Reklama

Rambo stracił 60 milionów

Sylvester Stallone walczy o ocalenie swojej kariery, po tym jak szefowie studia Universal zerwali z nim kontrakt wart 60 milionów dolarów. Prawdopodobnie na decyzję miał wpływ słaby wynik poprzedniego filmu gwiazdora "W świetle dnia".

Pięć lat temu kontrakt był kamieniem milowym w karierze aktora; zaplanowano trzy filmy z jego udziałem, a za każdy miał otrzymać 20 milionów. Jak dotąd powstał tylko jeden - "Detox", który wkrótce ma pojawić się na ekranach amerykańskich kin.

W ubiegłym roku Stallone zwierzył się: "W ciągu ostatnich dwóch lat nie zarobiłem nawet 10 centów ". Niedawno aktor powrócił do Hollywood z Florydy, gdzie za 25 milionów dolarów sprzedał swój dom. Teraz ma nadzieję, że zagra w filmie "Dorwać Cartera" - remake'u brytyjskiego thrillera z 1971 roku, wyreżyserowanego przez Mike'a Hodgesa. W głównej roli wystąpił wówczas Michael Caine.

Reklama
WENN
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy