poczucie humoru. (...) Nigdy jej nie zapomnę" - wyznał aktor w oświadczeniu udostępnionym serwisowi "Deadline".
Zmarłą gwiazdę pożegnała także Viola Davis. "Poznanie cię było ogromną przyjemnością! Byłaś dla mnie ponadczasowa, kultowa... Spoczywaj w pokoju" - napisała na Instagramie słynna aktorka.
"Była pierwszym hollywoodzkim symbolem seksu, który całkowicie mnie oszołomił. Tak bardzo żałuję, że nie miałem okazji poznać jej osobiście" - wyznał w opublikowanym na Twitterze poście William Baldwin.
Welch zadebiutowała na ekranie w 1965 roku, występując w musicalowej komedii "Roztańczone lato". Przełomem w karierze okazała się dla niej rola w "Fantastycznej podróży", w której zagrała rok później. Produkcja science fiction odniosła ogromny komercyjny sukces, zdobywając przy tym dwie nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej. W tym samym roku premierę miał film przygodowy "Milion lat przed naszą erą", dzięki któremu Welch ugruntowała swój gwiazdorski status. Gdy pojawiła się na ekranie jako prehistoryczna piękność odziana jedynie w futrzane bikini, z miejsca stała się obiektem pożądania.
Od tej chwili uznawana była za symbol seksu i jedną z najpiękniejszych kobiet w Hollywood. Ona sama miała jednak negatywny stosunek do przypiętej jej łatki seksbomby. "Z jednej strony to miłe, ale jest to także bardzo ograniczające. Czułam się trochę tak, jakbym została skazana na ten wizerunek. Byłam zamknięta w szufladce, nie mogąc się z niej wydostać. Miałam wrażenie, że liczy się tylko mój wygląd" - ubolewała gwiazda w jednym z ostatnich wywiadów.
Mimo podeszłego wieku Welch nie przestaje pojawiać się na ekranie. W ostatnich latach oglądaliśmy ją m.in. w w biograficznym filmie telewizyjnym "Versace. Geniusz, sława i morderstwo (2013), kinowym obrazie "Latynoski ogier" (2017, na zdjęciu) oraz serialu "Date My Dad" (2017). Image Capital PicturesAgencja FORUM
W latach 80. i 90. aktorka zdecydowanie rzadziej pojawiała się na ekranie. Zagrała dosłownie kilka ról - w dodatku w zdecydowanej większości w filmach telewizyjnych. Starała się wówczas usilnie zaistnieć na rynku muzycznym, jednak nagrana przez nią płyta nie odniosła sukcesu. Za to bestsellerem okazały się kasety wideo, na których Welch prezentowała zestawy ćwiczeń pomagających zachować idealną sylwetkę. Po roku 2000 gwiazda dała się namówić na kilka gościnnych występów, między innymi w komedii "Legalna blondynka" (2001).Martin Sloan/PhotoshotReporter
W 1969 roku wcieliła się w piękną Saritę, pod wpływem której szeryf Lydecker (Jim Brown) i bandyta Herrera (Burt Reynolds) decydują się pomóc prześladowanym Indianom w walce z meksykańskim rządem, w westernie "100 karabinów" Toma Griesa.COLLECTION CHRISTOPHEL / RnB / Paramount PicturesEast News
Najbardziej kontrowersyjną rolę w swojej karierze Welch stworzyła w adaptacji bestsellerowej powieści Gore'a Vidala "Myra Breckinridge" (1970), opowiadającej o tytułowym transseksualiście. Za sprawą tej kreacji aktorka chciała zmienić nieco swój ekranowy wizerunek, ale film okazał się klapą.East News East News
Najsłynniejszą kreacją aktorki z lat 70. jest rola Constance de Bonancieux w "Trzech muszkieterach" (1973). Welch została za nią nagrodzona jedynym w jej karierze Złotym Globem. W ogóle film, w którym w tytułowych bohaterów wcielili się Michael York, Oliver Reed, Richard Chamberlain i Frank Finlay, cieszył się tak dużą popularnością, że rok później Richard Lester zrealizował jego sequel zatytułowany "Czterej muszkieterowie".Alexander Michael and Ilya Salki/Collection ChristophelEast News
Po raz pierwszy na dużym ekranie pojawiła się w filmie "Roztańczone lato" (1965), jednak gwiazdą stała się za sprawą o rok późniejszej "Fantastycznej podróży", gdzie wcielała się w jednego z członków ekipy medycznej, którzy zostają zmniejszeni i wszczepieni w ciało chorego dyplomaty, z misją uratowania jego życia. Produkcja science-fiction okazała się hitem, otrzymała dwa Oscary, a grająca w niej jedną z głównych ról Welch w krótkim czasie znalazła się na ustach wszystkich.Collection Christophel / RnBEast News
Reżyserzy w ogóle lubili promować swoje filmy poprzez umieszczanie na ich plakatach Welch. Tak było między innymi w wypadku "Duszy na sprzedaż" (1967) - opowieści o nieszczęśliwym i sfrustrowanym życiem mężczyźnie, decydującym się na krok ostateczny, sprzedaż duszy diabłu w zamian za ziszczenie 7 życzeń (grzechów głównych) związanych z jego niespełnioną miłością. Welch - a jakżeby inaczej - wcieliła się w spersonifikowaną Nieczystość (Lilian Lust).Collection Christophel / Stanley Donen FilmsEast News
O aktorce zrobiło się jeszcze głośniej, gdy zagrała w przygodowym "Milionie lat przed naszą erą" (1966), remake'u produkcji Hala Roacha sprzed ćwierćwiecza. "Chociaż ma w filmie zaledwie 3 linijki tekstu, jej boska figura w futrzanym bikini uczyniła z niej gwiazdę i marzenie milionów młodych fanów kina" - pisano o jej kreacji. Plakat z Welch w scenie z tej produkcji był najlepiej sprzedającym się w tamtym czasie (to właśnie jego miał Andy Dufresne ze "Skazanych na Shawshank" na ścianie więziennej celi!). Po występie w "Milionie lat przed naszą erą" artystka została bezsprzecznie uznana za symbol seksu lat 60.Collection Christophel / Associated British PathEast News
Następnie gwiazda wystąpiła w westernie "Bandolero!" (1968) u boku Jamesa Stewarta i Deana Martina, by w kolejnych dwóch filmach z tego samego roku znów partnerować największym gwiazdom kina - Edwardowi G. Robinsonowi i reżyserowi Vittorio De Sice w "Największym draniu z nich wszystkich" oraz Frankowi Sinatrze w "Kobiecie w cemencie".Everett CollectionEast News